Reprezentant Polski usłyszał ważną diagnozę. Może wpłynąć na losy jego kariery…

Selekcjoner kadry Jerzy Brzęczek miał w ostatnich miesiącach pełne prawo, by wątpić w to, że 55-krotny reprezentant Polski da my wystarczająco jakości w meczach eliminacji do Euro. Pod lekkim znakiem zapytania stał nawet jego wyjazd na turniej. Najnowsze diagnozy przynoszą jednak bardzo dobre wieści. Maciej Rybus ma szansę sprawnie wyjść z ciągnących się za nim problemów zdrowotnych, nie ryzykując przy tym swojej przyszłości w Lokomotiwie Moskwa i w kadrze.

Lewy obrońca reprezentacji Polski nie wystąpi w dzisiejszym spotkaniu z Juventusem Turyn. W najbardziej polskim meczu tej kolejki Ligi Mistrzów będziemy mieć na boisku tylko dwójkę naszych rodaków – Wojciecha Szczęsnego i Grzegorza Krychowiaka, ponieważ  Rybus musiał skupić się na ciągnącym za nim całymi miesiącami problemem z pachwiną. W poniedziałek poleciał na konsultację do Monachium, do światowej sławy lekarki specjalizującej się w tego typu urazach i usłyszał diagnozę, która powinna dodać mu otuchy. Okazuje się, że operacja, którą od dawna odwlekał, nie musi pokrzyżować mu planów.

Zabieg jest konieczny, ale przerwa w grze Macieja Rybusa będzie krótka…

Agent piłkarza, Mariusz Piekarski, w programie „Sekcja piłkarska” w Sport.pl poinformował, że według niemieckiej specjalistki, interwencja chirurgiczna wykluczy Rybusa na zaledwie dwa tygodnie. Po kilku dniach będzie mógł biegać, a po 14 dniach wrócić do normalnych treningów z zespołem. Do tej pory obawiał się, że długa rekonwalescencja może pokrzyżować mu plany w kontekście wyjazdu na Euro, a także negocjacji nowego kontraktu z Lokomotiwem Moskwa.

Sztab rosyjskiego klubu, w porozumieniu z zawodnikiem, nie podjął jeszcze decyzji, kiedy Rybus ma położyć się na stół operacyjny. Opcje są dwie – jeszcze w trakcie rundy lub w grudniu, po zakończeniu rozgrywek. Mistrz Rosji walczy w Lidze Mistrzów – w grupie z Juventusem, Atletico Madryt i Bayerem Leverkusen, i za cel minimum obrał sobie awans z trzeciego miejsca do Ligi Europy. A jak mówi trener Jurij Siomin, woli mieć Rybusa zdolnego do gry na 70% niż nie mieć go wcale.

Mariusz Piekarski w „Sekcji Piłkarskiej” Sport.pl

Maciek ma problem z przepukliną już od zeszłorocznego meczu z Krasnodarem. Dzisiaj był u światowej sławy pani doktor w Monachium, nie ma większego autorytetu. Przekazała mu informacje, że na wspomagaczach jeszcze jest w stanie do końca rundy pociągnąć. Długo się to za nim ciągnie, ale cały czas był potrzebny drużynie.

W lidze rosyjskiej od przyszłego sezonu wchodzi przepis zezwalający klubom na zakontraktowanie zaledwie ośmiu zagranicznych piłkarzy. Lokomotiw ma ich obecnie jedenastu, pięciu wygasają obecne kontrakty, a mimo to agent Rybusa jest spokojny o jego przyszłość. Zapewnia, że jest już po wstępnych rozmowach i jeśli Maciej się wyleczy, nie powinien mieć problemu z przedłużeniem umowy na korzystnych warunkach. Piekarski przyznaje, że w sprawie reprezentanta Polski otrzymuje sporo zapytań z innych lig, ale Rybus dobrze czuje się w Moskwie, żyje w niej z całą rodziną. Zna język, gra w topowym zespole walczącym o tytuły i w europejskich pucharach. Przedłużenie kontraktu z Lokomotiwem jest więc dla niego priorytetem.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem