Widzew wygrywa ze Świtem – udany debiut Franza

Do pięciu razy sztuka? Okazuje się, że tak! Trener Franciszek Smuda po raz pierwszy zaczął pracę w Widzewie od zwycięstwa!

W szeregach Widzewa od pierwszych minut na boisko wybiegli m.in. debiutant Marcin Pigiel oraz Aleksander Kwiek, który w Sulejówku wszedł na plac gry w drugiej połowie. Goście ruszyli do ataku bez kompleksów od pierwszych minut i już w 6. minucie mogli objąć prowadzenie. Po jednym z kilku rzutów rożnych do piłki wybitej przed pole karne dopadł Krystian Pomorski, po czym uderzył z powietrza w kierunku bramki strzeżonej przez Patryka Wolańskiego. Łódzki golkiper instynktownie wybił strzał na kolejny rzut rożny.

Piłkarze trenera Rafała Kleniewskiego nie ustawali w atakach i w 9. minucie znów stanęli przed szansą na otwarcie wyniku. Nieczysto w piłkę na siódmym metrze trafił jednak Mariusz Gabrych. W 15. minucie to piłkarze trenera Franciszka Smudy powinni byli cieszyć się z objęcia prowadzenia. Złe wybicie z pola karnego Mateusza Prusa spowodowało, że Adam Radwański znalazł się z piłką „szesnastką” i natychmiast podał do Kwieka. Pomocnik Widzewa znalazł prostopadłym podaniem Mateusza Michalskiego, który po ziemi zagrał przed bramkę Świtu. Wydawało się, że Prus złapał piłkę, ale po chwili ją wypuścił, czym zaskoczył Michała Millera. Napastnik Widzewa sięgając futbolówkę końcem buta, strzelił wprost w golkipera gości.

Po dłuższej części gry kolejną świetną okazję mieli piłkarze gospodarze. Michalski uderzył w polu karnym, ale jego strzał został zablokowany. Przy piłce znalazł się jednak Miller, a jego dobitka minęła słupek bramki Prusa o centymetry!

Czerwono-biało-czerwoni stanęli przed kolejną szansą tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony spotkania. Daniel Mąka podał prostopadle do Millera, który naciskany przez obrońcę uderzył niecelnie. Łodzianie przejęli inicjatywę, ale na tablicy wyników w dalszym ciągu widniał rezultat bezbramkowy. Trybuny ryknęły w końcu z radości w 69. minucie, kiedy to po genialnej asyście Millera przed szansą stanął Michalski. Pomocnik Widzewa przeszedł jednego z obrońców Świtu i strzelił po ziemi obok Prusa, który musiał już wyciągnąć piłkę z siatki. Widzew ruszył za ciosem – kolejne okazje mieli Miller oraz wprowadzony w drugiej połowie Daniel Świderski. Piłkarze Świtu mieli problemy z wyjściem z własnej połowy.

W 78. minucie Miller zaliczył kolejną asystę, podając prostopadle do Mąki. Piłkarz Widzewa przedryblował obronę gości, minął bramkarza Świtu i pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Druga bramka uspokoiła sytuację na boisku – Widzew kontrolował przebieg gry, natomiast rywale bezskutecznie starali się przedrzeć przez obronę czerwono-biało-czerwonych. Ostatecznie sędzia zakończył spotkanie, Widzew odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie 2017/2018, a trener Smuda po raz pierwszy zaczął pracę przy Piłsudskiego od wygranej!

Widzew Łódź – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0 (0:0)
1:0 – Mateusz Michalski 69’
2:0 – Daniel Mąka 78’

Widzew: Patryk Wolański – Marcin Kozłowski, Radosław Sylwestrzak, Sebastian Zieleniecki, Marcin Pigiel – Maciej Kazimierowicz, Adam Radwański (77’ Mateusz Ostaszewski) – Daniel Mąka, Aleksander Kwiek (66’ Daniel Świderski), Mateusz Michalski – Michał Miller

Świt: Mateusz Prus (83’ Konstanty Antoniuk) – Mateusz Dara, Karol Drwęcki, Kamil Dankowski, Przemysław Przysowa (77’ Konrad Perzyna) – Kamil Wiśniewski (83’ Krystian Pałczyński), Michał Steć, Marcin Kozłowski, Krystian Pomorski (55’ Piotr Basiuk), Wolski – Mariusz Gabrych

Żółte kartki: Pigiel, Kozłowski, Miller (Widzew) oraz Wolski (Świt).

Sędzia: Grzegorz Kujawa (Olsztyn)

Widzów: 15 300.

źródło: widzew.com

 

Pełna oferta LV BET na spotkania III ligi TUTAJ!

Komentarze