Wściekły Ronaldo. Odczytano, co krzyczał, gdy schodził do szatni…

Cristiano Ronaldo w trakcie niedzielnego spotkania z Milanem odegrał scenkę pełną frustracji, gdy trener Maurizio Sarri postanowił ściągnąć go z boiska już dziesięć minut po przerwie. Nieprzyzwyczajony do tego Portugalczyk zszedł prosto do szatni, krzycząc coś pod nosem. Aby rozszyfrować jego wzburzenie, zatrudniono specjalistów od czytania z ruchu warg.

Cristiano Ronaldo nie zdejmuje się z boiska w 55. minucie spotkania. Maurizio Sarri miał duże „cojones”, że postanowił podnieść rękę na asa Juventusu i wysłać go jak uczniaka na ławkę, gdy do końca meczu zostało ponad 35 minut.

Pomysł trenera oczywiście się opłacił – wszak wprowadzony za CR7 Paulo Dybala zdobył zwycięską bramkę. Jednak Juventus będzie musiał poradzić sobie teraz ze wzburzeniem gwiazdora.

Temat wydaje się niepotrzebną burzą w szklance wody, dopóki nie uświadomimy sobie, jaką pozycją cieszy się w Turynie Ronaldo. Występuje w Juventusie na absolutnie gwiazdorskich warunkach, przebijając swą pensją kilkukrotnie wszystkich innych piłkarzy Serie A. Kiedy przed sezonem Maurizio Sarri przejmował drużynę, udał się z dyrektorem sportowym na spotkanie  na prywatnym jachcie Cristiano, by dyskutować z nim przyszłe pomysły taktyczne.

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1193645445416988672

Sarri zrzucił swoją decyzję o zmianie na lekki problem z kolanem Ronaldo – co nie zmienia faktu, że zawodnik był wyraźnie wzburzony. „Odwrócił się w kierunku ławki i powiedział kilka słów po portugalsku. Nie były to wyrazy wdzięczności” – komentował na gorąco reporter SkySports. Według specjalistów przepytywanych przez Corriere dello Sport, była to wulgarna obelga, prawdopodobnie pod adresem Sarriego, któremu – krzycząc pod nosem – kazał się „pierd…”.

Maurizio Sarri o zmianie Ronaldo:

Został uderzony w kolano podczas treningu. To nie jest duży problem, nie ma skręcenia, więc nie martwię się o to. Jeśli Cristiano faktycznie opuścił stadion przed zakończeniem spotkania, będzie musiał to wytłumaczyć kolegom. Jednak w pierwszej kolejności musimy mu podziękować za grę, bo mógł dziś w ogóle nie wystąpić.

W obronie klubowego kolegi na antenie SkySports Italia stanął Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz stwierdził, że rozumie wzburzenie i sportową złość Ronaldo – na jego miejscu prawdopodobnie zachowałby się tak samo. Najprawdopodobniej jednak Wojtek nie odnosił się w swojej wypowiedzi do komunikatu pod adresem trenera.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem