Zmiany w Turnieju Czterech Skoczni. Skoczkowie zarobią więcej!

Temat śmiesznie niskich premii za sukcesy w Turnieju Czterech Skoczni wraca jak bumerang właściwie co roku po kolejnych edycjach tej prestiżowej imprezy. Wiele wskazuje jednak na to, że od przyszłego sezonu skoczkowie wreszcie będą mogli zarobić więcej!

Kwestię premii za zmagania w TCS poruszaliśmy niemal dokładnie rok temu, kiedy to Dawid Kubacki wygrał imprezę i zapisał się na kartach historii skoków w naszym kraju jako trzeci polski triumfator tego turnieju. Wtedy analizowaliśmy dokładnie wszelkie jego zarobki – przypomnijmy, że 29-letni wówczas zawodnik łącznie zainkasował 50 tys. franków szwajcarskich, czyli ok 195 tys. złotych. Na tę kwotę złożyły się premie za miejsca w poszczególnych konkursach oraz dodatkowy bonus za zwycięstwo – ten wynosił 20 tys. franków.

Podobnie będzie w tym roku. Znów szanse na zwycięstwo ma Polak. A nawet dwóch, bo Kamil Stoch i Dawid Kubacki zajmują dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej przed ostatnim konkursem  w Bischofshofen. I niezależnie od tego kto wygra, to ponownie będzie musiał się zadowolić premią w wysokości 20 tys. franków. Premią – umówmy się – dość śmieszną mając na uwadze piękną tradycję i wielki prestiż, jakimi od lat szczyci się Turniej Czterech Skoczni.

Przypomnijmy, że gdy 20 lat temu w TCS triumfował Adam Małysz, w nagrodę zgarnął on równowartość ok. 530 tys. złotych, czyli prawie trzy razy więcej, niż rok temu Kubacki. Ale na szczęście organizatorzy poszli chyba po rozum do głowy i wiele wskazuje na to, że od przyszłego sezonu nie będziemy musieli już krytycznie wypowiadać się o nagrodach w tej imprezie.

Najwyraźniej wszyscy wokół – łącznie z szefami TCS – widzą, że prestiż i znaczenie imprezy powoli spada. W tym sezonie jest to niestety podyktowane także sytuacją na świecie, a konkretnie pandemicznymi warunkami, w jakich przyszło rywalizować zawodnikom – mowa chociażby o braku kibiców na trybunach. Ale i wysokość premii miała pewnie niebagatelny wpływ na taki stosunek fanów, a co gorsza także samych skoczków.

Zdaniem dziennikarzy austriackiego „Salzburger Nachrichten” to jednak ma się zmienić już podczas kolejnej edycji Turnieju Czterech Skoczni. Organizatorzy przewidują bowiem wprowadzenie zdecydowanej podwyżki premii dla triumfatora całego cyklu!

„Wszyscy zgodziliśmy się, że potrzebny był zdecydowany wzrost tej kwoty”

Tak twierdzi prezydent TCS Johann Pichler. Zaznaczył, że koronawirus mocno dał się we znaki organizatorom, ale potwierdził, że zamierzają oni dać spore podwyżki. Przynajmniej zwycięzcom. Nie zdradził jednak o ile wzrośnie bonus za triumf.

Inną zmianą ma być także likwidacja premii za wygranie wszystkich czterech konkursów. W ostatnich trzech edycjach dokonało tego bowiem aż dwóch zawodników – Kamil Stoch w 2018 i Ryoyu Kobayashi w 2019 roku. Organizatorzy stwierdzili, że ryzyko kolejnych takich wyczynów jest więc zbyt duże i zrezygnowali z bonusu.

Ile zarobił Kubacki? Śmieszna premia dla zwycięzcy Turnieju Czterech Skoczni

BONUS 1000PLN + 500PLN
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem
Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem