Właściciel klubu Ekstraklasy ostro i otwarcie o tym, że sędziowie sprzyjają Legii

Legia Warszawa w ostatniej kolejce wygrała 1:0, grając od 31. minuty w przewadze jednego zawodnika. Po tym spotkaniu internet zalały komentarze o stronniczości arbitra spotkania z Arką Gdynia. Co ciekawe, głos w sprawie zabrał również właściciel żółto-niebieskich, Dominik Midak, który na Twitterze otwarcie skrytykował to, co zobaczył. 

Czerwona kartka dla pomocnika Arki Gdynia, Nando, który nastąpił na nogę Andre Martinsa. Brak rzutu karnego za zagranie Luisa Rochy, który w obrębie „szesnastki” pociągał za koszulkę Marko Vejinovicia, gdy ten był już sam na sam z bramkarzem Legii. Gwizdka sędziego kibice w Gdyni nie usłyszeli również wtedy, gdy Artur Jędrzejczyk trzymał za koszulkę Macieja Jankowskiego w polu karnym.

Czy te decyzje sędziego Mycia do spółki z Danielem Stefańskim, który obsługiwał w tym meczu VAR, były słuszne? Czerwona kartka wydawała się zasłużona, brak rzutu karnego – już dyskusyjny. O tym długo mówili i mówić będą kibice obu drużyn, postronni obserwatorzy czy pan Sławek. Ciekawe oprócz tego były natomiast reakcje dotyczące pracy arbitra w tym spotkaniu.

Właściciel Arki Gdynia na Twitterze zareagował ostro:

Zdjęcie

Pytanie, czy nie za ostro? Emocje na pewno wzięły górę, bowiem po chłodnym zastanowieniu się Dominik Midak usunął twitta, w którym sugeruje permanentną pomoc Legii Warszawa ze strony sędziów. Niektórzy twierdzą, że niekonsekwencja i skasowanie wpisu jest jeszcze gorsze – my uważamy, że piłka nożna generuje tak potężne emocje, że łatwo można się w nich zapomnieć.

„Właścicielowi klubu nie wypada”, przyznają niektórzy. Dominik Midak widocznie uznał tak samo, skoro twitta usunął ze swojego konta. Czy dlatego, że przez chwilę był nie tylko właścicielem, ale i kibicem, który w emocjach powiedział to, co myśli należy wszczynać wojnę? Niekoniecznie. Wolimy takie twitty prosto z serca, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy, niż kolejny wygładzony post, który niczego nie wnosi.

Być może błądzi, być może nie ma racji, być może na chwilę oszalał? Przynajmniej wiemy jednak, że był sobą. Powiedział, co myśli – w tych myślach na pewno nie był osamotniony, przeciętny kibic Arki w ferworze meczu na pewno rzucił podobne słowa. W świecie zalewającej zewsząd poprawności politycznej możemy przymknąć oko na przebłysk szczerości. Gdybyśmy mieli wybór, zamienilibyśmy wszystkim PR-owy generator twitterowych banałów na kilka zdań „od serca” – nawet, jeśli nikt miałby się z tymi zdaniami nie zgodzić.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem