Właściciel klubu Ekstraklasy wywołał burzę. Znany dziennikarz o jego pomyśle: „to głupawy lans”

Plan nie jest odkrywczy, ale jest odważny - mówi w rozmowie ze Sport.pl właściciel Rakowa Częstochowa, Michał Świerczewski. Właściciel firmy x-kom za kilka dni przedstawi go klubom Ekstraklasy. Uważa, że rozgrywki należy dokończyć, a w rytmie pracy w klubie piłkarze byliby lepiej chronieni niż dzisiaj, kiedy mają wiele wolnego czasu i odpowiadają sami za siebie.

Na czym plan polega dokładnie, tego Świerczewski nie precyzuje. Wydaje się jednak, że swoje myśli kieruje w stronę koncepcji, które pojawiały się już w innych ligach: zgrupowania, odizolowania piłkarzy i rozegrania w krótkim czasie dużej liczby meczów. Twierdzi, że położyć go mógłby przypadek koronawirusa pośród zawodników.

„20 milionów złotych kosztu i 3 – 4 tygodnie”

Twierdzi, że realizacja planu wymagałaby około miesiąca i wspólnych nakładów rzędu 20 milionów złotych.

W czwartek przedstawiciele klubów Ekstraklasy umówieni są na wideokonferencję, podczas której pomysł właściciela Rakowa może zostać poddany pod ocenę. Sądząc jak duże emocje wywołał już na Twitterze, należy spodziewać się zażartych dyskusji.

Właściciel Rakowa o powrocie do gry:

„To jest praca. Praca za dziesiątki tysięcy złotych. Co mają powiedzieć sprzedawcy z Biedronki? Co mają powiedzieć pracownicy na budowach? Co mają powiedzieć lekarze i pielęgniarki w szpitalach?”

Dziennikarz Michał Trela z Newonce Sport w reakcji na słowa Michała Świerczewskiego przytoczył wyliczenia, że „osiem meczów Ekstraklasy to około 1600 osób jeżdżących po Polsce bez wyraźnego powodu”. Andrzej Twarowski z Canal+ stwierdził, że na dziś „nie istnieje żaden plan na dokończenie ligi, bo nie ma żadnego planu na to, jak będzie wyglądać nasze życie za cztery tygodnie”. Pomysły właściciela Rakowa określił mianem głupawego lansu.

Niezmiennie w temacie powrotu do grania ścierają się dwa sprzeczne spojrzenia. Interes biznesowo – ekonomiczny, który podpowiada, że przy zachowaniu maksymalnych środków ostrożności należałoby wznowić rozgrywki i nie doprowadzić do ruiny piłkarskiego systemu, który na długotrwałym paraliżu straci miliony złotych i odbije się na portfelach tysięcy ludzi. I drugi pogląd: czysto ludzki, który podpowiada, że w czasie pandemii należy bezwzględnie przestrzegać izolacji i nie porównywać pracy piłkarzy – branży rozrywki, z ludźmi, którzy wykonują swoje zadania np. po to, aby nieść pomoc.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem