Wiadomo, o co chodzi Anglikom. Zgłosili sędziemu gest Glika

Polski Związek Piłki Nożnej broni polskiego obrońcy, Zbigniew Boniek wydał oświadczenie, tymczasem Sportowe Fakty WP ustaliły, o co dokładnie chodzi Anglikom.

Wyrażam wielkie zdziwienie i niesmak z powodu oskarżeń, jakie wysuwają pod adresem polskich piłkarzy (zwłaszcza Kamila Glika) przedstawiciele reprezentacji Anglii. Bezpodstawne i szkalujące dobre imię reprezentantów Polski oskarżenia o rasizm są szokujące i godzą w dobry wizerunek polskiego futbolu. (…) sugerowanie przez stronę angielską rasistowskich zachowań wicekapitana reprezentacji Polski, Kamila Glika, są doprawdy niedorzeczne. Glik przez wiele lat międzynarodowej kariery spędzonej na stadionach m.in. Hiszpanii, Francji czy Włoch imponował nie tylko twardą, ostrą grą, ale i mężnym charakterem oraz poszanowaniem koloru skóry i przekonań swych rywali – napisał w oświadczeniu Zbigniew Boniek, który zwrócił uwagę także na niegrzeczne zachowanie Kyle’a Walkera. Co natomiast konkretnie zarzucają Anglicy Glikowi?

„Anglicy przekazali sędziom i delegatowi, iż Kamil Glik (zaraz po zakończeniu pierwszej połowy) miał wykonać „monkey gesture” w stosunku do jednego z angielskich piłkarzy”, czytamy na Sportowych Faktach WP.

– Jak się można domyślać, chodziłoby prawdopodobnie o Kyle’a Walkera, z którym Glik miał mocno na pieńku w trakcie gry. Rzekomy gest „naśladujący małpę” miał spostrzec Harry Maguire i stąd miałaby wyniknąć jego sprzeczka z Glikiem, za którą obaj dostali po żółtej kartce. To właśnie Maguire miał też przekazać swoją relację ze zdarzenia angielskim działaczom – dodał autor tekstu, Piotr Koźmiński.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem