Złota Rosja, srebrni Niemcy, brązowa Serbia !!!

Eurovolley 2017 przeszedł do historii. W ostatni dzień rozgrywanych w Polsce Mistrzostw Europy, poznaliśmy medalistów imprezy. Te z najcenniejszego kruszcu, czyli złote, do domu zabiorą Rosjanie, którzy w finale po tie breaku pokonali Niemców. W meczu o brąz Serbia okazała wyższość nad Belgią. 

 

Zanim rozpoczęło się najważniejsze spotkanie turnieju, odbył się mecz o brąz. Gdy podopieczni Nikoli Grbicia wygrali pierwszego seta gładko, do 17, wydawało się, że drużyna Czerwonych Diabłów po raz kolejny nie wytrzymała ciężaru gatunkowego spotkania. Belgowie grali przede wszystkim nerwowo, niedokładnie i popełniali mnóstwo niewymuszonych błędów. Ten element, przy solidnej postawie rzadko mylących się Serbów zadecydował o losach pierwszej odsłony. W drugiej partii zespół z Beneluksu zaczął prezentować się jednak ta, jak w najlepszych meczach turnieju: z Francją i Włochami. Belgowie nie tylko wygrali tego seta do 22, ale i poszli za ciosem, wygrywając trzeciego wysoko, do 19. Serbom przypomniał się koszmar dnia poprzedniego, kiedy pewny zdawało by się finał wydarli im Niemcy. W zaciętej czwartej odsłonie zadecydowała skuteczność ataku drużyny z Bałkanów, która kończyła znacznie więcej piłek niż ich rywale. O końcowym wyniku, a co za tym idzie – trzecim miejscu w imprezie, miał zadecydować tie break. W nim już na samym początku podopieczni Nikoli Grbicia odskoczyli na dystans 2-3 piłek i kontrolowali rezultat praktycznie już do samego końca meczu, ponieważ gra toczyła się przez długi czas punkt za punkt. Wygrali 15 do 12 i zaczęli świętować zdobycie brązowych medali.

Po emocjach małego finału przyszedł czas na ten wielki. Do drugiej przerwy technicznej toczyła się bardzo wyrównana walka punkt za punkt, a Rosjanie prowadzili zaledwie jedną piłką. Po powrocie na parkiet wrzucili jednak wyższy bieg, a błędy Niemców poskutkowały ich porażką w pierwszej odsłonie 19 do 25. Rosjanie wygrali tym samym szesnastego seta z rzędu na tym turnieju! Nie poszli jednak za ciosem w drugiej partii. Zaczęli mylić się w ataku, w dodatku dobrze funkcjonował blok Niemców, którzy zaczęli uciekać z wynikiem. Co prawda Sborna obudziła się w końcówce i od stanu 14:22 zdołała zniwelować stratę do zaledwie 3 oczek, ale 2 ostatnie piłki zdobyli podopieczni Andrei Gianiego, którzy wygrali 25:20  i wyrównali stan finału na 1 do 1!

Nie wiadomo było, jak na pierwszego przegranego seta w imprezie zareagują Rosjanie. Zaczęło się od gry punkt za punkt, która trwała praktycznie całego seta. Sborna co prawda na krótki czas uciekła z wynikiem na cztery oczka, ale wynik głównie oscylował wokół remisu: 5:5,  12:12, 16:16, po 21. Piorunująca końcówka w wykonaniu siatkarzy Siergieja Szłapnikowa pozwoliła faworytom objąć ponowne prowadzenie w meczu.

Niemcy już wcześniej pokazywali jednak, że w trudnych chwilach wcale nie kładą się na parkiecie prosząc o najniższy wymiar kary. Walczyli. Efekt? 8:6 na pierwszej przerwie technicznej, 16:9 na drugiej i ostatecznie nokaut 25 do 17. Losy całego meczu jak i całego turnieju zawęziły się do rozstrzygnięcia w tie breaku.

Rosjanie wygrali dwa pierwsze punkty, po czym stracili kolejne pięć. Odrobili straty i wyszli na prowadzenie, żeby przed zmianą znów je utracić przy rezultacie 7:8. Od stanu 9:9 trzy piłki z rzędu padły łupem Sbornej i mimo, że siatkarze Andrei Gianiego walczyli do końca, Rosja wykorzystała drugą piłkę meczową i sięgnęła po złoto. Finał był taki sam jak cały turniej – fantastyczny. Nie ulega też wątpliwości, że imprezę wygrała najlepsza drużyna!!!

 

 

LV BET jest dumnym sponsorem turnieju Eurovolley 2017.

 

Komentarze