Zaczynamy !!! Startuje Eurovolley Poland 2017 !!!

Tysiące godzin spędzonych na parkiecie, hektolitry wylanego potu, setki artykułów w gazetach i portalach internetowych, dziesiątki deklaracji złożonych przed telewizyjnymi kamerami. To wszystko już za kilka godzin przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. W chwili kiedy wybrzmią hymny narodowe, kiedy usłyszymy pierwszy gwizdek sędziego będą liczyły się już tylko umiejętności, psychika oraz trochę szczęścia, bez którego, jak wiadomo, w sporcie trudno jest coś osiągnąć. Dziś ruszają Mistrzostwa Europy w siatkówce!!!

 

Nas oczywiście najbardziej interesować będą wyniki osiągane przez reprezentację Polski. Podobno gospodarzom pomagają ściany, z drugiej strony jednak nasza drużyna poddana będzie niesłychanej presji. Tłumy mogą ponieść, ale i przytłoczyć naszych reprezentantów, o czym wspominał Piotr Nowakowski, Mistrz Świata z 2014 roku, który tak wspominał występ na Stadionie Narodowym w Warszawie:

– Grałem z numerem 1, więc wybiegałem jako pierwszy i nie wiedziałem w ogóle co się dzieje, gdzie mam biec, byłem trochę zdezorientowany. Ale to tylko takie pierwsze wrażenia. Kiedy zaczęła się rozgrzewka, kiedy zaczęliśmy grać, to wszystko jakby się skurczyło. Myślałem sobie, że jestem z powrotem w hali. Tych dalszych rzędów kibiców nie było widać, wszystko się rozmazywało. Zagraliśmy wtedy świetny mecz, generalnie na drużynę wpłynęło to bardzo mobilizująco, sądzę, że to Serbowie nie za bardzo wiedzieli wówczas, co się dzieje.

Tylko że przez ostatnie 3 lata, mimo, że to w siatkówce wcale nie lata świetlne, to ci właśnie Serbowie uczynili krok w przód, podczas gdy Polacy raczej zawodzili, a w zespole dokonała się mała rewolucja. Wszyscy są zgodni – mecz otwarcia z Serbami będzie kluczowy dla dalszych losów Biało-Czerwonych w Eurovolley 2017. Oczekiwane zwycięstwo zbuduje morale, podniesie mentalnie drużynę i pozwoli, szczególnie tym młodszym chłopakom, uwierzyć we własne umiejętności. Otworzy też autostradę do gry o medale, a one właśnie są celem Polaków w tej imprezie. Ewentualna (odpukać!) porażka oznaczać będzie nerwy, niepewność w pozostałych spotkaniach grupowych z Finlandią i Estonią, a w razie awansu do fazy pucharowej – prawdopodobnie dodatkowy mecz barażowy. Dlatego zespół z Bałkanów koniecznie trzeba dziś ograć.

– Szanse są duże, nie ma co ukrywać. Gramy u siebie, na pewno publiczność zawsze ciągnie nas do góry. Pokazaliśmy to trzy lata temu wygrywając mecz otwarcia na Narodowym. Oby to był dobry prognostyk – mówił jeden z bardziej doświadczonych zawodników naszej kadry, przyjmujący Michał Ruciak.

– Na pewno będzie to bardzo trudne spotkanie, ale ja nie widzę w ich zespole większego potencjału niż w naszym. Dlatego przy naszej dobrej grze możemy wygrać zarówno z Serbią,  Francją jak i z kimkolwiek innym – to z kolei opinia innego z naszych przyjmujących, Michała Kubiaka.

Bukmacherzy z LV BET w Polakach upatrują faworyta dzisiejszego spotkania (stawki: Polska 1.57, Serbia 2.25).

Nieco w cieniu wieczornych wydarzeń na Stadionie Narodowym w Warszawie swoje pierwsze spotkanie w turnieju rozegrają rywale Polaków z grupy A, Finlandia i Estonia. Przed meczem trenerzy obu drużyn mówili w zasadzie jednym głosem: udział w turnieju to dla nich zaszczyt, w Trójmieście bardzo im się podoba, a pierwsze spotkanie będzie kluczem do awansu do kolejnej rundy zmagań. W przypadku zwycięstwa do meczów przeciwko faworyzowanym Serbom i gospodarzom imprezy będzie można podejść na luzie, nie mając nic do stracenia. Faworytem rozpoczynającego się o godzinie 17,30 spotkania jest według LV BET Finlandia (stawka 1.65, Estonia 2.1).

W czwartek rywalizować będą także zespoły z grupy C: Bułgaria zmierzy się z Rosją, a Hiszpania ze Słowenią.

 

LV BET jest legalnym bukmacherem, dumnym sponsorem Eurovolley 2017. Pełną ofertę LV BET na siatkarskie Mistrzostwa Europy, które odbędą się w Polsce między 24 sierpnia a 3 września, znajdziecie TUTAJ!

Komentarze