Żużel: Zmarzlik medalistą mistrzostw świata!

Żużel to sport, który jest w naszym kraju szalenie popularny. Wiadomo, że żadna dyscyplina nie przebije piłki nożnej, która jest jednak sportem globalnym. Speedway jest za to znany głównie w Skandynawii, Wielkiej Brytanii i oczywiście w Polsce.

Nie pamiętamy czasów dawnych mistrzów takich jak: Zenon Plech, Jerzy Szczakiel czy Edward Jancarz. Doskonale jednak przypominamy sobie, jak ten sport, w kolejne pokolenie kibiców wprowadził Tomasz Gollob. Dostarczał on niesamowitych emocji i sprawił, że ta piękna dyscyplina utrzymała swoją popularność przez kolejne dekady.

Aby dany sport mógł się rozwijać prawidłowo i wzbudzać zainteresowanie, to potrzebny jest ktoś, na kogo będą zwracać uwagę media i kibice. Tak jak w momencie, kiedy karierę kończył Adam Małysz, to wielu wieszczyło upadek skoków narciarskich w Polsce. Pojawił się jednak Kamil Stoch i ta dyscyplina dalej cieszy się sporą popularnością.

Po tym, jak Tomasz Gollob przestał odnosić największe sukcesy, to zabrakło kogoś, kto mógłby wziąć odpowiedzialność za rozwój speedwaya przez najbliższe lata. Teraz się pojawił. Pisaliśmy w trakcie tego sezonu o nim już niejednokrotnie. To Bartosz Zmarzlik, który wywalczył wczoraj w australijskim Melbourne brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata na żużlu.

zmarzlik-z-pucharem-laczy-nas-pasja

Ten chłopak ma zaledwie 21 lat. Cała kariera przed nim. Tak skomentował swój życiowy sukces: „Przez cały czas marzyłem o medalu. Po zawodach sprawdzałem jak mi idzie i liczyłem punkty. Wiedziałem jednak, że muszę być wyluzowany i spokojnie zbierać punkty w każdych zawodach. Przez moment było mi trochę żal, że nie udało się wywalczyć dziś srebrnego medalu.

To przez to, że za długo myślałem. Przed startem finału miałem 19 sekund i dwie dobre koleiny do wyboru. Ostatecznie wybrałem chyba gorszą, przez co nie wystartowałem dobrze. Mimo to sezon mogę zaliczyć do naprawdę udanych. Brązowy medal, to obok mistrzostwa świata juniorów mój największy sukces w karierze. Jestem przeszczęśliwy.”

My również jesteśmy uradowani i przede wszystkim dumni. Tak mało w dzisiejszych czasach promowanych jest osób, które mają szacunek do przeciwnika i dawnych mistrzów, a przy tym nie słyną z kontrowersji, tylko ciężkiej, mozolnej pracy. Zmarzlik taki właśnie jest: pracowity, utalentowany i dobrze wychowany. Dziękujemy Bartosz za ten sezon i czekamy na więcej!

Komentarze