Wódko, pozwól grać. Czyli: co się dzieje z Waynem Rooneyem?

Jeśli wpiszemy w Google frazę: „Rooney drunk”, otrzymamy całą paletę alkoholowych ekscesów tego znakomitego piłkarza. Wręcz kalendarium wydarzeń. - Zawsze lubił wypić. Ma to ogromny wpływ na jego życie. Gdy się upije, idzie w tango i robi głupie rzeczy - mówią o ikonie Manchesteru United i reprezentacji Anglii, która właśnie postanowiła o powrocie ze Stanów na Wyspy. Media informują, że Rooney chce rzekomo porzucić swoje niezdrowe nawyki.

W grudniu został zatrzymany na amerykańskim lotnisku po przylocie z krótkiej wyprawy biznesowej do Arabii Saudyjskiej. W czasie długiego lotu miał pomieszać przepisane przez lekarza środki nasenne oraz alkohol. Jego stan Anglicy opisali uroczym określeniem „disorientated”. Uruchomił alarm w drzwiach bezpieczeństwa i pokłócił się ze służbą porządkową.

Dwa lata wcześniej zabrano mu prawo jazdy, po tym jak niemal trzykrotnie przekroczył limit trzeźwości, siadając za kółkiem. Niejednokrotnie dawał się publicznie fotografować z papierosem czy drinkiem.

Kiedyś, podczas wspólnego wyjścia do Soho House w Los Angeles, wpadł do wielkiej doniczki z roślinami – zdradziła żona aktora Piersa Morgana, Celia Walden. – Jest zabawną postacią i lubi drinki.

Dziś brukowiec „The Sun” informuje, że Wayne Rooney szuka wsparcia, które pomoże mu rzucić picie na dobre. – W październiku wraca do Anglii i chce to rozwiązać. Sporo pił, będąc w Stanach i wywoływało to problemy między nim a żoną Coleen. Porzucenie niezdrowego związku z butelką byłaby dla nich najlepsze – pisze „The Sun”, powołując się na anonimowe źródło.

– Postawmy sprawę jasno. Wayne ma na koncie cały katalog występków, które w większości przypadków miały związek z alkoholem – przyznał niegdyś w programie „Match of the Day” były reprezentant Anglii Danny Murphy.

Hunter Davies, który niegdyś napisał książkę o Rooneyu, mówi: „Z pewnością nie jest alkoholikiem, ale sposób prowadzenia ma ogromny wpływ na jego życie. Kiedy się upije, idzie w tango i robi głupie rzeczy. Zawsze lubił wypić i nie może się z tego otrząsnąć”. Davies porównuje go do Cristiano Ronaldo, który przez swoją obsesję doskonałości potrafi, mimo wieku, utrzymywać się w topie formy fizycznej i sportowej. Wayne, o osiem miesięcy młodszy, jest już ewidentnie u schyłku kariery.

Przed kilkoma dniami oficjalnie podano, że kończy swoją przygodę z amerykańską MLS i DC United, zaś w styczniu przyszłego roku przeniesie się do Derby County, gdzie będzie pełnił rolę grającego trenera, wspierającego głównego menedżera – Philipa Cocu.

Łącznie, podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych, gdzie zarabia około 6 milionów dolarów za sezon, strzelił już 23 gole i zaliczył 13 asyst w nieco ponad 40 występach. W bieżącym sezonie 120-krotny reprezentant Anglii ma na koncie 11 bramek (tyle samo, co robiący furorę Polak Kacper Przybyłko), co czyni go wciąż jednym z najbardziej wartościowych zawodników ligi.

A jak przypominają media, równo rok temu popisał się taką oto znakomitą asystą.

Nie ulega wątpliwości, że zawsze potrafił robić wielkie rzeczy – wbrew i pomimo swoich nawyków. Nierozwiązaną zagadką pozostanie, co zmieniłoby się w jego karierze, i czy w ogóle na lepsze, gdyby o profesjonalizmie pamiętał również poza boiskiem.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem