Zagłębie wiosną pójdzie pionowo w dół ?

Niedawno pisaliśmy o zespołach, które wiosnę zapoczątkowały słabo i, nawiązując do frazeologicznej nowomowy Franciszka Smudy, powalczą o spadek. W gronie tym nie umieściliśmy Zagłębia Lubin, które co prawda w dwóch meczach nie zdobyło ani jednego punktu, ale jego przewaga nad strefą spadkową jest zbyt duża. Miedziowym powoli jednak ucieka cel, jakim jest gra w grupie mistrzowskiej. Sytuacja nie wygląda zbyt dobrze dla zespołu z Lubina…

Po latach względnej stabilizacji, jakiej drużynie z Lubina zapewniała osoba trenera Piotra Stokowca, rozpoczęły się zmiany. Z początku kosmetyczne, z czasem zaczynają napędzać się efektem kuli śniegowej. Doprawdy trudno oceniać wpływ na wyniki, jaki miał w końcówce poprzedniego roku Mariusz Lewandowski gdy zasiadł u sterów miedziowej ekipy. Kilka meczów wygrał, kilka przegrał, Świerczok strzelał aż miło, a na przerwę zimową wszyscy udawali się we w miarę dobrych humorach i co najważniejsze, w górnej połówce tabeli.

Zmiany personalne

Rozpoczęła się piłkarska wiosna i wyniki idą już tylko i wyłącznie na konto byłego reprezentanta Polski, dla którego jest to, przypomnijmy, pierwsza praca szkoleniowa w karierze. Czy Lewandowski ma w klubie, z którego tak naprawdę wyruszył w świat, duży komfort pracy? Niekoniecznie. Zobaczymy, w jakim składzie Zagłębie kończyło rundę jesienną w meczu z Wisłą w Krakowie.

Ustawienie 1-3-4-3: Polacek – Guldan, Kopacz, Jach – Czerwiński, Matuszczyk, Kubicki, Janoszka – Pawłowski, Jagiełło, Świerczok

A tutaj dla odmiany ustawienie na ostatnie, przegrane spotkanie z Wisłą w Płocku:

Ustawienie 1-4-2-3-1: Hładun – Czerwiński, Kopacz, Balić, Pietrzak – Jagiełło, Matuszczyk – Woźniak, Starzyński, Pawłowski – Mares

Co rzuca się w oczy, to ponad połowę wymienionego materiału ludzkiego w wyjściowej jedenastce. Miedziowi oddali lidera obrony Jarosława Jacha do Crystal Palace oraz najlepszego polskiego napastnika Ekstraklasy, Jakuba Świerczoka, do zespołu mistrza Bułgarii. Wraz z Jachem na wyspy miał się przenieść też bramkarz Martin Polacek, ale Słowak ostatecznie wylądował w lidze czeskiej, wczoraj potwierdzony został jego transfer do Mlady Boleslav. Jak na razie wzmocnienia w żaden sposób nie rekompensują strat, chociaż w meczu z Legią błysnął napastnik Mares. Jego dwie bramki, jedyne ze zdobytych przez Zagłębie wiosną, nie dały jednak ani jednego punktu.

Strata Jakuba Świerczoka to bardzo poważne osłabienie siły uderzeniowej Zagłębia na wiosnę / fot. Cyfrasport

Zmiany taktyczne

Jeszcze na początku rundy, gdy Miedziowi znajdowali się w ścisłej ligowej czołówce, wszyscy zachwycali się grą podopiecznych Piotra Stokowca. Wydawało się, że w polskiej lidze wreszcie mamy zespól, który nie tylko zmienił ustawienie na 3-4-3 z wahadłowymi, bo to teraz modne, ale i potrafi w pełni czerpać z dobrodziejstw tej taktyki. Czyli nie tylko ma odpowiednich wykonawców, ale i umie zrobić z nich pożytek. Po czwartej i szóstej kolejce Zagłębie otwierało tabelę, a wygrany 3:2 mecz na szczycie z Górnikiem Zabrze w 12 serii gier był chyba najlepszym w tym sezonie Ekstraklasy. Potem zespół wpadł w dołek, a misję wyciągnięcia z niego drużyny powierzono już Mariuszowi Lewandowskiemu. 8 punktów w czterech ostatnich jesiennych meczach zaostrzyło apetyty…

Jak wyglądały mecze wiosenne? Ten z Legią u siebie był obiecujący i naprawdę niewiele zabrakło, żeby lubinianie wywalczyli w nim co najmniej jedno oczko. Znacznie gorzej było za to w Płocku, gdzie młoda ekipa Wisły praktycznie nie pozwoliła zaistnieć rywalowi w ataku. Co z tego, że Zagłębie przez prawie 60% spotkania było w posiadaniu piłki, skoro potrafiło ją rozegrać jedynie na własnej połowie, po czym pomysł na grę się kończył, a w jego miejsce pojawiała się stara jak rozgrywki Ekstraklasy taktyka „laga na aferę” ? Cała gra ofensywna Miedziowych w tym meczu sprowadziła się właściwie do jednej kontry, którą na początku spotkania zmarnował Bartłomiej Pawłowski – potem razem z kolegami jedynie asystowali gospodarzom.

W meczu kończącym piłkarską jesień Zagłębie pokonało w Krakowie Wisłę. Wiosnę póki co rozpoczęło od dwóch porażek./ fot. Cyfrasport

Zagłębie znów poza grupą mistrzowską?

Jednym z głównych zarzutów dotyczących pracy Piotra Stokowca w Zagłębiu był brak awansu do grupy mistrzowskiej w poprzednich rozgrywkach sezonie. Wówczas Miedziowi też świetnie rozpoczęli sezon, byli chwaleni za występy w eliminacjach do Ligi Europy, ale nie zdołali opanować kryzysu, który przyszedł na wiosnę i w niektórych kręgach otrzymali łatkę, delikatnie mówiąc, przegranych sezonu. Dlatego w bieżących rozgrywkach szkoleniowiec drugiej szansy już nie dostał – ponoć kredyt zaufania wyczerpał się już przed rokiem. Co ciekawe, Zagłębie praktycznie cały obecny sezon spędziło w górnej połówce tabeli i wypadło z niego tylko raz – po porażce z Wisłą Płock w ostatniej kolejce… Czy ekipie Mariusza Lewandowskiego uda się wrócić do czołowej ósemki? Terminarz wcale nie jest łatwy: z siedmiu meczów Miedziowi tylko trzy rozegrają w roli gospodarza: dzisiejszy z Arką oraz z Lechią i Jagiellonią. Do tego wyjazdy do Niecieczy (na mecz z Sandecją) oraz Zabrza, Gliwic i Krakowa na spotkanie z Cracovią. Z puli możliwych do wzięcia punktów warto byłoby zebrać co najmniej połowę, bo tyle powinno dać miejsce w górnej połówce tabeli po 30 kolejkach. Czy Zagłębie rzeczywiście jest na wiosnę takie słabe, czy tak mocna była Legia i Nafciarze? Więcej będziemy wiedzieli dziś, około godziny 20…

*

Stawki LV BET na dzisiejsze mecze Ekstraklasy:

Zagłębie Lubin – Arka Gdynia | Piątek, 23.02.2018 | 18.00

Wygra Zagłębie: 2.07

Remis: 3.35

Wygra Arka: 3.5

Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk | Piątek, 23.02.2018 | 20.30

Wygra Jagiellonia: 2.03

Remis: 3.3

Wygra Lechia: 3.7

Pełna oferta LV BET na mecze Ekstraklasy po kliknięciu w baner

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem