Wiadomo, kto zastąpi Emery’ego. Legendarny piłkarz trenerem Arsenalu

Cierpliwość szefów Arsenalu ma swoje granice, a Unai Emery po zaledwie osiemnastu miesiącach ją przekroczył. Hiszpan tym samym podzielił los Davida Moyesa, dla którego również buty legendarnego poprzednika okazały się zdecydowanie za duże. Nowym trenerem "Kanonierów" zostanie Freddie Ljungberg. Przynajmniej na razie...

Ostatnio w internecie rekordy popularności bije zestawienie trenerów Manchesteru United i Arsenalu: tych długoletnich, którzy budowali wielką markę klubu i osiągali sukcesy, a także tych obecnych. Podpis pod obrazkami przedstawiającymi z jednej strony Arsene’a Wengera i sir Alexa Fergusona, a z drugiej Ole Gunnara Solskjaera oraz Unaia Emery’ego nie mógł być inny: największy zjazd w światowym futbolu. Chociaż kibice „Czerwonych Diabłów” z „duchem SAF-a” mierzą się nie od dziś…

Wygląda na to, że oba kluby zmierzają tą samą drogą. Najpierw wiele, wiele lat z tym samym trenerem. Następnie zastąpienie go kimś, kto ma już trochę doświadczenia, osiągnął niewielkie sukcesy, ale ich gwarantem w wielkim klubie – jakim bez wątpienia jest ManUtd czy Arsenal – nie jest żadnym. I David Moyes, i Unai Emery nie podołali. Arsenal właśnie zwolnił tego drugiego. W miejsce Szkota na „Old Trafford” zatrudniono Ryana Giggsa, legendarnego skrzydłowego, który dostał szansę poprowadzenia klubu przynajmniej tymczasowo. Na Emirates póki co realizują ten sam scenariusz.

Drużynę po Emerym objął inny legendarny skrzydłowy, Freddie Ljungberg, który w barwach Arsenalu czarował przez ponad dekadę.

Szwed przejmie obowiązki pierwszego trenera i poprowadzi drużynę w następnym meczu ligowym. Czy „tymczasowy” musi oznaczać „przejściowy”? Przypomnijmy, że właśnie tak swoją przygodę z Manchesterem United zaczynał obecny szkoleniowiec, Ole Gunnar Solskjaer, który zastąpił zwolnionego Jose Mourinho i zaliczył fenomenalny start. To, że nie przegrał żadnego z 11 spotkań, odnosząc w nich aż 10 zwycięstw, pozwoliło mu utrzymać stanowisko.

Roberto Di Matteo jako tymczasowy szkoleniowiec wygrał z Chelsea upragnioną Ligę Mistrzów. Roman Ambramowicz, który na punkcie Champions League miał obsesję, po triumfie uczynił Włocha trenerem na stałe. Co prawda zwolnił go niedługo później, ale Ligi Mistrzów nie wygrał ani nigdy wcześniej, ani nigdy później. Polska Ekstraklasa być może nie jest najlepszym wyznacznikiem, ale dwa największe obecnie kluby: Legię i Lecha, prowadzą na stałe również niegdyś trenerzy tymczasowi.

Czy na podobną drogę może liczyć Ljungberg? Szwed nie posiada licencji, dlatego też póki co może prowadzić Arsenal przez maksymalnie trzy miesiące.

Choć jeśli „Kanonierzy” uparliby się na kluczową postać The Invincibles (niepokonana w całym sezonie 2003/2004 drużyna Arsenalu, która zdobyła ostatnie w historii klubu mistrzostwo Anglii) – mogliby go zatrudnić i do momentu, aż nie zdobędzie Pro Licence, pozyskać również trenera z licencją do pracy w tandemie. Mówiło się choćby o Patricku Vieirze, ale ten jest już dogadany z drużyną Davida Beckhama. Pracę ma również Thierry Henry.

Choć Ljungberg jest w gronie głównych kandydatów do przejęcia Arsenalu na stałe, bo zna klub i jego młodych zawodników, pracował w ubiegłym sezonie w rezerwach, w tym był już członkiem sztabu pierwszej drużyny, ma na koncie dwa mistrzostwa kraju i trzy Puchary Anglii, jest też uwielbiany przez kibiców – bardziej prawdopodobna wydaje się jednak opcja nieco łatwiejsza. Takową jest choćby Massimiliano Allegri, o którym mówi Sky. Rozmowy prowadzone są również z Nuno Espirito Santo. Nieco mniejsze szanse są na pozyskanie zatrudnionego w Leicester Brendana Rodgersa.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem