Włodarczyk apeluje: Przełożyć igrzyska na październik!

Pandemia koronawirusa doprowadziła do prawdziwego chaosu na całym świecie, także jeśli chodzi o zmagania sportowe. W wielu zakątkach świata kolejne imprezy były odwoływane czy zawieszane, a to niepokojące w kontekście zbliżających się igrzysk olimpijskich w Tokio. Polska młociarka Anita Włodarczyk wprost zaapelowała do MKOl, by IO przesunąć w czasie. Ale nic na to nie wskazuje…

Gdy z koronawirusem zmagały się tylko Chiny wydawało się, że to problem dla nas dość odległy. Ale gdy to samo spotkało Włochy jasne się stało, że epidemia rozprzestrzeni się po całej Europie i całym świecie. Z czasem konieczne było odwołanie wszelkich imprez masowych, a w końcu zawieszenie rozgrywek sportowych. Było to nieuniknione, by zminimalizować ryzyko kolejnych zakażeń. Ale te działania prewencyjne wprowadziły niemały chaos w działania wielu państw i organizacji.

Mocno odczuli to także sportowcy, których czeka teraz kilkutygodniowa, jeśli nie kilkumiesięczna przerwa od jakichkolwiek imprez.

Dla wielu z nich jest to poważny kłopot, wszak wielkimi krokami zbliża się największe sportowe wydarzenie ostatniego czterolecia, czyli igrzyska olimpijskie w Tokio. Sęk w tym, że z powodu obostrzeń narzuconych przez państwa wielu zawodników nie będzie mogło się odpowiednio przygotować do startu w IO.

Organizatorzy tej imprezy są dobrej myśli i twierdzą, że nic nie stoi na przeszkodzie, by odbyła się ona zgodnie z planem. Przypomnijmy – start przewidziano na 24 lipca, ale mając na uwadze światową pandemię wirusa start igrzysk jeszcze w lipcu to bardzo optymistyczny scenariusz.

Przezwyciężymy rozprzestrzenianie się infekcji i wygramy z koronawirusem. Bez problemu zorganizujemy igrzyska olimpijskie zgodnie z planem – powiedział kilka dni temu premier Japonii Shinzo Abe. – Wszystko wskazuje na to, że 24 lipca igrzyska zostaną otwarte. Pozostały jeszcze cztery miesiące – wtórował mu niedawno John Coates, przewodniczący Australijskiego Komitetu Olimpijskiego i członek MKOl.

I może faktycznie przez najbliższe cztery miesiące uda się uporać z epidemią i na czas igrzysk zapewnić bezpieczeństwo kibicom, sportowcom i wszystkim, którzy udadzą się do Tokio. Ale to jest tylko jedna strona medalu. Druga to wspomniane przygotowanie zawodników do startu w tak dużej imprezie. Nie jest tajemnicą, że w sezonach, w którym mają się odbyć IO, sportowcy swoje starty i treningu podporządkowują właśnie temu wydarzeniu. By w najwyższej formie być na przełomie lipca i sierpnia, kiedy to odbędzie się rywalizacja o olimpijskie medale. Teraz jest to mocno utrudnione.

Na ciekawy pomysł wpadła więc Anita Włodarczyk, polska mistrzyni olimpijska i rekordzistka świata w rzucie młotem, która stwierdziła, że najlepszym rozwiązaniem byłoby… nieznaczne przesunięcie igrzysk w czasie.

Niech przełożą je na październik. Dla mnie byłaby to idealna sytuacja. Spokojnie bym potrenowała. Bez napinki, że czas goni. A jeśli będą o czasie, na pewno skomplikuje mi to przygotowania. Jednak nie tylko ja jestem w tej sytuacji. Wielu sportowców nie poleciało na zgrupowania. Im szybciej powiedzą, co z igrzyskami, tym łatwiej będzie ustalić nowy plan przygotowań – powiedziała w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Jej apel nie powinien nikogo dziwić – bo nie chodzi tu o dobro wszystkich sportowców na świecie, by mieli czas na przygotowanie, a o fakt, że… Polka nie startowała w zawodach od czerwca ubiegłego roku, bowiem poddała się operacji kolana. Przesunięcie startu igrzysk o kilka miesięcy dałoby jej czas na dojście do odpowiedniej dyspozycji.  Co ciekawe podobnego zdania, co Włodarczyk, są też brytyjscy sportowcy.

Jeśli nasz rząd uważa, że szczyt zachorowań na koronawirusa przyjdzie w maju albo w czerwcu, to może nie dojść do żadnych sprawdzianów przedolimpijskich. Byłbym szczęśliwy, gdyby przełożono igrzyska na październik albo może jeszcze na późniejszy termin, na 2021 lub 2022 rok. To pozwoliłoby dać sportowcom czas na planowanie, trening i – co najważniejsze – czas na uspokojenie się epidemii – powiedział Guy Learmonth, brytyjski biegacz, cytowany przez „The Guardian”.

W kontekście walki z koronawirusem optymistyczne jest to, że Chiny zdołały już chyba opanować pandemię. Do tego stopnia, że ostatnio wystartował tam… lekkoatletyczny sezon halowy! Jeśli więc faktycznie MKOl nie zdecyduje się na przesunięcie startu igrzysk, to azjatyccy sportowcy mogą być do nich przygotowani lepiej od reszty. Bo tam szczyt zachorowań jest za nimi. W Europie wciąż na niego czekamy…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem