Zagmatwana sytuacja Polek – dziś mecz z faworytkami turnieju

Poniedziałek był dniem przerwy podczas odbywających się w Niemczach Mistrzostw Świata w piłce ręcznej. Była chwila na oddech, regenerację, analizę i wyciągnięcie wniosków z popełnionych błędów, wreszcie – na wyczyszczenie głów z emocji, towarzyszących dwóm pierwszym meczom. Sytuacja Polek w grupie jest dość skomplikowana i obiektywnie rzecz ujmując – ciężko spodziewać się, żeby polepszyła się po dzisiejszym meczu z Norweżkami.

 

Kilkanaście wariantów

Kto i na którym miejscu awansuje z grupy B? W tej chwili, w zależności od rezultatów, jakie będą osiągały w konfrontacjach między sobą drużyny Czech, Szwecji, Polski i Węgier, mamy chyba kilkanaście możliwych wariantów wydarzeń i układu grup. Po dwóch pierwszych kolejkach spotkań w naszej grupie możemy stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że Norweżki wydają się poza zasięgiem tych czterech drużyn, natomiast te są znacznie lepsze od Argentyny. To z kolei oznacza, że w grupie możemy zająć jeszcze nawet drugą lokatę, ale istnieje też zagrożenie, że zmagania w Niemczech skończymy na fazie grupowej.

– Ta porażka będzie miała duże znaczenie – powiedział po meczu z Czechami trener naszej kadry Leszek Krowicki i trudno się z nim nie zgodzić…

Po dwóch meczach tabela grupy B, w której grają Polski, wygląda tak.

Bez punktu po dwóch meczach pozostają Węgierki, które na turniej wybierały się z wielkimi planami, tymczasem zaliczyły już dwie porażki z drużynami ze Skandynawii. Z ekipą prowadzoną przez naszego byłego selekcjonera Kima Rassmusena zmierzymy się w czwartek i na tę chwilę konfrontacja jawi się jako nasz mały finał w tym turnieju. Bardzo ważne mogą okazać się także bramki i ich stosunek w bezpośrednich meczach z rywalkami do awansu. Dlatego szkoda na przykład rzutu Romany Roszak w meczu ze Szwecją, który rzekomo do siatki wpadł już po końcowej syrenie meczu ze Szwecją, szkoda też porażki różnicą aż czterech bramek z Czeszkami. Takie detale mogą się potem liczyć w ostatecznym rozrachunku, jeśli potrzebne będą tak zwane małe tabelki. Oby potrzebne nie były…

Planowa porażka z Norwegią?

Dziś nasze dziewczyny zmierzą się z Norwegią i jeśli wierzyć wszelkiej maści ekspertom – w konfrontacji tej nie mają zbyt wielkich szans. Piłka ręczna jest dyscypliną, w której niespodzianki owszem, zdarzają się, ale nie ulega wątpliwości, że jest pod tym względem grą bardzo sprawiedliwą – tutaj w przeciwieństwie do chociażby futbolu, w 95% wygrywa ten, kto lepiej gra. A obrończynie tytułu przeważnie grają koncertowo… Zarówno indywidualności jak i zespołowość zdecydowanie przemawia za naszymi dzisiejszymi rywalkami. To najbardziej utytułowana drużyna na świecie, po mistrzostwo globu sięgnęła trzykrotnie, w tym w 2015 i 2011 roku, na zeszłorocznych Igrzyskach Olimpijskich zgarnęła brąz. Norwegia to także aktualny Mistrz Europy, który wygrał…6 z 7 ostatnich turniejów tej rangi. W Niemczech nasze dzisiejsze przeciwniczki ograły już Węgry 30 do 22 oraz rozgromiły Argentynę 36:21.

W poniedziałek nasze reprezentantki miały trening, były też na spacerze. Dziś mecz z wielką Norwegią. / PressFocus

Świetna obrona, imponująca siła ognia, ale też siła spokoju i doświadczenia jeśli chodzi o występy w wielkich imprezach. Na co mogą liczyć Polki? W dwóch ostatnich turniejach Biało-czerwone potrafiły uporać się z dużo wyżej notowanymi od siebie zespołami Rumunii, Francji, Węgier czy Rosji. Te cuda działy się jednak w chwili, kiedy zaczynała się faza pucharowa, a na szalę trzeba było rzucić wszystko, co się ma. Czy podopieczne Leszka Krowickiego rzucą się do gardła faworytkom, mając przed sobą mecz o wszystko z Węgrami? Nie jesteśmy przekonani…

Nic do stracenia

Porażka z Norwegią z góry była poniekąd jakby wliczona w bilans naszego występu w fazie grupowej, więc można do niego podejść na zasadzie „nie mamy nic do stracenia”. Można sprawdzić się na tle piekielnie silnego rywala, można wypróbować różne warianty taktyczne, można też uszczelnić obronę, bo ona była naszą piętą achillesową w dwóch pierwszych meczach turnieju. Sytuacja jest trudna, ale wszystko wciąż leży w rękach naszych dziewczyn. To jest turniej, tutaj liczą się nie tylko umiejętności. Trzeba mieć też trochę szczęścia, także do wyników innych spotkań, dobrze dysponować siłami, a przede wszystkim zakwalifikować się do fazy pucharowej. Tam już wszystko jest możliwe, a Polki udowodniły to 2 i 4 lata temu. W dzisiejszym meczu można tylko i wyłącznie zyskać. Nie zapominajmy o tym!

*

Stawki LV BET na dzisiejsze mecze “polskiej grupy” na Mistrzostwach Świata w piłce ręcznej kobiet:

Polska – Norwegia

Wygrana Polski – 8.6

Remis – 15

Wygrana Norwegii – 1.1

 

Szwecja – Czechy

Wygrana Szwecji – 1.29

Remis – 10

Wygrana Czech – 4.6

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze