Z kim tak naprawdę przyjdzie nam się mierzyć w Rosji?

Można zaznaczyć czerwonym kółkiem datę w kalendarzu, przewrócić klepsydrę na drugą stronę i zacząć odmierzać czas do pierwszego spotkania na rosyjskim mundialu. Podopieczni Adama Nawałki zmierzą się w najważniejszym turnieju 2018 roku na świecie z Senegalem, Kolumbią i Japonią. Grupa egzotyczna i memogenna, ale i bardzo trudna.

Kolumbijczycy znów będą chcieli zostać rewelacją mundialu.

Z drugiego koszyka wyciągnęliśmy Kolumbię. Pierwsze skojarzenie: James Rodriguez. Drugie: Radamel Falcao. Trzecie: Juan Cuadrado, a przecież jest jeszcze świetny stoper Davinson Sanchez z Tottenhamu czy napastnicy: Carlos Bacca i Duvan Zapata. Nie są co prawda tak silni, jak cztery lata temu, kiedy byli rewelacją brazylijskich mistrzostw, ale mają Falcao nie po kontuzji, a w doskonałej formie. Dowodzi nimi ponadto Jose Nestor Pekerman, po którym można spodziewać się niezłego przygotowania i wyciągnięcia z kapelusza jakiegoś królika, o którym nie mamy pojęcia, a może długo nam się wryć w pamięć na przełomie czerwca i lipca.

W listopadowych meczach towarzyskich przejechali się po Chinach (4:0), ale trzy dni wcześniej ulegli Korei Południowej (1:2). Można było trafić gorzej (Anglia, Hiszpania), ale też wolelibyśmy zobaczyć w odpieczętowanej przez Diego Armando Maradonę kulce napis „Peru”, z którym Kolumbijczycy co prawda zremisowali ostatnio 1:1, ale na turnieju wydają się być groźniejsi.

Miejsce w rankingu FIFA: 13.
W 2017 roku: 4 zwycięstwa, 4 remisy, 3 porażki (bilans meczów o punkty: 2-3-1)
Skład Kolumbii w ostatnim meczu o punkty: Ospina – Arias, Sanchez, Murillo, Fabra – James Rodriguez, Aguillar, Sanchez, Cuadrado – Falcao, Zapata

Najlepszy piłkarz reprezentacji Kamerunu: Sadio Mane.

Po raz pierwszy od dawna zagramy z drużyną z Czarnego Lądu, a konkretnie: z Senegalem. Wiele osób, które piłką nożną interesują się od mundialu do mundialu z pewnością się ucieszyło, ale radzimy stonować uśmiechy. Sama obecność genialnego w Liverpoolu skrzydłowego Sadio Mane gasi optymizm jak gaśnica ogień. Piekielnie szybki, niebywale mobilny i zwinny, sprytny jak lis, dobrze drybluje oraz jest dość skuteczny. Współczujemy Glikowi i Pazdanowi.

Obronę trzyma będący w dobrej formie Kalidou Koulibaly z Napoli. W ataku obok Sane jest Keita Balde z Monaco, czyli 22-latek, za którego Monaco latem wyłożyło 30 milionów euro, a także Diafra Sakho z West Hamu i M’Baye Niang, który latem z Milanu przeszedł do Torino. Idrissa Gueye to gorsza wersja Kante w środku pola Evertonu, ale też nie jest to nędzna podróbka. Do pomocy ma Cheikou Kouyate z West Hamu i ten środek pola już wygląda bardzo dobrze. To może być czarny koń całych mistrzostw, o ile – tak jak Kamerun w Brazylii w 2014 roku – nie będą największym wrogiem dla samych siebie i unikną kłótni wewnętrznych, np. o pieniądze.

Miejsce w rankingu FIFA: 23.
W 2017 roku: 9 zwycięstw, 7 remisów, 5 porażek (bilans meczów o punkty: 7-6-3)
Skład Kamerunu w ostatnim meczu o punkty: Gomis – Sabaly, Kara, Kouyate, Wague – N’Diaye, Guete, Badou Ndlaye – Niang, Sow, Nguette

Shinjiego Kagawę trzech polskich zawodników zna doskonale.

Mogliśmy wylosować Australię, Arabię Saudyjską czy Panamę, a trafiliśmy na zawsze dobrze przygotowaną fizycznie i mentalnie Japonię. Kraj Tsubasy, Wakabaiashiego i Kojiro, których na szczęście w kadrze Valida Halihodzica zabranie. Nie będzie też Nakaty i Nakamury, ale dobrych zawodników nie zabraknie.
Gwiazda numer jeden to dobrze znany w Europie Shinji Kagawa, obecnie kolega z Borussi Dortmund Łukasza Piszczka, a dawniej też Lewandowskiego i Błaszczykowskiego. W Manchesterze United się nie przebił, ale chętnie widzielibyśmy „dziesiątkę” tego pokroju w kadrze Nawałki. Co ciekawe, w ostatnim meczu zarówno on, jak i dwóch innych najsłynniejszych zawodników Kraju Kwitnącej Wiśni: Keisuke Honda i Shinji Okazaki, zaczęli mecz z ławki rezerwowych.

Maya Yoshida i Yuto Nagatomo to doświadczeni obrońcy, a Hiroki Sakai gra obecnie w Olympique Marsylii. Yuto Osako gra w Koeln, Makoto Hasebe w Mainz, więc na pewno nie jest to drużyna pasująca do czwartego koszyka jak ulał. Mundial w 2002 roku rozgrywany w Korei Południowej i Japonii pokazał, że Azjatów nie wolno lekceważyć.

Miejsce w rankingu FIFA: 55.
W 2017 roku: 4 zwycięstwa, 4 remisy, 3 porażki (bilans meczów o punkty: 3-1-1)
Skład Japonii w ostatnim meczu o punkty: Nishikawa – Nagatomo, Morishige, Yoshida, Sakai – Yamaguchi, Hasebe – Haraguchi, Kiyotake (Honda), Kubo (Kagawa) – Osako (Okazaki)

*

Jak zareagował Twitter na skład polskiej grupy na mundial?

https://twitter.com/kamilglik25/status/936648778513252352

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze