Zderzenie błękitnych walców: City zagra z Napoli w Lidze Mistrzów

Niepokonany lider Premiership podejmuje drużynę, która z kompletem zwycięstw otwiera tabelę rozgrywek Serie A. Manchester City wygrał 9 ostatnich meczów o stawkę z rzędu, Napoli z 12 takich spotkań wygrało aż 11. I właśnie ta jedna, jedyna przegrana sprawia, że dzisiejsza, bezpośrednia konfrontacja Anglików z Włochami będzie tak ekscytująca. Ekipa Maurizio Sarriego jedyny raz w tym sezonie potknęła się właśnie w Lidze Mistrzów, przegrywając w Doniecku z tamtejszym Szachtarem 1:2. To kolejny powód, dla którego na Etihad Stadium w Manchesterze powinno być dziś tak interesująco!

 

Obie drużyny, występujące zazwyczaj w błękitnych strojach postawiły sobie przed początkiem bieżących rozgrywek bardzo ambitne cele i jak dotychczas, niesłychanie skrupulatnie do nich dążą. Zarówno wygranie Premiership jak i zdetronizowanie Juventusu na Półwyspie Apenińskim wydają się zadaniami o maksymalnym stopniu trudności. Do tego dochodzi wspomniana Liga Mistrzów. Jak na razie obie drużyny w realizacji celów radzą sobie bardzo dobrze.

Na Etihad Stadium zmierzą się dziś dwie błękitne drużyny.

Manchester City rozpoczął zmagania w lidze angielskiej od małego falstartu, czyli remisu z Evertonem. Potem jednak kolejnych rywali miażdżył jak tytułowy walec. Podopieczni Pepa Guardioli w Premiership strzelają średnio prawie 4 gole na mecz, „na rozkładzie” mają już Liverpool (5:0!) oraz Chelsea, a takie wyniki jak 6:0 z Watford czy 7:2 ze Stoke w ostatni weekend po prostu muszą budzić szacunek. O zespole z błękitnej części Manchesteru mówiło się latem, że wydaje dużo i trochę bez sensu, sprowadzając za gigantyczne pieniądze między innymi dwóch prawych obrońców, ale rezultaty jak na razie bronią kadrowych wyborów hiszpańskiego szkoleniowca. City zamierza walczyć na wszystkich frontach i dysponuje szeroką, piekielnie mocną kadrą. W ataku czarują dwaj niewysocy, nieuchwytni dla obrońców napastnicy, Sergio Aguero oraz 20-letni Gabriel Jesus, którego z perspektywy 9 miesięcy już można określić transferowym strzałem w dziesiątkę. Wspomniany duet świetnie wspomagają skrzydłowi, Raheem Sterling oraz Leroy Sane. Ten ofensywny kwartet jest w stanie rozmontować każdą defensywę. Zresztą blok obronny The Citizens także radzi sobie wyśmienicie, w 10 spotkaniach 6 razy zagrał na „zero z tyłu”, stracił tylko 5 goli! Przed Markiem Hamsikiem i spółką wyjątkowo ciężkie zadanie, tym bardziej, że ewentualnym zwycięstwem miejscowi praktycznie zapewniliby sobie promocję do fazy pucharowej Champions League.

Od prawie dwóch miesięcy Manchester City wygrywa każdy kolejny mecz. Czy dziś będzie podobnie?

Napoli powinno być jednak więcej niż godnym rywalem dla gospodarzy dzisiejszego spotkania. Wyniki osiągane w Serie A w bieżącym sezonie także budzą respekt. Przede wszystkim SSC w trwających rozgrywkach ligowych wciąż może pochwalić się kompletem ośmiu zwycięstw i maksymalną ilością zdobytych punktów. Podopieczni Maurizio Sarriego z sezonu na sezon rozumieją się coraz lepiej, a gra drużyny oparta jest na szczelnej defensywie, zgranym środku pola z Markiem Hamsikiem w roli głównej (oraz regularnymi, chociaż niestety dość krótkimi występami reprezentanta Polski, Piotra Zielińskiego) oraz ruchliwym, ofensywnym trio w postaci Włocha Insigne, Belga Mertensa oraz Hiszpana Callejona. Oprócz wspomnianej na początku wpadki z Szachtarem Donieck, neapolitańczycy od połowy sierpnia za każdym razem, kiedy wychodzili na boisko, schodzili z niego w roli zwycięzców. Potrafili pokonać na wyjeździe obu wielkich rywali z Rzymu: w ostatniej kolejce Romę 1:0, a wcześniej w doskonałym stylu Lazio 4:1. Jeśli się rozbujają w ofensywie, nie ma na nich mocnych, o czym świadczy między innymi wygrana 6:0 z Benevento. 6 spotkań bez straty bramki też wiele mówi o filozofii piłkarskiej trenera Sarriego.

W ekipie z Neapolu wciąż najwięcej zależy od reżysera gry, Marka Hamsika.

Co mówi historia starć obu klubów? Ta jest wyjątkowo krótka. City i Napoli mierzyły się w Lidze Mistrzów w sezonie 2011/12. W Manchesterze padł remis 1:1, we Włoszech natomiast wygrali gospodarze, 2:1. Jak będzie dzisiaj? Jednego, czego można być absolutnie pewnym, to to, że Etihad Stadium będzie dziś bardziej błękitny niż kiedykolwiek. Na murawie natomiast wszystko jest możliwe.

Stawki LV BET: Manchester City 1.64, remis 4.15, Napoli 5.1

 

Ofertę LV BET na spotkania Ligi Mistrzów można sprawdzić TUTAJ!

Komentarze