Wielki powrót Formuły 1

Fani sportów motorowych czekali na ten dzień od dobrych kilku miesięcy, ale gehenna wreszcie dobiegła końca – w niedzielę wraca Formuła 1! Pierwszym wyścigiem w sezonie 2020 będzie Grand Prix Austrii, a niedawno kibice poznali też terminarz najbliższych miesięcy w F1.

Sezon 2020 Formuły 1 miał się rozpocząć jak zwykle, czyli w marcu. Pierwszą areną zmagań miał być tor w Melbourne, a zmagania o mistrzostwo świata miały się rozpocząć od Grand Prix Australii. Pech chciał, że był to też czas, w którym w zastraszającym wręcz tempie rozwijał się koronawirus. Dotarł także za Ocean, a jeszcze przed rozpoczęciem treningów z udziału w rywalizacji wycofał się McLaren. U jednego z członków zespołu wykryto bowiem zakażenie wirusem. I choć szefowie F1 długo wzbraniali się przed tą decyzją, to ostatecznie postanowiono odwołać zmagania.

To było dopiero preludium. W ciągu kolejnych dni i tygodni odwoływano następne wyścigi, a wszystko to było efektem szalejącej pandemii. Nikt wtedy nie wiedział, kiedy sytuacja na świecie się uspokoi, co odbiło się mocno na sporcie – także na F1. Ale po kilku miesiącach wreszcie przyszły pozytywne wieści. Oficjalnie poinformowano, że sezon 2020 rozpocznie się na początku lipca w Austrii.

Trzeba jednak przyznać, że nie będzie to Formuła 1 znana fanom do tej pory.

Przede wszystkim drastycznym zmianom uległ sam terminarz. Pierwotnie planowano, by w 2020 roku odbyła się rekordowa liczba 22 wyścigów. Na ten moment zaplanowano jedynie osiem. I to wszystkie w Europie, która zdaje się najlepiej radzić sobie ze skutkami pandemii. Dużo bardziej skomplikowana jest sytuacja w USA czy Brazylii. W tej chwili nie ma więc mowy o ściganiu się w tych krajach. Co więcej szefowie F1 są w kropce, bo nie mogą podejmować długofalowych decyzji. Nie ma bowiem pewności, czy w ciągu kolejnych tygodni koronawirus wycofa się z wyżej wymienionych państw na tyle, by móc organizować zawody sportowe, które nie stanowiłyby zagrożenia zdrowia zawodników.

Najbliższe osiem rund mistrzostw świata odbędzie się więc kolejno w Austrii (dwa wyścigi – 5 i 12 lipca), na Węgrzech (19 lipca), w Wielkiej Brytanii (dwa wyścigi – 2 i 9 sierpnia), Hiszpanii (16 sierpnia), Belgii (30 sierpnia) i we Włoszech (6 września). Co dalej? Nie wiadomo. Co prawda mówi się, że potwierdzenie terminów kolejnych wyścigów to kwestia czasu, ale nikt nie da sobie uciąć ręki za to, że we wrześniu druga fala zakażeń ponownie nie storpeduje sezonu.

Sezon zostanie wznowiony w bardzo rygorystycznym reżimie sanitarnym – zawodnicy i członkowie zespołów będą musieli co dwa dni poddawać się testom.

Kto nie zgodzi się na badanie, nie będzie miał zezwolenia na wejście na teren wyścigu. Na samym torze osoby uprawnione do przebywania tam będą miały obowiązek noszenia maseczek ochronnych i zachowywania bezpiecznego dystansu. Wszędzie będą też rozstawione płyny do dezynfekcji. Nie trzeba też wspominać o tym – bo to całkiem oczywiste – że trybuny pozostaną zamknięte dla kibiców.

Tytuł sprzed roku spróbuje obronić Lewis Hamilton, który w ostatnich latach w F1 nie ma sobie równych. W ubiegłym sezonie całkowicie zdystansował resztę stawki, a drugiego w klasyfikacji generalnej kolegę z Mercedesa – Valtteriego Bottasa – wyprzedził aż o 87 punktów. Dużo dalej za nim uplasowali się dwaj przedstawiciele młodego pokolenia, czyli Max Verstappen (Red Bull) i Charles Leclerc (Ferrari). To właśnie w nich upatruje się najpoważniejszych kandydatów do zdetronizowania Brytyjczyka. Ale czy nastąpi to w tym sezonie? Wiele zależy od tego jak zespoły przepracowały okres przerwy między sezonami w kontekście ulepszeń bolidów. Do niedawna najlepszym samochodem dysponował Marcedes i jeżeli w tym roku się to nie zmieni, innym kierowcom może być bardzo trudno o pokonanie duetu Hamilton-Bottas. Eksperci są zresztą jednomyślni – każde rozstrzygnięcie inne niż siódmy tytuł mistrza świata dla 35-letniego Brytyjczyka będzie sensacją.

Koniec „Srebrnych Strzał”. Mercedes walczy z rasizmem

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem