Werner nie chce być rezerwowym. Napastnik Chelsea myśli o transferze

Timo Werner nie jest zadowolony ze swojej pozycji w hierarchii klubowej. Niemiec nie chce być rezerwowym i rozważa nawet odejście z londyńskiego klubu.

Timo Werner trafił do Chelsea latem 2020 roku. Niemiec był sprowadzany na Stamford Bridge jako napastnik z prawdziwego zdarzenia, który strzela jak na zawołanie. Niestety, ale snajper nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i nie wykorzystywał wielu stuprocentowych szans. Z tego powodu w sierpniu zarząd zwycięzców ostatniej edycji Ligi Mistrzów postanowił ściągnąć Romelu Lukaku z Interu Mediolan.

Zobacz również: Sturridge wraca do gry po 20 miesiącach! Anglik obrał egzotyczny kierunek

W środowym spotkaniu z Juventusem Wernerowi nie było dane zameldować się na boisku. Mimo negatywnego wyniku i wykorzystania wszystkich pięciu zmian Thomas Tuchel nie zdecydował się wpuścić 25-latka na murawę. W tym sezonie były piłkarz RB Lipska na boisku spędził 363 minuty wliczając w to występ w Carabao Cup oraz meczu o Superpuchar Europy.

Reprezentant Niemiec jest coraz bardziej zirytowany sytuacją i nie widzi siebie w roli zmiennika. Z tego powodu zaczął on myśleć o ewentualnej zmianie klubu. Według „The Telegraph” jeśli sprawy nie ulegną polepszeniu, Werner będzie naciskał na transfer latem 2022 roku. Według „The Telegraph” najbardziej prawdopodobny jest powrót do Bundesligi. Zainteresowanie jego usługami wykazywać ma Bayern Monachium oraz Borussia Dortmund. Problemem może być jednak pensja niemieckiego napastnika, która wynosi 200 tysięcy funtów tygodniowo.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem