Wylosowano ćwierćfinały i półfinały Ligi Mistrzów. Ronaldo z Messim w finale?

Po raz pierwszy od ośmiu lat kluczowe mecze najważniejszych rozgrywek w europejskim futbolu w wydaniu klubowym zostały wylosowane w postaci drabinki. UEFA dobierając ćwierćfinalistów wyznaczyła też, na kogo można trafić w półfinale. Dzisiejsze losowanie sprawiło, że Leo Messi i Cristiano Ronaldo w tej edycji mogą się spotkać tylko w finale Champions League.

UEFA postanowiła, że nie będzie oddzielnie losować półfinałów Ligi Mistrzów – zamiast tego przed ćwierćfinałami los zadecyduje o kształcie pucharowej drabinki. Piątkowe południe obfitowało więc w podwójne emocje: zarówno doborem par 1/4, jak i 1/2 finału Champions League. Hitów i emocji zabraknąć nie powinno.

Nawet jeśli w ćwierćfinale odpadną dwie drużyny z Premier League – wciąż możliwy jest angielski finał. Z pewnością w półfinale nie zameldują się wszystkie, bowiem Tottenham Hotspur trafił na Manchester City, ale za to jednego przedstawiciela najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii można być pewnym. Trafi on na zwycięzcę spotkania Juventus – Ajax.

Choć niespodzianki 1/8 finału – odpadnięcie Realu Madryt oraz Paris Saint-Germain, come-back Juventusu, Liverpool zwycięski na Allianz Arena – nie pozwala ferować wyroków przed meczem, nie sposób nie dostrzec faworytów.

Tym najbardziej oczywistym wydaje się być Liverpool. The Reds wyeliminowali Roberta Lewandowskiego i spółkę, a teraz czeka ich – przynajmniej na papierze – znacznie łatwiejsze zadanie, bowiem los przydzielił im FC Porto. Portugalczycy po dogrywce okazali się lepsi od Romy, ale drużyna Jurgena Kloppa to inny kaliber.

Dużym szlagierem będzie półfinał po tej stronie drabinki, która już na etapie 1/4 finału zagwarantowała nam nie lada hit. Ole Gunnar Solskjaer wróci do Barcelony, gdzie został bohaterem pamiętnego finału Champions League z 1999 roku, by w stolicy Katalonii zmierzyć się z Blaugraną. Jeśli zwycięży – czekać nas mogą w następnej fazie Derby Anglii między Czerwonymi Diabłami a Liverpoolem.

Ciekawą kombinacją byłoby również kolejne, już trzecie w ostatnich latach, starcie Juventusu z Barceloną w finale. Od poprzednich mające przewagę w postaci dodatkowego smaczku rywalizacji Cristiano Ronaldo z Leo Messim. Jedyny Polak w ćwierćfinałach, Wojciech Szczęsny, musi się najpierw jednak uporać z pogromcami Realu Madryt, Ajaksem Amsterdam, a później wyeliminować którąś z angielskich drużyn.

Nasz typ na finał? Piłka nożna jest nieprzewidywalna, ale wydaje się, że w skład półfinałów powinny wejść cztery obecnie najlepsze drużyny na świcie: Manchester City, Liverpool, Juventus i Barcelona, czyli zespoły będące na szczycie trzech najlepszych lig świata (byłoby jeszcze bardziej „po mistrzowsku”, gdyby zamiast Liverpoolu awansował Bayern). Wskazanie faworytów ewentualnych półfinałów to już pytanie do wróżbity Macieja, ale gdybyśmy mieli strzelać – na Wanda Metropolitano faktycznie mogą zmierzyć się Ronaldo z Messim, choć angielskich klubów w tej edycji skreślać nie można…