Żużel: Jak feniks z popiołu czy narodziny nowego mistrza?

Czeska Marketa w Pradze okazała się bardzo szczęśliwa dla Macieja Janowskiego. Teraz lider cyklu Grand Prix po dwóch rundach może pójść za ciosem. Żużlowa karuzela w weekend zatrzyma się we Wrocławiu, a Stadion Olimpijski to drugi dom „Magica”, który czuje oddech rywali na plecach. W czubie klasyfikacji generalnej przecież ścisk.

W środowisku żużlowym mawia się, że „kto wygra w Pradze, zdobywa złoto”. W ubiegłym roku w stolicy Czech dwukrotnie najlepszy był Bartosz Zmarzlik, który później sięgnął po tytuł mistrzowski. Czy teraz Janowski pójdzie w ślady gorzowianina? Wygrał wprawdzie jeden z turniejów, ale drugi należał już do Artioma Łaguty. 

Przed nami dwie rundy we Wrocławiu. Rok temu też w jednej z rund najlepszy był młodszy z braci Łagutów, a w drugiej Janowski. Jeśli ta dwójka powtórzyłaby wyniki sprzed roku, wysłałaby jasny sygnał pozostałym zawodnikom, kto będzie liczył się w walce o najwyższe laury.

Kibice w stolicy Dolnego Śląska szczególnie ostrzą sobie zęby na konfrontację ulubieńca miejscowych fanów Betard Sparty ze Zmarzlikiem, Łaguta, ale także Taiem Woffindenem, który geometrię toru na Stadionie Olimpijskim zna jak własną kieszeń. Wydaje się też, że po kłopotach sprzętowych Emila Sajfutdinowa z początku sezonu też nie ma już żadnego śladu. 

W klasyfikacji generalnej panuje istny ścisk z powodu obowiązującej punktacji. To sprawia, że przewaga Janowskiego nad drugim w zestawieniu Łagutą i trzecim – Sajfutdinowem – wynosi zaledwie sześć punktów, a tuż za nimi jest Fredrik Lindgren. Szwed traci do Rosjan zaledwie dwa punkty.

Według Zakładów Bukmacherskich LVBet walka o zwycięstwo we Wrocławiu powinna rozstrzygnąć się między Janowskim, Zmarzlikiem i Łagutą. Za każdy postawiony 1 złoty, można wygrać odpowiednio 3,75 zł, 4,5 zł i 5,5 zł. Zdaniem LVBet najmniejsze szanse na ostateczny tryumf ma Oliver Berntzon. Debiutujący w Grand Prix Szwed w Pradze wyraźnie odstawał od bardziej doświadczonych zawodników. Za postawiony 1 zł można zyskać aż 250 zł. 

Z okazji wrocławskich turniejów bukmacher przygotował dla fanów czarnego sportu grę bez podatku, w której do każdego wygranego zakładu z oferty Grand Prix we Wrocławiu doda +14%! 

Droga na żużlowy Olimp tak naprawdę dopiero się rozpoczęła. Po zakończeniu wrocławskich turniejów nie będziemy przecież nawet na półmetku walki o medale. Wygrana faworytów może jednak znacznie ich przybliżyć do wymarzonego celu. Czy będziemy świadkami narodzin nowego przyszłego mistrza świata? A może do zadziwiającej dyspozycji w Grand Prix powróci dwukrotny najlepszy żużlowiec na świecie Bartosz Zmarzlik, którego dyspozycja w turniejach mistrzowskich odrodzi się niczym feniks z popiołu?

Lista startowa GP Polski we Wrocławiu – runda 3. (piątek 30 lipca):

1. Leon Madsen (Dania)

2. Tai Woffinden (Wielka Brytania)

3. Jason Doyle (Australia)

4. Krzysztof Kasprzak (Polska)

5. Oliver Berntzon (Szwecja)

6. Robert Lambert (Wielka Brytania)

7. Anders Thomsen (Dania)

8. Matej Zagar (Słowenia)

9. Gleb Czugunow (Polska)

10. Maciej Janowski (Polska)

11. Artiom Łaguta (Rosja)

12. Martin Vaculik (Słowacja)

13. Emil Sajfutdinow (Rosja)

14. Bartosz Zmarzlik (Polska)

15. Fredrik Lindgren (Szwecja)

16. Max Fricke (Australia)

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem