Wpadka, która nie powinna się zdarzyć. Prezes klubu Ekstraklasy: „Czuję się oszukany”

Zazwyczaj losowania kolejnych etapów Pucharu Polski przechodzą bez jakiegokolwiek echa. Wyciąganie kulek i poznawanie nowych par nie rozgrzewa kibiców do czerwoności i poza suchą informacją "kto z kim" przechodzi raczej bez większego echa. Dzisiejsza wpadka jest jednak gorąco komentowana, a emocje sięgają już do tego stopnia, że jeden z szefów klubów Ekstraklasy napisał otwarcie, że czuje się oszukany.

Losowanie jak każde inne – wszystko wydawało się iść dobrze do momentu wylosowania ostatniego Śląska Wrocław. Okazało się, że WKS nie miał przeciwnika, bo w misie zabrakło jednej kulki… Ta miała mieć w sobie nazwę Miedzi Legnica. Skonsternowany Maciej Sawicki najpierw zapowiadał przełożenie i powtórzenie losowania o godzinę, później, że jednak obie ekipy zmierzą się między sobą.

Jak doszło do całej sytuacji? Wideo opublikował na Twitterze oficjalny profil Pucharu Polski. Widać na nim, że jedna z kulek w trakcie losowania po prostu się otworzyła, a losujący działacz po prostu ją… wyrzucił.

Jaki miał być powód tej decyzji? – Podczas mieszania kulek jedna z nich z Miedzią Legnica otworzyła się sama, a Maciek myśląc, że to klub już wylosowany, wyrzucił kartkę do kosza – pisał na Twitterze Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN.

Ostatecznie losowanie rozpoczęło się chwilę później i tym razem obyło się bez komplikacji, ale nie uniknięto gorących komentarzy. Arka Gdynia trafiła najpierw na pierwszoligowy Bruk-Bet Termalica Nieciecza, by po chwili przekonać się, że jednak zagra z… Jagiellonią Białystok. Trzeba przyznać, że na powtórce nie wyszli najlepiej.

Sytuację skomentował właściciel Arki, który otwarcie przyznał, że zamieszanie nie powinno mieć miejsca, a on sam czuje się po prostu oszukany. I trudno się dziwić złości, bo spadkowicz  ledwo utrzymuje się w 1. Lidze nad strefą spadkową. Trafienie na „Słoniki” byłoby dużo szczęśliwsze, a szansa na awans większa niż w przypadku rywalizacji z wiceliderem Ekstraklasy.

https://twitter.com/DominikMidak/status/1060498084642349058

Sytuację z przymrużeniem oka skomentował za to Patryk Lipski, który pisał, że piłkarze byli już gotowi na podróż do Sandomierza na mecz z tamtejszą Wisłą. Piłkarze z Trójmiasta muszą przebookować swoje bilety i obrać kierunek na Małopolskę. Lider ligi przejął od swojego derbowego rywala podróż do Niecieczy.

Na całej sytuacji najlepiej wyszła… warszawska Legia. Mistrz Polski wylosował najpierw rewelację 1. Ligi i pogromcę Lecha Poznań, Raków Częstochowa, ale ostatecznie wylądują w Głogowie. Co ciekawe, Śląsk Wrocław wylosował drugi raz ten sam zespół i zmierzy się z Miedzią Legnica.

Komplet par 1/8 finału Pucharu Polski:

Wigry Suwałki – Raków Częstochowa

Puszcza Niepołomice – Wisła Płock

Chrobry Głogów – Legia Warszawa

Wisła Sandomierz – Odra Opole

Śląsk Wrocław – Miedź Legnica

Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok

Rozwój Katowice – Górnik Zabrze

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Lechia Gdańsk