Wygrana Lechii z Huraganem w deszczowych warunkach

Trzecie zwycięstwo z rzędu odnieśli piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki w rozgrywkach I grupy III ligi. W spotkaniu 3. kolejki zielono-czerwoni wygrali przed własną publicznością z Kaczkan Huraganem Morąg 1:0 (1:0). Spotkanie przez cały czas toczyło się w trudnych warunkach atmosferycznych, a zwycięskiego gola tuż przed przerwą strzelił Kamil Szymczak.

Tomaszowianie przystąpili do tego spotkania bez dwóch podstawowych zawodników. Kontuzje wyeliminowały Pawła Magdonia i Marcina Mireckiego. Ten drugi nie wystąpił w meczu zielono-czerwonych po raz pierwszy od trzech lat. Rozpoczęcie meczu stało w pewnym momencie pod dużym znakiem zapytania. Rzęsisty deszcz i tworzące się olbrzymie kałuże wprowadzały pewien niepokój. Plac gry był jednak doskonale przygotowany i trójka sędziowska nie miała powodów do odwołania pojedynku. Początek spotkania zdecydowanie należał do gości z Morąga. Piłkarze Kaczkana Huraganu częściej utrzymywali się przy piłce i rozgrywali ją na połowie gospodarzy. Zielono-czerwoni długo nie potrafili przeprowadzić groźnej akcji. Dopiero w 17. minucie Kamil Szymczak powalczył na skrzydle z jednym z rywali i podał piłkę do Patryka Jakubczyka, a ten zdecydował się na silny strzał zza pola karnego. Futbolówkę w ostatniej chwili głową zdołał odbić Daniel Michałowski. Goście również mieli swoją szansę na zmianę rezultatu. Po błędzie na lewym skrzydle z dystansu uderzył Joao Augusto Fortunato Mariano i z kłopotami skutecznie interweniował Patryk Grejber. W końcówce zdecydowanie lepiej zaczęli radzić sobie przyjezdni. Po wejściu w pole karne silny strzał oddał Wiktor Żytek, a chwilę później niecelnie zza pola karnego uderzał Patryk Jakubczyk. W końcu w pierwszej minucie doliczonego czasu gry futbolówkę na pole karne otrzymał Szymczak i głową wbił piłkę do siatki. Chwilę później arbiter główny odgwizdał koniec pierwszej połowy.

Druga odsłona mogła rozpocząć się dla Lechii jak marzenie. Świetną sytuację zmarnował jednak Tomasz Płonka, który oddał zbyt lekki strzał, po którym piłkę poza pole karne zdołał wybić jeden z defensorów. Huragan starał się odrobić straty, ale czujnie na własnej połowie spisywali się defensorzy gospodarzy. Tomaszowianie próbowali grać spokojnie, kontrolując przebieg gry. Z biegiem czasu morążanie zaczęli grać coraz bardziej agresywnie i stworzyli sobie tym samym kilka niezłych okazji. Swoich szans nie wykorzystali m.in: Michał Bartkowski, Giovani Parizotto i Mateusz Bogdanowicz. Ostatnie minuty były bardzo nerwowe i obie ekipy mogły postawić w nich przysłowiową kropkę nad i. W 89. minucie ładną akcję wypracował Adam Patora, który zagrał przed pole karne do Artura Golańskiego. Pomocnik Lechii oddał strzał, po którym piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki Mateusza Lawrenca. W ostatniej akcji meczu goście egzekwowali rzut wolny z około dwudziestu metrów. Bezpośredni strzał zatrzymał się jednak na murze obronnym, a chwilę potem sędzia zakończył zawody.

Lechia Tomaszów Mazowiecki – Kaczkan Huragan Morąg 1:0 (1:0)
Bramki: Kamil Szymczak 45+1

Lechia: Patryk Grejber – Patryk Jakubczyk ż, Kamil Cyran, Patryk Walasek, Piotr Kornacki – Krystian Kolasa (46. Kamil Lewiński), Wiktor Żytek, Kamil Szymczak (86. Artur Golański), Łukasz Bocian, Jakub Rozwandowicz – Tomasz Płonka (57. Adam Patora).

Huragan: Mateusz Lawrenc – Rafał Maciążek, Tomasz Szawara, Arkadiusz Mroczkowski (77. Jakub Stankiewicz), Daniel Michałowski, Michał Bartkowski (83. Rafał Kruczkowski), Dawid Bogdański (65. Giovani Parizotto), Mateusz Bogdanowicz, Adrian Grabowski, Paweł Galik, Joao Augusto Fortunato Mariano (57. Piotr Karłowicz)

Żółte kartki: Patryk Jakubczyk (Lechia) – Rafał Maciążek, Tomasz Szawara, Arkadiusz Mroczkowski

Komentarze