Waldemar Sobota rozwija skrzydła w środku pola

Śląsk Wrocław, po dwóch zwycięstwach na początku ekstraklasowych rozgrywek, zremisował 3:3 w fenomenalnym - pełnym bramek, emocji, walki i zwrotów akcji - meczu z Lechem Poznań, utrzymując tym samym pięciopunktową przewagę nad "Kolejorzem". Na kilkanaście godzin WKS wskoczył nawet na pierwsze miejsce w tabeli. Bez lidera w środku pola, jakim stał się Waldemar Sobota, znacznie trudniej byłoby "Wojskowym" o taki start sezonu.

Ten sezon Ekstraklasy stoi pod znakiem wielkich powrotów do kraju, a jednym z nich był ten Waldemara Soboty. Z ciekawością przyglądaliśmy się mu w pierwszych spotkaniach – zwłaszcza, że wyjeżdżał jako błyskotliwy, mobilny, szybki skrzydłowy. Wrócił natomiast do środka pola, by dyrygować grą drużyny w centrum boiska. W meczach z Piastem Gliwice, Wisłą Kraków i Lechem Poznań jego zespół nie przegrał ani razu, zdobył siedem punktów. Nawet w tym ostatnim, którego wygrać się nie udało, zespół Vítězslava Lavički spisał się bardzo dobrze, dwukrotnie odwracając wynik meczu. W każdym z tych spotkań swój udział bramkowy udział miał nowy-stary lider „Wojskowych”.

W pierwszych trzech meczach Waldemar Sobota, grając w środku pola, zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty.

Zachwyca Robert Pich, który ma już na koncie cztery bramki. Najskuteczniejszym obrońcą w historii Ekstraklasy, po trafieniu z Lechem Poznań, został Piotr Celeban. Śląsk ma swoich bohaterów na początku sezonu, ale nie można zapominać o tym, który rozwinąć skrzydła może jeszcze bardziej.

– To doświadczony piłkarz, którego kibice kochają za jego dokonania dla Śląska w przeszłości. Po rozmowach z nim, zanim jeszcze do nas trafił, miałem bardzo dobre przeczucie na jego temat w kontekście jakim jest człowiekiem i jaki to może mieć wpływ na boisko. Waldek jest jednym z liderów szatni i naszego zespołu. Odnośnie jego jakości gry – jest tam jeszcze przestrzeń na lepszą formę, ale pokazał swój potencjał. Może dać tej jakości jeszcze więcej – powiedział Vítězslav Lavička w rozmowie z portalem ŚląskNet.pl.

Liczby za nim przemawiają, również te nieco mniej ważne od bramek i asyst. W każdym spotkaniu Ekstraklasy Sobota grał od deski do deski. Oddał w sumie sześć strzałów, z czego dwa były celne. W rozegraniu staje się coraz bardziej śmiały. Zaczął od 32 podań z Piastem, później były dwa więcej z Wisłą (celność kolejno: 84 i 85 procent), a najwięcej podań wykonał w ostatnim meczu z Lechem – 39. Pod względem pojedynków najsłabiej póki co wypadł na tle środka pola Wisły Kraków, gdzie wygrał 4 z 12. Lepiej było z Piastem (50% z 16), a najlepiej – zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym – z Lechem. Sobota wygrał ponad połowę z 17 pojedynków.

Widać, że choć stać go na jeszcze lepszą grę, to serce Śląska w postaci Soboty zaczyna coraz mocniej i śmielej bić.

W roli środkowego pomocnika z każdym meczem powinien czuć się coraz lepiej. – To była jedna z tych rzeczy, o których rozmawialiśmy z nim przed rozpoczęciem sezonu. On tam grał wcześniej, teraz bardziej komfortowo czuje się w środku pola, ale jeśli będzie taka potrzeba, jest gotowy również do gry na skrzydle – dodał Lavička we wspomnianym wywiadzie. Być może nie będzie jednak takiej potrzeby. Doświadczenie i umiejętności z gry na boku dobrze przekuwa w dodatkowe atuty środkowego pomocnika. W meczu z Lechem widać było, że 18-krotny reprezentant Polski jest w stanie zrobić przewagę w ofensywie dzięki swoim odważnym wejściom. Trzy oddane strzały były co prawda niecelne, ale sam fakt umiejętności dryblingu, podciągnięcia akcji z piłką, ustawienia jej do strzału z pewnością da kibicom Śląska niejednokrotnie powód do radości.

Bonus do 1650 PLN na start
Polski Bukmacher Sp. z o. o. posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez MF. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Wiadomo, że z wiekiem piłkarze wytracają pewne atuty. Najostrzej czas traktuje zwykle skrzydłowych, bazujących na szybkości. Waldemar Sobota zdaje się zdawać z tego sprawę, dlatego odnalezienie się w innej roli może być korzystne zarówno dla niego, jak i dla drużyny także w dłuższej perspektywie. Ciekawie może wyglądać środek pola Śląska także po powrocie Krzysztofa Mączyńskiego. Regulacja tempa gry, spokój, doświadczenie, a jednocześnie ciąg na bramkę i możliwość wsparcia ofensywy z centralnej strefy boiska to może być przepis na wrocławski sukces w tym sezonie.

Błaszczykowski zdradził, w jaki sposób cegiełkę do odbudowy Wisły dołożyła… jego żona!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem