Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Zemsta, zdrajca, nienawiść. Kolejna bitwa w wojnie Północ – Południe

Jedna z najsłynniejszych wojen północy z południem to oczywiście wojna secesyjna, którą mieli w XIX wieku Amerykanie. Swoją mają również Włosi, a konkretnie: kibice Juventusu i Napoli, którzy nienawidzą się od dawna, a od jakiegoś czasu znów podsycany jest pomiędzy nimi ogień. Na szczęście swoje źródło ma na boisku, pociski zastępuje piłka, a bitwami są

Jedna z najsłynniejszych wojen północy z południem to oczywiście wojna secesyjna, którą mieli w XIX wieku Amerykanie. Swoją mają również Włosi, a konkretnie: kibice Juventusu i Napoli, którzy nienawidzą się od dawna, a od jakiegoś czasu znów podsycany jest pomiędzy nimi ogień. Na szczęście swoje źródło ma na boisku, pociski zastępuje piłka, a bitwami są kolejne mecze. Jeden z nich – kto wie, czy nie największy w tym roku? – odbędzie się już w piątkowy wieczór w Neapolu.

Bogata Północ Włoch kontra biedni Południowcy. Wybierający niczym Bayern najlepsze elementy (Pjanic, Higuain) z innych włoskich układanek Juventus kontra Napoli, które nie pieniędzmi, a sposobem próbuje nawiązać rywalizację z większymi od siebie. Chociaż „Stara Dama” to finalista ubiegłej edycji Ligi Mistrzów i bezsprzecznie panujący od sześciu lat mistrz Włoch, to właśnie ci drudzy przystępują do piątkowego starcia w roli faworyta. Raz, że grają u siebie. Dwa, że to oni są po 14. kolejkach liderem tabeli.

„Juve zalecało się do mnie jak do kobiety”

Symbolem tej wojny i jej najsłynniejszym żołnierzem jest z pewnością Diego Armando Maradona. Najwybitniejszy zdaniem wielu piłkarz w historii globu, ikona Napoli. Dla niego pomoc biedniejszemu klubowi z Południa i rywalizacja z bogatą Północą to była ogromna dawka motywacyjnego paliwa. Świadomość, że rywalizuje z nierównościami piłkarskimi i społecznymi to znaczna część powodów, dla których wstawał w Italii z łóżka i robił rzeczy, które nie śniły się najwybitniejszym filozofom. Także tym piłkarskim.

– Pan Agnelli, właściciel Juventusu, zalecał się do mnie jak do kobiety. Cały czas wydzwaniał i obiecywał szalone rzeczy. Był gotów zapłacić 100 miliardów lirów. Powiedziałem mu, że nie mógłbym zrobić czegoś takiego kibicom Napoli. Byłem jednym z nich. Nigdy nie mógłby nosić koszulki innego włoskiego klubu – mówił w rozmowie z „l’Espresso” Boski Diego przy okazji transferu Higuaina, rodaka, który w przeciwieństwie do Maradony zdradził Neapol. – Mnie, kibicowi Napoli, bardzo się to nie spodobało. Gonzalo przeszedł do bezpośredniego rywala.

Dla Maradony byłoby to nie do pomyślenia, bo kochał i utożsamiał się z ludźmi z Południa Włoch. Wielu z nich ciepło przywitało go chociażby w półfinale MŚ 1990 w Italii, gdzie na stadionie w Neapolu jego Argentyna mierzyła się z Włochami. Stadion był wówczas podzielony, wielu gwizdało, ale znaczna część ludzi pochodzących z Półwyspu Apenińskiego ściskała kciuki za Argentynę. Wszystko przez tego, który dał im poczuć smak wyższości nad znienawidzonym Turynem i resztą bogatych z Północy Włoch. Maradona w barwach Napoli zdobył wyczekiwane z ogromnym utęsknieniem mistrzostwo kraju, a także swój koncert dawał w bezpośrednich meczach z wielkim rywalem.

Mistrzostwo kraju w Neapolu świętowali wszyscy – od dzieci, po bezdomnych, urzędników, lekarzy, prawników, rolników, emerytów, aż do mafijnych bossów. Przez kilka dni nikt nie chodził do pracy, wszyscy bawili się na ulicach miasta. Na jednej z nich odbył się nawet symboliczny pogrzeb Juventusu.

Neapol to nie Włochy?

