Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Wiślacki Raport #29: Gościnne Kielce, gościnny i Kraków

Miniony tydzień został w znakomity sposób spuentowany przez Wiślaków w niedzielne popołudnie, które upłynęło pod znakiem Białej Gwiazdy. Podopieczni Joana Carrillo przywieźli z Kielc komplet oczek po zwycięstwie 3:0 nad tamtejszą Koroną, dzięki czemu po 34. kolejce uplasowali się na szóstej lokacie ligowej tabeli.

Nawet najwierniejsi kibice z grodu Kraka nie mogli być przed spotkaniem pewni wygranej. W obecnym sezonie Wisła mierzyła się ze Złocisto-Krwistymi już trzykrotnie i w żadnego z tych starć nie zakończyła z tarczą. Najpierw w Pucharze Polski krakowianie przegrali 0:1 po dogrywce, by po trzech dniach polec w wyjazdowej potyczce ligowej 1:2. Nieco lepiej było przy Reymonta – po remisie 1:1 obie ekipy podzieliły się punktami.

Kolporter Arena była niegościnna dla zespołu Białej Gwiazdy, który nie zwyciężył na tym stadionie w sześciu kolejnych spotkaniach. Ta statystyka straciła jednak na aktualności wczoraj wczesnym wieczorem, po pewnym zwycięstwie drużyny prowadzonej przez trenera Carrillo.

Dubletem popisał się najlepszy strzelec Wiślaków Carlos López, który otworzył wynik spotkania fantastycznym lobem i to on także postawił kropkę nad „i”. Autorem drugiej bramki był za to Imaz, obsłużony asystą przez grającego w środku pola rodaka Lloncha.

„Cieszę się, że udało się nam osiągnąć korzystny rezultat. Chciałbym pogratulować przeciwnikom, bo nie ułatwiali nam zadania, zagrali dobry mecz. Jeśli chodzi o naszą grę, to potrafiliśmy ją czytać, mieliśmy także jeszcze więcej okazji do zdobycia bramki. Jestem zadowolony przede wszystkim z tego, co zaprezentowali moi zawodnicy, pokazując, że są uporządkowaną drużyną, która chce wygrywać”- chwalił po końcowym gwizdku obie ekipy opiekun tej zwycięskiej – Joan Carrillo.

Nieco mniej powodów do zadowolenia od Hiszpana miał w miniony weekend trener wiślackich juniorów Mariusz Jop. W pojedynku na szczycie Centralnej Ligi Juniorów piłkarze z białą gwiazdą na piersi polegli 0:1 z… Koroną Kielce. Autorem jedynego trafienia w tym meczu został Pierzchała, który skierował piłkę do bramki z rzutu karnego. Przed podobną szansą w przeciwległym polu karnym znalazł się Wróblewski, lecz jego intencje świetnie odczytał golkiper przyjezdnych, dzięki czemu trzy punkty pojechały do Kielc.

Tomasz Brożek/Wisła Kraków