Właściciele Manchesteru City chcą kupić polski klub. Początek ciekawego projektu?

Wiemy - brzmi to kompletnie abstrakcyjnie i być może nawet absurdalnie. Mimo to nie, nie mamy dziś pierwszego kwietnia i nie jest to Prima Aprilis. City Football Group może się rozszerzyć po raz kolejny i tym razem chodzi o polski klub.

Flagowym klubem projektu jest oczywiście Manchester City. Jego właściciel stara się jednak prowadzić międzynarodową ekspansję i trzeba przyznać, że robi to zdecydowanie z głową. W ramach grupy działa już kilka zespołów – nie tylko w czołowych ligach pokroju Primiera Division (Girona) czy MLS (New York City).

Szefostwo „The Citizens” stawia też na Japonię, Urugwaj czy Australię. Do tych krajów piłkarskiego trzeciego świata może lada moment dołączyć Polska. Według informacji „GOL24”, w piątek rozmowy trwały na Górnym Śląsku. Zespołem, w który mieliby inwestować jest GKS Tychy.

Miasto zapowiadało chęć znalezienia nowego właściciela dla pierwszoligowej ekipy już podczas kampanii wyborczej. Nie spodziewaliśmy się, że sprawa jest już tak poważna. Obecnie trwają prace nad wyceną klubu, a obok City Football Group kupnem GKS-u zainteresowane mają być również inne zagraniczne firmy.

No dobra, ale po co im właściwie klub z Polski? I to do tego jedynie na zapleczu Ekstraklasy?

Na pozór – większego sensu to nie ma. Nie wydaje nam się, by właściciele City Football Group kładli się spać z marzeniem o zbudowaniu potęgi piłkarskiej w Polsce. Co więc może dać im posiadanie kolejnego zespołu na świecie?

Obok budowania wielkiej i znaczącej grupy, można podejrzewać, że to zabezpieczenie przed przepisami forsowanymi przez światową centralę. FIFA i UEFA biorą się za skupowanie piłkarzy przez jeden klub i wypożyczanie ich do innych zespołów.

Z takiego działania słynie między innymi Chelsea, która robi tak z kilkudziesięcioma zawodnikami. W ten sposób, City Football Group może przerzucać graczy pomiędzy klubami w formie transferów, a i tak wszystko zostanie w rodzinie.

Taki scenariusz doskonale znamy z casusu niemiecko-austriackiego. RB Salzburg sprzedaje swoich najlepszych zawodników do RB Lipsk. Liczba powiązań, które trzeba było ograniczyć z powodu europejskich zapędów obu ekip, wciąż jest duża.

W tej samej sytuacji lada moment może znaleźć się GKS Tychy. Do Polski zapewne trafiłoby kilka ciekawych talentów. Warto jednak pamiętać, że od samych rozmów i zainteresowania do kupna droga jeszcze daleka. Mamy nadzieję, że City Football Group się nie rozmyśli, bo to oznaczałoby początek nowego, ciekawego projektu.