Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Zasłużenie najdroższy transfer w historii Ekstraklasy

Stało się. Już dziś obrońca Lecha pojechał na testy medyczne do Borussi Moenchengladbach, gdzie podpisać ma nowy kontrakt i z marszu wejść do drużyny. Niemieckiej drużynie zależało na transferze zimą, choć rozmowy długo toczone były pod letni transfer. Kontuzja w obozie Gladbach mocno przyspieszyła cały proces, dlatego też klub z Bundesligi wrócił. I to z wielkimi, rekordowymi pieniędzmi: 6.5 miliona euro, które z bonusami zamienić się może nawet w milionów osiem.

Każdy, kto uważnie śledził Roberta Gumnego w rundzie jesiennej ekstraklasy, przeczuwał jego szybki skok wartości, a zostanie najbardziej łakomym kąskiem w polskiej lidze stało się kwestią czasu. W grudniu, kiedy robiliśmy ranking 20 najlepszych jesienią piłkarzy Ekstraklasy, zajął 11.  miejsce bez podziału na pozycję. Wysoką lokatę argumentowaliśmy tak:

Powiedzieć, że godnie zastępuje Tomasza Kędziorę, to nic nie powiedzieć. Jeden z wielu wychowanków akademii Lecha Poznań, która niejednego dobrego piłkarza w ostatnim czasie wydała na świat. Statystycznie najlepszy obrońca ligi, przynajmniej w grze Fantasy Ekstraklasa. Kibice na fanpage’u Canal+ wybrali go najlepszym bocznym defensorem jesieni. Będzie sprzedany za wielkie pieniądze, odpowiadające jego ogromnemu potencjałowi. Wiosna w Podbeskidziu dała mu naprawdę dużo. Jesienią wszedł do pierwszej drużyny jak po swoje. Nie gra do najbliższego, często próbuje niekonwencjonalnych zagrań, czego efektem cztery asysty i filmik poniżej. Ma wszystko, by zostać następcą Łukasza Piszczka w reprezentacji Polski.

„Będzie sprzedany za wielkie pieniądze” – to zdanie sprawdziło się szybciej niż myśleliśmy. Trzeba jednak przyznać, że wiele znaków na wielkopolskim niebie i poznańskiej ziemi wskazywało na to, że przy Bułgarskiej liczą się już z jego odejściem. Nie po to ściągano do drużyny Piotra Tomasika z Jagiellonii Białystok, a także bardzo blisko jest transfer zastępcy Gumnego, by zostać z ręką w nocniku. I za to Lecha należy pochwalić.

Kim będzie ten nowy, tajemniczy prawy defensor? Przewija się tu i ówdzie nazwisko Pawła Olkowskiego, czyli do niedawna jeszcze reprezentanta Polski (wyszedł w podstawowym składzie na decydujący, ostatni mecz eliminacji do Euro 2016). Gdyby tak się stało, w Lechu faktycznie nie odczuliby wiosną straty jakościowej na boku defensywy. W przyszłości Gumny ma wszystko, by byłego piłkarza Górnika Zabrze przeskoczyć o kilka długości, a wiosną – to może być wyrwa do zasypania.

Nowy prawy obrońca wyceniany na blisko 2 miliony euro jest jeszcze bliżej niż nowy napastnik. Jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, to następca „Gumy” pojawi się w Polsce w czwartek lub w piątek. To doświadczony piłkarz, od razu gotowy do gry, który początkowo zostanie wypożyczony. Czysto na papierze prawa strona obrony nie powinna ucierpieć na sprzedaży Roberta Gumnego – czytamy na kkslech.com.

„Kolejorz” zgarnie na tej transakcji mnóstwo pieniędzy (do 27 milionów złotych), a to przecież nie pierwsza taka roszada na Bułgarskiej. Gumny pobił rekord sprzedaży zawodnika Ekstraklasy, ale ten poprzedni również należał do poznaniaków – Jan Bednarek przeniósł się za 6 milionów euro do Southampton. W drużynie „Świętych” nie zagrzał jeszcze miejsca, ale księgowej w Poznaniu nie robi to żadnej różnicy.

Do tego przecież trzeba dodać Dawida Kownackiego za 3.2 mln euro sprzedanego do Sampdorii, gdzie wcześniej za 3.5 mln euro trafił również Karol Linetty. Udało się poznaniakom wytransferować za spore pieniądze także Tomasza Kędziorę, który pozwolił zasilić klubowy budżet kwotą dwóch milionów euro. Jak widać, dbanie o klubową Akademię i wychowywanie nowych zawodników nie tylko podoba się kibicom czy dziennikarzom, ale przynosi także ogromne korzyści finansowe. To się po prostu opłaca. Na pewno lepiej, niż ściąganie kolejnego Chukwu czy Bille Nielsena.

Transfery Gumnego i Bendarka pokazały też, że opłaca się też wypożyczać młodych piłkarzy do innych klubów, gdzie – zamiast siedzieć na ławce – mogą udowodnić swoje umiejętności i przede wszystkim grać. To minuty spędzone na boisku są dla młodych zawodników najważniejsze, a nie status piłkarza Lecha i dumne siedzenie na ławce rezerwowych. Obaj ci zawodnicy wrócili do Poznania jak po swoje. Bednarek do przeskoczenia poziomu ligi i transferu potrzebował sezonu, Gumny – jednej rundy.

Jedyne, do czego kibice Lecha mogą się przyczepić to fakt, że ci zawodnicy przed odejściem niczego z klubem z Poznania nie osiągnęli. Cieszy się księgowa, cieszy się prezes, ale przecież nikt przy Bułgarskiej nie eksplodował z radości nawet w połowie tak, jak po przypadkowej bramce z Sandecją Nowy Sącz. Fanów interesują wyniki, zwycięstwa i trofea, a nie bilans finansowy. Gdyby było odwrotnie, na szalikach mieliby Pekao SA albo inny ING Bank, a nie Lech Poznań. Muszą zdawać sobie jednak sprawę z tego, że to inwestycja w przyszłość. „Zgarniamy pieniądze, bo inaczej nie wyprzedzimy Legii i nie podbijemy Ekstraklasy”

Natomiast czy sam Robert podbije Bundesligę? Tomasz Urban na Twitterze napisał, że łatwiej będzie mu o miejsce na lewej stronie obrony, bo Wendt w tym sezonie nie prezentuje formy z poprzednich lat. Na prawej stronie defensywy może być trudniej, ale tu wychodzi kolejna zaleta młodego polskiego defensora: uniwersalność. Mało któremu piłkarzowi na tym poziomie nie robi różnicy, na której flance defensywy występuje.

To wreszcie też ciekawy transfer pod kątem reprezentacji Polski. Jeżeli Gumny zacznie grać regularnie wiosną w Borussi Moenchengladbach, a podobno taką grę niemiecki klub mu obiecał jeszcze przed podpisaniem kontraktu, Adam Nawałka – przy kłopotach Artura Jędrzejczyka i niewiadomej, jaką jest forma Macieja Rybusa – powinien się poważnie zastanowić nad sprawdzeniem Roberta w roli lewego obrońcy. Dawno nie oglądało się młodego, polskiego piłkarza z taką przyjemnością, jak jego. Regularne występy w Bundeslidze będą dla niego kolejnym krokiem, który tym samym będzie wejściem na beenhakkerowy „international level”. Ściskamy za to kciuki.

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.