Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.
"Kluby Ekstraklasy ich nienawidzą – znaleźli jeden prosty sposób na grę o Mistrzostwo Polski". Parafrazując niskiego lotu dziennikarskie leady, można by zatytułować dowolny artykuł o polityce transferowej Górnika Zabrze.

Kontraktowanie i stawianie na młodych zawodników wydaje się obecnie prawdą objawioną przez Marcina Brosza, a mówiąc uczciwie, to trenerowi Górnika jako jedynemu, po prostu nie zabrakło jaj żeby zebrać „chłopaków z okolicy” i ruszyć nimi na „ekipy z miasta”. Widzew może nie szukał w okolicy, ale znalazł młodych zawodników mogących „wypalić” zarówno tu i teraz, jak i za kilka miesięcy. Wciąż jednak brakuje doświadczonego piłkarza do środka pola.

Po niekończącej się telenoweli, związanej z niedoszłym zakupem Wojciecha Łuczaka z Zagłębia Sosnowiec, w czwartek ogłoszono w Łodzi dwa ciekawe transfery młodzieżowców. Chodzi o Michała Przybylskiego wracającego do kraju z Wysp Owczych (kontrakt 2,5 roku) oraz Karola Stanka z drużyny Progresu Kraków (3 lata).

Pierwszy z nich był bardzo blisko podpisania umowy z Wisłą Płock, z którą trenował pod koniec 2017 r. Oczekiwania finansowe stanęły jednak na przeszkodzie w podpisaniu umowy z Nafciarzami. Widzew, chyba nieco podrażniony sytuacją z Łuczakiem i szumem medialnym wokół tego transferu, był bardzo zdeterminowany, by pozyskać uzdolnionego 20 latka. I nie kazał długo czekać kibicom na potwierdzenie transakcji. Przybylski zebrał podczas testów w Płocku dobre recenzje, tym bardziej wartościowy wydaje się to być ruch łodzian.

W pakiecie Widzew dorzucił kibicom 18 latka z Krakowa, co ważne – króla strzelców obecnych rozgrywek CLJ w barwach Progresu Kraków. 14 goli w 17 meczach na centralnym szczeblu młodzieżowych rozgrywek w naszym kraju, to już naprawdę wynik nad którym warto się pochylić.

Biorąc pod uwagę, że Karola Stanka obserwowało kilka mocnych ekip z Ekstraklasy (m.in. Legia, Górnik i Jagiellonia) tym ciekawiej wygląda sfinalizowanie rozmów z młodym zawodnikiem przez Widzew. Sam zawodnik w pierwszych wywiadach podkreśla swoją radość z tego, że trafił właśnie do czterokrotnego Mistrza Polski. Decyzja o przyjściu właśnie do Łodzi, ma dla samego zawodnika również największy sens. Tutaj zderzy się z warunkami seniorskiej piłki, ale pod pewnym kloszem, za to z ogromną perspektywą rozwoju na najbliższe lata. Największym problemem, będzie dla niego zmierzenie się z fizycznym aspektem gry w 3 lidze, co sam zawodnik zresztą przyznaje w pierwszych wypowiedziach po transferze. Po to jednak zapewne pojawił się w Łodzi, by małą łyżeczką czerpać z garnka dorosłej piłki i się nie zakrztusić, a jednocześnie wyjść już na dobre z młodzieżowego futbolu.

Bardzo ciekawe jaką koncepcję na wykorzystanie obu zawodników ma trener Smuda? Wydaje się, że Przybylski to kandydat do pierwszej „jedenastki”, natomiast Stanek może lawirować pomiędzy drużyną rezerw występującą w „okręgówce”, a pierwszym zespołem.  Jedno jest pewne, Widzew dzięki tym transferom uzyskał dużo większe pole manewru gry i rotowaniem zawodnikami ze statusem młodzieżowca. Kolejne wzmocnienia lub testy na pewno obejrzymy w Widzewie w przyszłym tygodniu, gdy zespół wróci do zajęć na maksymalnych obrotach.

Czy Robert Demjan strzeli w rundzie wiosennej w Widzewie więcej niż 6,5 gola?

Kurs LV Bet 2.0

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.