Walka Fury – Joshua potwierdzona! Stawką cztery pasy mistrzowskie

Odkąd w grudniu Tyson Fury rozbił Deontaya Wildera w walce o tytuł mistrza świata federacji WBC fani boksu zaczęli domagać się starcia Brytyjczyka z innym mistrzem wagi ciężkiej – Anthonym Joshuą. I ich prośby zostały wysłuchane – słynny promotor Eddie Hearn poinformował, że osiągnięto porozumienie w sprawie dwóch walk Fury vs Joshua! Pierwsza z nich już w 2021 roku.

Tyson Fury walką z Deontayem Wilderem wrócił na szczyt, choć kilka lat temu znalazł się na dnie. A właściwie je przebił i pukał w nie od spodu. Problemy z narkotykami, myśli samobójcze, gigantyczna nadwaga – z tym wszystkim musiał się uporać Brytyjczyk, by znów wyjść do ringu, nie mówiąc o starciu z takim gigantem wagi ciężkiej, jak Amerykanin. Ale to właśnie były pogromca Władimira Kliczki zakończył grudniowe starcie o tytuł mistrza świata federacji WBC zwycięstwem przed czasem. A styl, w jakim to osiągnął spowodował, że o potencjalnym starciu z Anthonym Joshuą zaczęto mówić jako o walce stulecia.

Dla Joshuy 2019 rok też był dość wyjątkowy, choć nie w tak pozytywnym sensie, jak w przypadku Fury’ego.

Uznawany za najlepszego aktualnie pięściarza wagi ciężkiej Brytyjczyk w czerwcu sensacyjnie przegrał przez nokaut techniczny z Andym Ruizem Jr. i stracił pasy mistrzowskie federacji WBO, IBF, WBA i IBO. Co prawda odzyskał je już kilka miesięcy później – po grudniowym rewanżu – ale tamta porażka spowodowała, że na jego perfekcyjnej do pewnego momentu karierze pojawiła się spora rysa.

I wydaje się, że teraz przed nim największe wyzwanie w karierze. Bo Fury starciem z Wilderem udowodnił, że jest dużo bardziej elastycznym i uniwersalnym pięściarzem, niż jego młodszy o rok rodak. Nic więc dziwnego, że informacja przekazana przez słynnego bokserskiego promotora, Eddiego Hearna, doprowadziła fanów do czerwoności.

Mamy jeszcze sporo rzeczy, którymi trzeba się zająć. Trzeba znaleźć miejsce, ustalić terminy. To walka o mistrzostwo wagi ciężkiej, która interesuje ludzi na całym świecie. Dlatego pojawią się oferty z najodleglejszych zakątków. Ale Anthony i Tyson zgodzili się w kwestii finansów – powiedział Hearn.

Czyli największy problem – pieniądze – udało się rozwiązać. Teraz czas na dogrywanie szczegółów, bo w tej kwestii wiadomo tylko tyle, że ma dojść do dwóch pojedynków Fury – Joshua, a pierwszy z nich odbędzie się najwcześniej w 2021 roku. Stawką pojedynku będą najprawdopodobniej cztery pasy mistrzowskie, a to oznacza, że ewentualny zwycięzca zostanie pierwszym od czasu Lennoxa Lewisa absolutnym mistrzem świata wagi ciężkiej (czyli będzie posiadaczem pasów wszystkich federacji).

Choć obu obozom udało się dogadać w kwestii finansów, to okazuje się, że walka ta wcale nie będzie najdroższą w historii.

Według wstępnych szacunków pojedynek dwóch Brytyjczyków ma przynieść ok. 150 mln funtów przychodu, co oznacza, że pod względem finansowym będzie co prawda największą w dziejach wagi ciężkiej, ale nie znajdzie się nawet na podium jeśli chodzi o wszystkie kategorie. Tutaj bowiem dużo wyżej plasują się… cztery starcia Floyda Mayweathera Jr. (z Mannym Pacquiao, Conorem McGregorem, Saulem Alvarezem i Oscarem de la Hoyą).

Mimo to sami Fury i Joshua narzekać nie powinni, bo mówi się, że jedynie za wejście do ringu mają dostać po 70 mln funtów na głowę. Za jedną walkę! A w planie są przecież dwie, więc obaj łącznie zainkasują z pewnością dużo więcej. Zanim jednak dojdzie do tego wyczekiwanego starcia, zarówno Tyson Fury jak i Anthony Joshua mają przed sobą inne starcia – pierwszy z nich stanie do rewanżu z Deontayem Wilderem, który chce odzyskać pas mistrzowski, a drugi zmierzy się z obowiązkowym pretendentem do tytułu, Kubratem Pulewem. Jedno jest jednak jasne – najbliższe lata w wadze ciężkiej zapowiadają się pasjonująco!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem