Zbigniew Boniek zdradził nazwisko… nowego trenera Bayernu?

Informacje w środowisku piłkarskim rozchodzą się szybko, zwłaszcza, gdy jest się prezesem federacji piłkarskiej, kolegą Michela Platiniego, Roberta Lewandowskiego i całej plejady istotnych postaci. Wystarczy ucho nadstawić. Czy to możliwe, że Zbigniew Boniek za sprawą niewinnego Twitta potwierdził personalia nowego szkoleniowca Bayernu Monachium?

Lista potencjalnych kandydatów do przejęcia sterów po Niko Kovacu rozwija się o kolejne nazwiska, a z drugiej strony – skraca o dementi wystosowane przez niektórych działaczy oraz trenerów. W ten sposób z wyścigu o fotel menedżera Bayernu wypisał się choćby Eric Ten Hag, publicznie stwierdzając, że ma do Bawarii wielki sentyment, ale Ajaxu w tym sezonie nie zamierza opuszczać. Wiele sceptycznych opinii słychać też pod adresem Jose Mourinho czy Ralfa Rangnicka, który w ramach Red Bulla kieruje dziś obecnie znacznie większym projektem piłkarskim, obejmującym kilka klubów i trudno spodziewać się, by był chętny wchodzić w struktury, gdzie wszystkim kręci duet Rummenigge – Hoeness.

Nie można ignorować kandydatury Arsene’a Wengera, aczkolwiek Zbigniew Boniek zdaje się mieć inne zdanie na temat przyszłości sztabu trenerskiego w Monachium. Niczym Bogusław Leśnodorski, który w przeszłości zagadkowo publikował inicjały piłkarzy transferowanych do Legii, Boniek uważa, że trenerem Bayernu zostanie „MA”. Massimiliano Alegri.

Włoski szkoleniowiec był niedawno w Warszawie na sympozjum trenerskim, udzielił polskim dziennikarzom kilku wywiadów, w których opowiadał o własnej filozofii pracy. Aktualnie rozgląda się za nową pracą po rozstaniu z Juventusem Turyn i jest w kontekście Bayernu faworytem niejednego eksperta. Mówi o nim choćby Lothar Matthaus.

Bild donosi, że główną przeszkodą są ograniczenia językowe, bowiem Massimiliano Allegri porozumiewa się wyłącznie po włosku i w niedużym stopniu w języku angielskim.

Jako opiekun tymczasowy drużynę poprowadzi Hansi Flick, który docelowo wróci do roli asystenta pierwszego trenera. Uli Hoeness publicznie deklaruje, że rozstaje się z Niko Kovacem w dobrych stosunkach – i widzi po nim, że został uwolniony od ogromnej presji, która ciążyła na nim w ostatnich tygodniach.

Kovac początkowo był skłonny kontynuować pracę z zespołem, ale gdy na spotkaniu z zarządem obarczono go większością winy za regres formy zespołu, zasugerował, że może się poddać – i ta opcja została przez duet Rummenigge – Hoeness przyjęta.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem