Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Ważna wiosna w polskim boksie – kto najlepszym polskim pięściarzem?

Zostałem ostatnio zapytany przez jednego z kolegów o moją listę dziesięciu najlepszych pięściarzy w Polsce. Bez podziału na kategorię wagowe, bez sympatii, po prostu - kto jest dziś naszym najlepszym bokserem, a kto w takim zestawieniu nie ma szans nic zwojować.

O ile zwykle nie mam problemu z tworzeniem tego typu rankingów, to pytanie zostało mi zadane w możliwie najgorszym momencie. Są takie okresy, gdy to samo, z pozoru banalne pytanie, jest bardzo niewygodne. Te odnośnie rankingu najlepszych naszych pięsciarzy właśnie takim było. Przynajmniej teraz, w połowie kwietnia 2018 roku.

Stąd taka teza? Wynika to z tego, że polskich kibiców boksu czeka w najbliższym czasie dużo, bardzo dużo emocji. Wiosna zazwyczaj była momentem, gdy działo się sporo jeżeli chodzi o szermierkę na pięści. Nigdy chyba jeszcze jednak nie było tak ciasno, jeżeli chodzi różne wydarzenia bokserskie z naszymi reprezentantami w rolach głównych.

Na pierwszym miejscu uplasowałbym Krzysztofa Głowackiego. Gdyby jednak Główka 12 maja w Wałczu zaboksował tak, jak w Nysie 10 lutego, to pewnie nie miałby prawa obecnie plasować się on nawet w pierwszej piątce. Gdy zwycięży, pewnie znokautuje swojego rywala, to znowu będzie mógł myśleć o pasach mistrzowskich, które prawdopodobnie po zakończeniu turnieju World Boxing Super Series będą wolne. Gdy jednak drugi raz z rzędu powinie mu się noga…

Czy Główka dostanie jeszcze w tym roku szansę na walkę o pas mistrzowski?

Na drugim miejscu uplasowałbym Macieja Sulęckiego, ale… przecież Striczu zaraz walczy w Stanach Zjednoczonych i to nie z byle kim, tylko z Danielem Jacobsem. Gdy wygra to pewnie całe zestawienie by otwierał. Gdy jednak przegra, mimo że można było się z tym liczyć, na pewno wiele osób się delikatnie zawiedzie. Choć przegrać z Jacobsem to nie wstyd i każdy przed tym pojedynkiem musi sobie zdawać z tego sprawę.

Trzecia pozycja – Mateusz Masternak. Znowu, ale co z tym rankingiem, gdy nie uda się Masterowi pokonać Youriego Kalengi? Tytuł mistrza Europy w puli, wielki rewanż, ale przede wszystkim potem otwarta już droga do tytułu mistrza świata. Czy Masternak jest w stanie pokonać Kalengę? Jest i pewnie to zrobi. Gdy jednak tego nie uczyni, to znowu wraca do miejsca sprzed kilku lat, czyli wspinania się w rankingach wagi junior ciężkiej.

Pozycja czwarta – Tomasz Adamek. Słyszymy cały czas historię o tym, że Góral ma plan, aby stoczyć w karierze jeszcze jedną dużą walkę. Jeżeli pokona Joey’a Abella, to pewnie wskoczy  do „15” w rankingach i będzie mógł ubiegać się o miano pretendenta w kategorii ciężkiej. Duża walka, znaczy jaka? O tytuł mistrza Europy? Mistrza świata? Czy skok na kasę przeciwko mocnemu rywalowi. Póki co, wciąż żyjemy marzeniami. Już od kilku lat.

Przede mną jeszcze jedna duża walka

Na piątej pozycji w tym rankingu znajduje się Adam Kownacki, który sam o sobie mówi, że będzie mistrzem świata. Biorąc pod uwagę, że Baby Face wciąż jest niepokonany i większość walk kończy przed czasem – ma na to papiery. Pytanie jednak, kiedy i z kim zawalczy następnym razem. Kownackiego fajnie się ogląda w ringu, ale musi on dużo nad sobą pracować. Na ten moment, po dwóch zwycięstwach w ciągu niespełna roku – miejsce piąte.

Szóste miejsce – Krzysztof Włodarczyk. Tu zdecydowała logika i jego ewentualne szanse na walkę o tytuł mistrzowski. Te, wbrew pozorom, nie są aż takie małe. Trochę szczęścia, trochę zzakulisowych rozmów, dwa najbliższe wygrane pojedynki i Diablo może zakręcić się koło walki mistrzowskiej. Zresztą – w październiku Włodarczyk walczył już o tytuł. Byle kto w tym miejscu się nie znajduje.

Czekam od dłuższego czasu na Izu Ugonoha, bo po pojedynku sprzed roku z Dominikiem Breazealem minęło już trochę czasu, a my cały czas nie wiemy, jaka jest jego prawdziwa wartość. Papiery ma – to na pewno, dwoma, trzema wygranymi pojedynkami chciałbym się dowiedzieć, jak on plasuje się wśród najlepszych pięściarzy na świecie. Ugonoh na siódmej pozycji.

Ósme miejsce – może trochę życzeniowo – Paweł Stępień. Rozmawiałem niedawno z Andrzejem Gmitrukiem, który długo chwalił Stępnia i mówił, że to chłopak z potencjałem na mistrzostwo świata. Do tego wydaje się być ułożony, pracowity, ambitny, nie powinno mu uderzyć do głowy. Do tego warunki fizyczne, dobry promotor – Stępień może w przyszłości namieszać w światowym boksie.

Czas, by Adam Balski zawalczył z kimś naprawdę mocnym. Było nie było – Adam ma już 27 lat i na ten moment prowadzony jest w miarę bezpiecznie. W sobotę czeka go największe w karierze wyzwanie, Denis Grachev, i potem można myśleć o czymś większym. Od Balskiego wymagane jest dużo, bo to pięściarz, któremu wróży się świetlaną przyszłość. Tu miejsce dziewiąte.

Dziesiątkę zamyka Mariusz Wach, który ma za sobą dwie mistrzowskie próby i który podczas Narodowej Gali Boksu wystąpi w walce wieczoru. Czy Wiking ma szansę po raz trzeci stanąć przed szansą wywalczenia tytułu mistrza świata? Teoretycznie jest to możliwe, warunkami fizycznymi Wach pasuje do tych najlepszych, ale wiele rzeczy musiałoby się ułożyć po jego myśli, żeby tak faktycznie się stało. Wach w moim zestawieniu zamyka najlepszą dziesiątkę polskich pięściarzy.

Balski zdaniem wielu to przyszły mistrz świata

Najlepsza 10 polskich pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe:

  1. Krzysztof Głowacki
  2. Maciej Sulęcki
  3. Mateusz Masternak
  4. Tomasz Adamek
  5. Adam Kownacki
  6. Krzysztof Włodarczyk
  7. Izu Ugonoh
  8. Paweł Stępień
  9. Adam Balski
  10. Mariusz Wach

Każdy z tych pięściarzy w ciągu kilku najbliższych miesięcy stoczy swój kolejnych pojedynek, zdecydowana większość z nich w ciągu najbliższych tygodni. Zestawienie to będzie prawdopodobnie zupełnie inaczej wyglądało na początku sierpnia. Może wtedy kondycja naszego boksu będzie wyglądała lepiej?

Pełna oferta LV BET na galę Polsat Boxing Night po kliknięciu w baner