Wiadomo, do kiedy Bale zostanie w Realu. Wymowne słowa Zidane’a i agenta piłkarza!

Gareth Bale jest w ostatnich miesiącach niczym zgniłe jajo, które kibice Królewskich muszą tolerować w swojej ekipie, choć najchętniej by się go pozbyli. Walijczyk nagrabił sobie swoim luźnym podejściem, które wydaje się stawiać Real na dość odległym miejscu w hierarchii jego priorytetów. Paradoksalnie, nie zanosi się na to, by pomocnik opuścił szeregi Realu!

Lista zarzutów jest znana. Bale nie integruje się z grupą, nie uczy się hiszpańskiego, chodzi swoimi ścieżkami, a bardziej niż piłką zaprząta sobie głowę golfem – jego pierwszą pasją. Wszystko to można byłoby zaakceptować, gdyby rekomensował to swoją postawą na boisku. Wówczas nikt nie zaglądałby mu w sprawy prywatne. Jest jednak inaczej.

Przed kilkoma dniami znów podgrzał – zasłużenie czy nie – emocje, gdy okazało się, że w momencie gdy ekipa Królewskich, bez Bale’a w składzie walczyła o odrobienie wyniku w Pucharze Hiszpanii, on nawet tego nie obejrzał. Opuścił stadion przed końcem spotkania, by uniknąć korków na drogach. Gdy taki dyplomata, jak Zinedine Zidane, mówi otwarcie, że lepiej dla wszystkich będzie, gdy piłkarz zmieni otoczenie i zrobi to szybko – a takie zdanie latem wybrzmiało – mogłoby się wydawać, że sprawa jest prosta. Drzwi dla Bale’a otwarte są tylko w jednym kierunku i jest to kierunek wyjścia. Nic z tego.

Zinedine Zidane:

„Kontrakt Bale’a obowiązujący do 2022 roku to problem? Nie, żaden problem. Wygląda, że zostanie do jego końca. Powiedział to jego agent i tego samego chce też zawodnik”.

Kontrowersyjny agent piłkarza, prowadzący wielką globalną agencję, jeszcze latem wywierał presję na Realu, by doszło do wyjazdu jego klienta do Chin. Jak wiadomo, nic z tego nie wyszło – i zdaje się, że taktyka publicznych występów Barnetta diametralnie się od tego czasu zmieniła. Nabiera wody w usta, twierdzi, że nikt w Madrycie nie ma z Balem problemu. Żadnych konfliktów z Zidanem. Z kolei ludzie, którzy źle o nim mówią to kretyni! „Powinni zamknąć buzię, bo nie wiedzą o czym mówią”.

Zidane również wkroczył na wysoki poziom dyplomacji. Z samych jego słów nie dałoby się wywnioskować, że cokolwiek może być nie w porządku. Dziwnym trafem tylko nie powołuje Bale’a kilka raz z rzędu do kadry meczowej…

Jonathan Barnett, agent Bale’a: 

Gareth ma 30 lat, za rok 31. Nie wiem, jak długo zamierza grać. Zależy, co będzie chciał robić. Jednak uwielbia Madryt. Uwielbia miasto. Ma świetne życie. Jego dzieci są tu od niemowlaka, mówią po hiszpańsku. Byłem tam trzy dni temu, było 15 stopni, coś pięknego (…) Nigdy nie można być pewnym, ale na dziś wydaje mi się, że dotrwa w Realu do końca kontraktu. A może podpisze kolejny!

Niejednokrotnie widzieliśmy, jak słabi piłkarze, do który on obiektywnie nie należy, próbowali wycisnąć podpisany kontrakt do ostatniej złotówki, bo wiedzieli, że prawdopodobnie równie dobrego nigdzie już nie dostaną. Wygląda na to, że na najwyższych szczeblach futbolu podobną strategię postanowił zastosować Walijczyk. Żyje mu się w Madrycie tak dobrze, że nawet jak „plują” na niego kibice, on woli tego nie widzieć. Do 2022 roku ma ważną umowę!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem