Wyszedł z twarzą z mega afery! Piłkarz przyłapany na erotycznym czacie… z innym mężczyzną

Znając bezwzględność piłkarskiej szatni i poziom żartów, jaki w niej zazwyczaj panuje, mogło się wydawać, że Ionuţ Panţîru w futbolu na poważnym poziomie jest skończony, nim na dobre rozpoczął karierę. Stał się bohaterem afery, która przypina mu łatkę na zawsze i będzie się za nim ciągnąć, jako historia z przeszłości. A jednak... Pomimo wstydu, podniósł się, wywalczył sobie transfer do Steauy Bukareszt, a wczoraj stał się bohaterem jej kibiców.

Rumuńscy dziennikarze nie mają wątpliwości, że to najbardziej pozytywna historia w ich krajowym futbolu w tym roku. Lewy obrońca Ionuţ Panţîru miał 22 lata i właśnie negocjował transfer z klubu Politehnica Iași do Streauy Bukareszt, gdy lokalny brukowiec opublikował – nie bójmy się tego słowa – mega mocny materiał na jego temat.

20-minutowy klip wideo, z rozmazanymi twarzami bohaterów, pokazywał erotyczne sceny pomiędzy dwoma młodymi mężczyznami, transmitowane na wideo czacie. W materiale nie podano nazwiska, ale wskazano, że na filmie główną rolę odgrywa młody talent rumuńskiego futbolu.

Nie trzeba było długo czekać, aż kibice i dziennikarze połączą kropki. Gigi Becali, znany ze swoich dość konserwatywnych poglądów, momentalnie wycofał się z planowanego transferu. Przekonywał, że rozmawiał z drużyną i szatnia tego nie zaakceptuje. W czasach, gdy jakikolwiek homoseksualny comming out w świecie futbolu okazuje się poza zasięgiem, z obawy o konsekwencje, reakcje rywali oraz kibiców, Panţîru znalazł się w niezwykle niewygodnym i wstydliwym położeniu.

Jak zwykle w takich przypadkach, potrzeba było czasu…

Pół roku później nawet Gigi Becali przekonał się, że warto chłopakowi dać szansę. Wykupił go za 200 tysięcy euro, dał 100-procentową podwyżkę zarobków, ogłaszając, że Panţîru stanie się z czasem najlepszym lewym obrońcą w Rumunii. Zapewnił też, że rozmawiał z zawodnikami, którzy stwierdzili, że upodobania czy motywy działania 22-latka nie są ich sprawą i nie będą mu robić problemów. Panţîru, a propos motywów, zrzucił wszystko na błędy młodości, tłumacząc się tym, że pochodzi z biednej rodziny i desperacko poszukiwał pieniędzy na pomoc chorej matce.

Właśnie ma szansę stać sie ulubieńcem kibiców z Bukaresztu, po tym jak w środowy wieczór zapewnił drużynie FCSB awans do decydującej fazy eliminacji Ligi Europy. 180 minut rywalizacji z czeską Mladą Boleslaw nie przyniosło bramek i dopiero Panţîru w 91. minucie rewanżu przechylił szalę.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem