Wznawiamy rozgrywki I ligi? Nie do końca…

Taki mamy klimat – chciało by się rzec. Na dziś zaplanowano wznowienie rozgrywek piłkarskiej I ligi, czyli zaplecza najlepszej ligi świata, zwanej Ekstraklasą. Na piątek, sobotę i niedzielę rozpisano dziewięć spotkań. Jeśli odbędzie się ponad połowa z nich – będziemy mówili o sporym sukcesie…

Ekstraklasa „pogrywa sobie” w najlepsze już od trzech tygodni, natomiast jej uboższa siostra, I liga do rywalizacji powraca dopiero teraz. Żeby wystartować w rozgrywkach krajowej elity, klub musi spełnić odpowiednie wymagania licencyjne. Mowa w nich między innymi o podgrzewanych płytach boiska i częściowo zadaszonych trybunach. W I lidze wymogi są niższe. A co za tym idzie – kilka spotkań pierwszej kolejki na pewno się nie obędzie.

Przegrali z zimą

Na pewno nie odbędą się: piątkowy mecz lidera rozgrywek, Chojniczanki Chojnice z Rakowem Częstochowa, sobotnie Puszczy Niepołomice z GKS Katowice oraz  Olimpii Grudziądz ze Stalą Mielec. Jak widać, także dwa kolejne mecze pierwszej kolejki „wiosennej” są zagrożone. Na potwierdzenie – tweet Dyrektora Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN, Łukasza Wachowskiego.

I liga, mimo, że do rywalizacji wraca później niż Ekstraklasa, jest w uprzywilejowanej sytuacji. Przede wszystkim ma do rozegrania mniej spotkań, znacznie łatwiej będzie także ze znajdowaniem wolnych terminów dla przekładanych spotkań. Po pierwsze – mniej obostrzeń, jeśli chodzi o prawa telewizyjne i pory rozgrywania meczów, ponieważ nie ze wszystkich przeprowadzane są transmisje. Poza tym terminów rezerwowych też jest więcej, ponieważ piłkarze klubów I ligi nie wybierają się na Mundial (a przynajmniej my nic o tym nie wiemy), i mogą one kolidować z innymi rozgrywkami międzynarodowymi bądź reprezentacyjnymi, podczas gdy mecze Ekstraklasy – nie. Tak więc jedno spotkanie, nawet dwa czy trzy przełożone na samym starcie rundy nie powinny stanowić wielkiego problemu. A i kibiców przyjdzie na trybuny więcej, kiedy będzie trochę cieplej…

Bez faworyta

Wystarczy jeden rzut oka na przewidywania bukmacherów, żeby stwierdzić: tutaj nie tylko nie ma stuprocentowego faworyta rozgrywek. Tutaj może się wydarzyć wszystko. Stawki na ewentualną wygraną I ligi nie ustalono właściwie jedynie zamykającemu tabelę Ruchowi Chorzów i to prawdopodobnie tylko dlatego, że z powodów finansowych i licencyjnych odebrano mu już na starcie pięć punktów, a w ostatnich tygodniach grożono utratą kolejnych sześciu. Ale o tym zaraz.

Zostańmy przy faworytach. Według LV BET czołówka stawki prezentuje się następująco ( stawki za wygranie rozgrywek I ligi):

Chojniczanka Chojnice: 4.5

Miedź Legnica: 6

Odra Opole: 8

Stal Mielec: 9

GKS Katowice: 10

Największym, chociaż nie murowanym faworytem do awansu jest Chojniczanka Chojnice /fot. Cyfrasport

Doprawdy trudno nam oceniać ruchy transferowe poczynione przez poszczególne zespoły, bo wiadomo, że ten szczebel rozgrywek rządzi się własnymi, często nie pokrywającymi się z logiką prawami. W każdym razie na zapleczu Ekstraklasy zobaczymy takich piłkarzy jak Maciej Górski, Sebastian Steblecki, Kamil Słaby, Konrad Jałocha, Mikołaj Lebedyński, Deleu, Mateusz Piątkowski, Dariusz Formella, Bartłomiej Babiarz czy Mateusz Zachara, czyli w komplecie piłkarze z mniejszym lub większym, ale jednak w wielu wypadkach całkiem sporym ekstraklasowym doświadczeniem. Któremu z nich uda się poprowadzić swój nowy zespół do awansu?

Kto „powalczy o spadek”?

Tak nam się podoba określenie Franciszka Smudy, że po raz kolejny go użyjemy. Fakt, w typowaniu drużyn, które zagrożone są spadkiem sprawa powinna być o wiele łatwiejsza, chociażby dlatego, że ligę opuszczą cztery zespoły.

Wciąż problemy natury finansowej ma Ruch Chorzów. Zasłużony klub musiał odwoływać się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl, a pozytywne rozpatrzenie sprawy „Niebieskich” oznacza, że do rundy rewanżowej przystąpią co prawda z ostatniego miejsca, ale z dorobkiem pomniejszonym nie o 11 punktów, tylko o 5, czyli tak, jak na początku sezonu.

Do reszty stawki zespół ze stadionu przy Cichej traci wciąż trzy oczka, ale to znacznie mniej, niż dziewięć, gdyby kara została utrzymana. A że druga część rundy jesiennej była dla chorzowian bardzo udana, w piłkarzach wciąż tli się nadzieja na utrzymanie pierwszoligowego statusu. Co prawda LV BET nie ustalił stawek na spadek z ligi, ale możemy w ciemno założyć, że największe prawdopodobieństwo relegacji mają zespoły, w przypadku których szanse na…wygranie ligi są najmniejsze. A są to, poza Ruchem (stawki na wygranie I ligi):

Raków Częstochowa: 80

Olimpia Grudziądz: 80

Górnik Łęczna: 70

Stomil Olsztyn : 60

GKS Tychy: 45

Pogoń Siedlce: 40

Jak widać, grono zespołów, które nie walczą o nic jest tutaj stosunkowo niewielkie, co powinno uczynić rozgrywki I ligi wyjątkowo interesującymi. Dopiero od przyszłego sezonu na awans do krajowej elity szansę będą miały trzy drużyny i wówczas to już się zacznie zabawa na całego. Ale już poprzekładane mecze pierwszej, śnieżno-wiosennej kolejki zwiastują, że i w najbliższych tygodniach i miesiącach z I ligą nie powinniśmy się nudzić !