Zamieszki podczas meczu Legii z Leicester. Ostry komentarz Brendana Rodgersa [WIDEO]

W końcowej fazie meczu pucharowego między Leicester a Legią, kibice z Warszawy wdali się w przepychanki ze stadionową ochroną. Policja musiała interweniować i uspokajać krewkich legionistów.

Drużynie mistrza Polski nie udało się ponownie zaskoczyć Wyspiarzy. Mecz bardzo szybko ułożył się korzystnie dla ekipy Brendana Rodgersa. Po 20 minutach było 2:0, zatem końcowy wymiar kary – 3:1 można uznać za łaskawszy niż można było początkowo przypuszczać. Leicester było stroną dojrzalszą i lepszą w każdym piłkarskim elemencie. W efekcie, legioniści spadli na ostatnie miejsce w tabeli grupowej i teraz muszą liczyć jedynie na zwycięstwo w meczu szóstej kolejki ze Spartakiem.

W końcówce spotkania gorąco zrobiło się na trybunach. W polskim sektorze najpierw rozbłysnęły race, które znacząco zadymiły stadion. A następnie doszło do awantury ze służbami porządkowymi.

Szef redakcji sportowej The Times, Henry Winter relacjonował:

„Kibice Legii Warszawa, po stworzeniu zasłony dymnej, próbują teraz zaatakować policję oraz kibiców Leicester. Od 50 do 100 kibiców Legii wspina się po ogrodzeniu, by zaatakować policję. Przybywa więcej posiłków. Ogrodzenie zostało zniszczone. UEFA ukaże za to Legię.”

Od dawna europejskie wyjazdy Legii Warszawa niosą za sobą złą sławę ze względu na zachowania kibiców. Zatem tradycji stało się zadość. UEFA z pewnością nie przymknie na to oka i przykładnie ukaże finansowo stołeczny klub. Wydarzenia na pomeczowej konferencji prasowej krótko skomentował także Brendan Rodgers mówiąc: „Nie chcemy oglądać takich scen w futbolu. Jeszcze nie znam szczegółów, ale mam nadzieję, że nikt nie został ranny”.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem