Wisła znów zagra w Kielcach – szansa na rewanż rzadko zdarza się tak szybko

Są takie mecze, kiedy bez względu na to, jak wielką przewagę posiada jedna z drużyn – piłka po prostu nie chce wpaść do siatki. Spotkanie przypomina walenie głową w mur, po czym zespół broniący się wyprowadza jedną skuteczną kontrę, albo dobrze rozegra stały fragment gry i wygrywa. Dokładnie z takim spotkaniem mieliśmy do czynienia w

Są takie mecze, kiedy bez względu na to, jak wielką przewagę posiada jedna z drużyn – piłka po prostu nie chce wpaść do siatki. Spotkanie przypomina walenie głową w mur, po czym zespół broniący się wyprowadza jedną skuteczną kontrę, albo dobrze rozegra stały fragment gry i wygrywa. Dokładnie z takim spotkaniem mieliśmy do czynienia w ostatnią środę, kiedy Korona Kielce wyeliminowała z Pucharu Polski Wisłę Kraków. Dobra wiadomość dla piłkarzy Białej Gwiazdy to fakt, że na rewanż nie muszą czekać kilka miesięcy.

 

Los chciał, że podopieczni Kiko Ramireza upust swojej sportowej złości będą mogli dać już dziś, w meczu 10. kolejki Ekstraklasy, czyli zaledwie trzy dni po tamtym, feralnym meczu.

– Myślę, że mieliśmy przynajmniej trzy stuprocentowe okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Rywal, mimo osłabienia, zagrał dość odważnie i strzelił nam bramkę. Uważam, iż fizycznie byliśmy lepiej przygotowani od przeciwnika, co było widać na boisku. To oni mogą mieć problem pod koniec tygodnia – uważa pomocnik drużyny Białej Gwiazdy, Pol Llonch.

Oba zespoły mierzyły się dotychczas 25 razy, a bilans tych spotkań jest niesłychanie wyrównany: 8 razy wygrała Korona, 9 razy padł remis, a 8-krotnie górą była Biała Gwiazda, która ma też korzystny stosunek goli: 35 -27. Zdecydowaną większość z tych zwycięstw zespół z Kielc zaliczył jednak na własnym boisku i w tym właśnie Złocisto-krwiści upatrują swojej szansy na kolejny komplet punktów. Ostatni raz Wisła wygrała na trudnym dla siebie terenie w drugiej kolejce sezonu 2013/2014. Od tamtego czasu zanotowała tam 1 remis i cztery porażki.

W siłę statystyki nie wierzy jednak szkoleniowiec kielczan, Gino Littieri, który przygotowuje swoich podopiecznych na kolejne, niesłychanie wyczerpujące spotkanie.

– W sobotę czeka nas całkiem inny mecz. Wisła wystawi 6-7 nowych piłkarzy, a my takiego komfortu nie mamy – przytomnie zauważa trener Korony.

Pytaniem, które najczęściej zadają sobie sympatycy Białej Gwiazdy przed drugą odsłoną tego swoistego dwumeczu to to dotyczące stanu zdrowia najlepszego strzelca drużyny, Carlitosa. Hiszpański napastnik, który zdobył aż 7 z 12 goli strzelonych przez zespół w tym sezonie już przed meczem pucharowym deklarował gotowość do gry, ale Kiko Ramirez nie chciał ryzykować. Tym razem powinien puścić w bój swojego czołowego piłkarza, co znacząco powinno wpłynąć na szanse Wisły na skuteczny rewanż.

Stawki LV BET: Korona Kielce 2.55, remis 3.3, Wisła Kraków 2.65

W sobotę odbędą się też dwa inne spotkania 10. kolejki Ekstraklasy. W roli trenera ligowej czerwonej latarni, Bruk-Betu Termaliki, zadebiutuje Maciej Bartoszek. Drużyna z Niecieczy w 9 spotkaniach zdobyła tylko 5 punktów i wygrała zaledwie jeden, jedyny raz – z…mistrzem Polski, warszawską Legią. W klubie spod Tarnowa zapewne liczą na efekt „nowej miotły”. Rywal nie należy jednak do najłatwiejszych. Lechia to czwarta drużyna poprzedniego sezonu, chociaż w bieżących rozgrywkach podopieczni Piotra Nowaka również mają swoje problemy, szczególnie w linii obrony, która wydaje się być wyjątkowo dziurawa. W tym właśnie swojej szansy upatruje dysponująca najsłabszym atakiem w lidze drużyna Termaliki…

Stawki LV BET: Termalica Nieciecza 2.8, remis 3.2, Lechia Gdańsk 2.45

Trzecim, a chronologicznie – drugim z rozegranych tego dnia spotkań będzie konfrontacja Pogoni Szczecin z Górnikiem Zabrze. W środku tygodnia obie drużyny rozegrały spotkania w Pucharze Polski, obie spędziły na boisku po 120 minut. Po końcowym gwizdku cieszyli się bardziej tylko piłkarze z Zabrza, którzy awansowali do ćwierćfinału tych rozgrywek, natomiast Portowcy po raz kolejny w tym sezonie zawiedli, odpadając z rywalizacji po konkursie rzutów karnych. Pozycja Macieja Skorży w Szczecinie wydaje się być coraz słabsza, a w postawie jego podopiecznych próżno wypatrywać symptomów wyraźnej poprawy. Beniaminek Ekstraklasy natomiast jest regularnie chwalony przez wszystkich postronnych obserwatorów za piłkarskie widowiska, jakie stają się udziałem ekipy Marcina Brosza. Górnik gra bardzo efektownie, często także efektywnie i nie jest powiedziane, że w dzisiejszym meczu na stadionie imienia Floriana Krygiera znów nie zobaczymy festiwalu bramek…

Stawki LV BET: Pogoń Szczecin 2.07, remis 3.35, Górnik Zabrze 3.5

 

Pełna oferta LV BET na spotkania Ekstraklasy dostępna jest TUTAJ

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem