Widzew znów to zrobił!!! Pobił…własny rekord !!!

Widzew znów to zrobił !! Łódzki klub poprawia swój rekord Polski w ilości sprzedanych karnetów!!!

Na 8 dni przed pierwszym meczem sprzedany został karnet numer 15311, dzięki czemu kibice Widzewa pobili ustanowiony przez siebie na wiosnę rekord Polski w ilości sprzedanych karnetów. Imponujący wynik sprzedaży osiągnięty przez grający na czwartym poziomie rozgrywkowym Widzew Łódź po otwarciu nowego stadionu był szeroko komentowany w Polsce i Europie. Mimo że drużynie nie udało się na wiosnę dogonić rywali i awansować do wyższej ligi, kibice Widzewa po raz kolejny udowodnili swoje oddanie dla klubu.

Nowy rekord w sprzedaży karnetów, do którego nie potrafią zbliżyć się inne polskie kluby niezależnie od poziomu rozgrywkowego, to kolejne dobre wiadomości dla Widzewa w ostatnim czasie. Pod koniec lipca, współwłaścicielem klubu została firma Murapol – największy polski deweloper, zobowiązując się do zainwestowania w klub kilkunastu milionów złotych w najbliższych latach.

Pomimo wielu głosów przekonujących, że osiągnięty rekord to jedynie efekt nowego stadionu, czy też chwilowy zryw w celu ratowania klubu, kibice Widzewa udowadniają, że moda na Widzew nie przemija. Sezon 2017/2018 jest już kolejnym, w którym zakup biletu na mecze Widzewa będzie wyzwaniem wymagającym determinacji i szybkości. Osoby, które nie zdecydowały się na zakup karnetu, chcąc obejrzeć mecz będą musiały liczyć na zakup miejsc zwolnionych przez posiadaczy karnetów, którzy nie będą mogli przyjść na mecz oraz małą liczbę miejsc, która została wolna w sektorach buforowych.

– Jeden z naszych sponsorów – firma LV BET – przyjmował zakłady na to czy kibice Widzewa pobiją swój karnetowy rekord – mówi Przemysław Klementowski, Prezes Zarządu Widzew Łódź S.A. – Szybko jednak zakład został zdjęty z oferty, gdyż kolejny rekord był oczywistością – dodaje. Po kolejnym znakomitym wyniku sprzedaży można już otwarcie mówić o tym, że oddany do użytku w ubiegłym roku stadion jest zbyt mały dla klubu takiego jak Widzew. Powrót na sportowy szczyt będzie to uwidaczniał jeszcze mocniej. – Kończymy już powoli odliczanie wsteczne. Od jakiegoś czasu naszym zmartwieniem jest to, ile karnetów jeszcze dokładnie zostało, a nie ile udało nam się sprzedać – wyjaśnia Klementowski. A fani Widzewa kolejny raz udowadniają, że na trybunach w Sercu Łodzi mamy do czynienia nie ze zwyczajną ekstraklasą, a z Ligą Mistrzów w kibicowaniu.

Źródło: www.widzew.com

Komentarze