Znamy datę walki Sulęckiego, Gołowkin-Canelo jeszcze w tym roku?

Środa, to dzień "wagi ciężkiej"! Przedstawimy wam to, co działo się w ostatnim tygodniu w szermierce na pięści. Obadamy krajowe podwórko, zerkniemy na to, co się działo w innych państwach. Co tu dużo mówić - zapraszamy do lektury!

Środa to dzień „wagi ciężkiej”! Przedstawimy wam to, co działo się w ostatnim tygodniu w szermierce na pięści. Obadamy krajowe podwórko, zerkniemy na to, co się działo w innych państwach. Co tu dużo mówić – zapraszamy do lektury!

Zacznijmy od Macieja Sulęckiego, czyli – zdaniem wielu – najlepszego obecnie polskiego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe. Striczu w końcu ma wyznaczony termin kolejnej walki, mimo że wiele wskazywało, że już się „jej nie doczeka”. Mowa o 21 października i starciu w New Jersey. Jego rywalem będzie Jack Culcay. Podczas tej samej gali wystąpią również w walce wieczoru Krzysztof Włodarczyk, który skrzyżuje rękawice z Muratem Gasijewem oraz Mateusz Masternak, naprzeciw którego w ringu zobaczymy Stivensa Bujaja.

Sulęcki na swoim profilu na Twitterze zamieścił kilka dni temu zabawny wpis. Oto jego treść:

Niestety, tak właśnie funkcjonuje boks. Zaskakujące, że niektórzy myślą, że naprawdę przed dużymi szansami zawsze stają ci najlepsi sportowo pięściarze.

Nie Adam Kownacki, a Mariusz Wach zmierzy się z Jarrellem Millerem podczas gali, która 11 listopada odbędzie się w Nowym Jorku. Początkowo amerykańscy dziennikarze spekulowali, że to Baby Face będzie rywalem Amerykanina, ale fakt, że obaj panowie dobrze się znają i są kolegami powoduje, że do ich starcia ostatecznie nie dojdzie.

Wach pojawi się zatem w ringu po raz pierwszy od marcowego zwycięstwa z Erkanem Teperem. Wiking już od jakiegoś czasu przebywa za Oceanem i tam szykuje się do tego pojedynku. Polak zrobi wszystko, by nie zanotować trzeciej porażki na zawodowych ringach.

Miller tuż po ogłoszeniu walki rozpoczął kampanię mającą na celu sprokowanie Wacha. Amerykanin radzi Polakówi, by ten ‚odstawił koktajl proteinowy” i bez dodatkowych wspomagań przygotowywał się do ich pojedynku. Cała rozmowa z Millerem autorstwa Przemysława Garczarczyka na stronie Ringpolska.pl

Dwuletnia kara nałożona w grudniu przez Polski Wydział Boksu Zawodowego na Michała Cieślaka najpierw została skrócona do 12 miesięcy, a teraz o kolejne dwa. Oznacza to, że pochodzący z Radomia pięściarz może wystąpić już podczas gali w Wieliczce, która odbędzie się 22 października.

Cieślak ma tam zadebiutować w wadze ciężkiej. Radomianin na dopingu wpadł podczas ostatniego pojedynku, który odbył się we Wrocławiu w 2016 roku. W jego organizmie znaleziono substancje, które pomogły mu w zbijaniu wagi. Sam zawodnik kilka tygodni po całym zajściu przyznał się do wszystkiego i wykazał skruchę. Co ciekawe, jego rywal, Nikodem Jeżewski również stosował doping i również został zdyskwalifikowany.

Decyzję PWBZ skomentowała na Twitterze również pochodząca z Radomia Ewa Piątkowska, której… odechciewa się trenować po takich informacjach.

 

Łukasz Rusiewicz dosyć niespodziewanie stanąłby przed szansą zawalczenia z Dereckiem Chisorą – byłbym pretendentem do tytułu mistrzowskiego w kategorii ciężkiej. Popularny Del Boy w sobotę stoczy pojedynek podczas gali, która odbedzie się w Liverpoolu. Najbliższym rywalem Chisory miał być Agit Kabayel, ale tamta walka miała odbyć się dopiero w listopadzie. Brytyjczyk potrzebuje jednak konfrontacji „na przetarcie”, która pomoże mu przygotować się do tamtego wyzwania. W gronie rywali „na szybko” padło nazwisko Rusiewicza, ale komisja boksu w Wielkiej Brytanii nie pozwoliła na taki pojedynek. Wszystko wskazuje na to, że rywalem Del Boya będzie Marios Kollias.

Norbert Dąbrowski stoczy aż dwa pojedynki w ciągu zaledwie siedmiu dni. Noras 7 października w Skierniewicach skrzyżuje rękawice z Oleksandrem Garaszczenko, a w następny weekend stanie naprzeciwko Jordana Kulińskiego w Nowym Dworze Mazowieckim.

Co się stanie, gdy Dąbrowski nabawi się kontuzji w pierwszym starciu i nie będzie mógł podejść do drugiego? Trudno powiedzieć, ale po pierwszym remisowym pojedynku z Jordanem Kulińskim rewanż z ich udziałem jest walką, na którą czeka wielu kibiców w naszym kraju. Ewentualne odwołanie pojedynku z pewnością byłoby wielką stratą dla widowiska, które szykuje się w Nowym Dworze Mazowieckim.

 

Co za granicą?

Najważniejszym pojedynkiem ostatniego tygodnia była walka konfrontacja Dmitrija Kurdiaszowa z Yunierem Dorticosem. Starcie odbyło się w ramach turnieju World Boxing Super Series, a stawką był półfinał turnieju. Emocji, wbrew zapowiedziom wszystkim ekspertów, było jak na lekarstwa, bo Dorticos już w drugiej rundzie znokautował Rosjanina i pewnie zameldował się w dalszej części turnieju. Ci sami eksperci, którzy spodziewali się wyrównanego pojedynku, byli pod wrażeniem siły ciosu Kubańczyka, który błyskawicznie posłał na deski Kurdiaszowa.

Joseph Parker pokonał przez niejednogłośną decyzję sędziów Hughie Fury’ego. Stawką pojedynku był pas mistrzowski federacji WBO w kategorii ciężkiej. Co ciekawe, dwóch sędziów punktowało 118:110 dla Nowozelandczyka, a jeden dał remis 114:114. Który z arbitrów oglądał inny pojedynek?

Promotor Furyego, Mick Hennessy, planuje złożyć protest, po jego zdaniem tragicznym werdykcie sędziowskim w tym pojedynku.

– Dowiem się kto za tym stoi. Doprowadzimy do rewanżu, złożymy protest i postaramy się, żeby wynik tej walki anulowano. Przecież każdy, kto zna się na boksie wie, że to nie była tak jednostronna walka jak wskazują karty punktowe. Na pewno nie wygrał jej Parker. Ci sędziowie nie patrzyli się na ring – powiedział Hennessy.

Walka stała na bardzo słabym poziomie, a wielu kibiców było zawiedzionych, że oglądali „mało boksu w boksie”.

Póki co mowa tylko o spekulacjach, ale Giennadij Gołowkin chciałby, aby do rewanżu z Saulem Alvarezem doszło jeszcze w tym roku kalendarzowym. W pierwszym starciu pomiędzy pięściarzami doszło do remisu, a pojedynek został nazwany jednym z najlepszych w ostatnich latach.

Canelo również chce rewanżu i – jak sam przyznał – nie interesuje go żaden inny pojedynek. Meksykanin podczas jednego z wywiadów powiedział, że nie ma nic przeciwko, aby 2018 rok rozpocząć właśnie od starcia z pięściarzem pochodzącym z Kazachstanu.

Jak będzie? Z pewnością pojedynek ten znowu zainteresowałby wszystkich kibiców boksu na świecie. Problemem w zorganizowaniu tak wielkiego wydarzenia jeszcze w tym roku mogłaoby być… starcie Wasyla Łomaczenko z Guillermo Rigondeaux, które zaplanowane jest na 9 grudnia w Madison Square Garden w Nowym Jorku.

Czy Krzysztof Włodarczyk zostanie mistrzem świata IBF w kategorii junior ciężkiej i pokona Murata Gasijewa? LV Bet przygotował specjalną ofertę na ten pojedynek, która znajduje się TUTAJ.

 

Jakub Borowicz