Północ odwdzięcza się pięknym za nadobne, darząc uczuciem neapolitańczyków i całe Południe z pełną wzajemnością. Ludzie pochodzący z tej części Italii uważają, że Neapol to nie Włochy. O biednych, nierozgarniętych i głupich południowcach powstają kawały i żarty, a także obraźliwe określenia, jak terrone, którym Andrea Pirlo drażnił Gennaro Gattuso.

Wzajemne uszczypliwości między oboma klubami to standard, który został znacznie podwyższony po odejściu Gonzalo Higuaina. Dla fanów Napoli był bohaterem i czymś więcej, niż piłkarzem. Z racji pochodzenia, pozycji na boisku i ogromnego wpływu na losy drużyny był następcą ich idola, Diego. Gdy Gonzalo Higuain po raz pierwszy wrócił do błękitnej części Południa, poczuł tę nienawiść na własnej skórze. – Dałem wszystko dla Napoli. Nie spodziewałem się, że jak tu wrócę w barwach Juve, spotka mnie aż tyle obelg – powiedział po majowym starciu. Jeśli mówił prawdę – był chyba jedynym, który się tego nie spodziewał.

Teraz znów przyjedzie, ale prawdopodobnie zacznie mecz z ławki rezerwowych. Na nich też będziemy świadkami ciekawego pojedynku: z jednej strony Maurizzio Sarri i jego fenomenalna idea futbolu, z drugiej Massimiliano Allegri – do bólu skuteczny, ale o którym mówi się, że nie potrafi zarządzać odpowiednio szatnią, w której wybuchają kolejne rozłamy i konflikty. Jeśli chodzi o ławki rezerwowych – oby to nie było również polskie starcie, bo o ile Wojciecha Szczęsnego można się tam spodziewać to liczymy, że dobre występy Piotrka Zielińskiego odwrócą ostatni trend i niespodziewanie wyjdzie na San Paolo od pierwszej minuty.

Liczymy, że Polak będzie miał swój znaczny udział w piątkowym hicie Serie A

*

Przewidywane składy: 
NAPOLI: Reina – Maggio, Koulibaly, Albiol, Hysaj – Hamsik, Jorginho, Allan – Callejon, Mertens, Insignie
JUVENTUS: Buffon – Barzagli, Benatia, Chiellini – Lichtsteiner, Matuidi, Marchisio, Alex Sandro – Costa, Mandżukić, Dybala

Ostatnie 5 meczów między tymi drużynami:
05/04/2017 – Napoli – Juventus 3:2 [Puchar Włoch]
02/04/2017 – Napoli – Juventus 1:1 [Serie A]
28/02/2017 – Napoli – Juventus 1:1 [Puchar Włoch]
29/10/2016 – Juventus – Napoli 2:1 [Serie A]
13/02/2016 – Juventus – Napoli 1:0 [Serie A]

Przedmeczowy cytat:

– Juve ma coś, czego nie ma żadna z drużyn walcząca o mistrzostwo. Napoli to z kolei ekipa, którą fajnie się ogląda. Mogłaby zatem sięgnąć po mistrzostwo, ale ja liczę, że piątkowe starcie zakończy się kompromisem, a co za tym idzie Roma się zbliży do obu drużyn. Gdyby Roma nie miała szans na mistrzostwo, to kto miałby je wygrać? Myślę, że dobrze by było, jak scudetto wygrało Napoli. Pewnie świętowaliby to mistrzostwo 100 lat – Francesco Totti.

*

W ostatnich pięciu latach neapolitańczycy czterokrotnie byli na podium, ale to dawno przestało ich już zadowalać. Liczy się tylko mistrzostwo, którego wydają się być bliżej niż kiedykolwiek, odkąd sięgnęli po nie po raz ostatni, jeszcze za czasów Maradony w 1990 roku. Grają pięknie i z rozmachem, punktują dobrze, prowadzą w tabeli, są cztery oczka nad piątkowym rywalem, a w przypadku zwycięstwa ich przewaga możne wzrosnąć do siedmiu oczek. To oni będą faworytem tego meczu sezonu na Półwyspie Apenińskim, także według kursów LV Bet.

1 grudnia 2017 r. | godzina 20:45 | SSC Napoli vs Juventus FC

Wygra Napoli: 2.13

Remis: 3.45

Wygra Juventus: 3.5