Wisła odzyska pieniądze z najgorszego dealu ostatnich lat. To majątek dla klubu!

Do zarządzających i księgowych Wisły Kraków, pół-żartem, pół-serio, świety Mikołaj w tym roku przychodzi we wrześniu. Choć ostatnie tygodnie kariery Hiszpana Carlitosa mogły stawiać pod znakiem zapytania, czy jego spektakularną karierę w Ekstraklasie da się jeszcze zamienić na poważne pieniądze z transferu, wszystko jest na najlepszej drodze, by tak się stało.

Dlaczego piszemy o Wiśle, skoro jasnym jest, że to Legia Warszawa jest głównym architektem i zarazem beneficjentem transferu Hiszpania? Bo to właśnie ten moment, w którym oddanie Carlitosa do stolicy na bardzo słabych warunkach, przynajmniej częściowo bilansuje się Wiśle w postaci wysokiego procentu od sumy kolejnej sprzedaży.

Jak poinformował krakowski dziennikarz TVP Sport, Mateusz Miga, napastnik Legii wylądował już w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, by dopiąć warte trzy miliony euro przenosiny do Al Wahda FC.

To oznacza konkretny podział środków pomiędzy Wisłę i Legię:

Legia zarobi 2,25 miliona euro
Wisła otrzyma 0,75 mln euro, czyli plus minus trzy miliony złotych.

Krakowski klub oddał Carlitosa do Legii, bo… Trochę nie miał wyjścia. Poprzedni zarząd nie wypracował zagranicznych ofert, z których można by było intratnie skorzystać. Będąc w fatalnej sytuacji finansowej, na skraju upadku, przystał na niebywale niską, jak na transfer najlepszego snajpera ligi, kwotę odejścia w wysokości niespełna 500 tysięcy euro. Wisła – musiała, Carlitos – chciał. Przenosiny do Warszawy gwarantowały mu mniej więcej siedmiokrotną podwyżkę zarobków. Całe szczęście dla Białej Gwiazdy, do umowy sprzedaży udało się wpisać 30% zysku z kolejnego transferu, liczone od nadwyżki ponad kwotę zakupu przez Legię. To w ostatecznym rozrachunku oznacza, że Wisła zyska na całym dealu około 1,2 miliona euro.

To wciąż wyraźnie mniej niż można było. Po czasie okazuje się, że król strzelców Ekstraklasy, w szczycie formy, spokojnie mógł przynieść nawet trzykrotnie wyższy zarobek. Skoro jednak to przeszłość, której już nie da się zmienić, trudno pogardzić około 3 milionami złotych, jakie wpadną do kasy dzięki temu, że Legia sprawnie zadziałała na rynku arabskim.

29-letni Carlitos kończy przygodę z Ekstraklasą, zaliczając w niej 74 występy. Zdobył 40 bramek, dołożył 13 asyst. Podobnych osiągów nie miał nawet w trzeciej lidze hiszpańskiej. Zatem z czystym sumieniem możemy dzisiaj powiedzieć, że polska liga wyniosła go w zupełnie inną rzeczywistość – tak sportową, jak i finansową. Ostatnie miesiące rzucają się cieniem na jego ekstraklasową karierę, co nie zmienia faktu, że miło było oglądać takiego piłkarza na naszych boiskach!

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.