Zbigniew Boniek wbił szpilkę Mioduskiemu i Legii? Nerwowy wpis na Twitterze

Zbigniew Boniek stawia sprawę jasno: poprosił kluby Ekstraklasy o wyrażenie opinii na temat przyszłego formatu rozgrywek, ale nie będzie tolerował przepychanek i targów. Liga będzie taka, jak dzisiaj lub w systemie "18 zespołów - mecz - rewanż".

W środę przedstawiciele klubów Ekstraklasy spotkali się na nieformalne rozmowy dotyczące tego jak nasza liga ma wyglądać od sezonu 2021/2022. Jak zwykle, w środowisku nie ma spójności. Niektórzy, owszem, chcą powrotu do 18 zespołów, ale nie podoba im się pomysł Bońka, by z ligi spadały aż trzy zespoły. Inni, jak donosi Krzysztof Stanowski z Weszło, nawet na tę ideę są skłonni się zgodzić, ale… nie tak za darmo. W zamian chcieliby wynegocjować ustępstwa – na przykład znieść przepis o młodzieżowcu, który również ma tylu zwolenników, co krytyków.

Oczywiście istnieje liczne grono osób, także zwykłych kibiców, które twierdzą, że od samego mieszania herbata nie zrobi się słodsza i nie tędy droga w naprawie piłki klubowej. Zarzucają Bońkowi, że w końcówce kadencji chce się ponownie wykazać jako reformator – ich zdaniem pozorny. Przy tej okazji,  aktywny na Twitterze Boniek otrzymał bardzo konkretne wyzwanie:

„Prezesie, poproszę trzy racjonalne argumenty, dla których 18-zespołowa najwyższa klasa rozgrywkowa będzie działała na korzyść rozwoju polskiej piłki”.

Jak odpowiedział prezes PZPN?. „Nic nie będzie działało na korzyść piłki klubowej, jak będziemy kupować piłkarzy, a po 6 miesiącach wyrzucali ich do rezerw. Jakość tworzą ludzie, a nie systemy”.

Nie sposób nie odebrać tego jako wycieczki w kierunku zwłaszcza Legii Warszawa i jej prezesa Dariusza Mioduskiego, z którym Boniek ostatnio spiera się i rozjeżdża w temacie „reformowania piłki klubowej”.

To Legia odsunęła właśnie od pierwszej drużyny, a wręcz wykreśliła z listy piłkarzy zgłoszonych do rozgrywek ligowych, Salvadora Agrę i Ivana Obradovicia, których sprowadzano jako gwiazdorskie transfery, oferując wysokie zarobki. Tymczasem obaj okazali się kompletną klapą i nie przydali się Legii w rozgrywkach.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem