W Krakowie lepsza Wisła…Płock, Ramirez traci posadę

W Krakowie przy Reymonta 22 dość nieoczekiwanie, chociaż zasłużenie Wisła Płock pokonała Białą Gwiazdę 1:0. Tym samym płocczanie po raz drugi z rzędu wygrali, gospodarze natomiast znów polegli przed własną publicznością.

Dwie inne filozofie piłkarskie…

…zaprezentowali przy Reymonta 22 piłkarze obu drużyn. Wisła z Krakowa od razu przejęła inicjatywę i kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, co zresztą potwierdziły meczowe statystyki. Białą Gwiazda przez 60% czasu była w posiadaniu piłki, wymieniła też blisko 550 podań, o ponad 200 więcej niż rywale. Środek pomocy zdominowali Villnet Basha i Victor Perez, którzy wygrywali walkę z Damianami: Rasakiem i Szymańskim. Z tego też powodu rzadko okazje do rozegrania piłki miał reżyser gry Nafciarzy, Semir Stilić. Z przewagi gospodarzy nic jednak nie wynikało, ponieważ płocczanie świadomie cofnęli się na własną połowę boiska, przedostając się pod bramkę Juliana Kuesty najprostszymi środkami, czyli z wykorzystaniem szybkości Konrada Michalaka, Jose Kante oraz Vareli.

Walkę w środku pola wygrali Wiślacy z Krakowa, ale nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe / fot. PressFocus

Przed przerwą takich akcji było jednak zbyt mało, a groźnie było jedynie przy stałych fragmentach gry wykonywanych przez podopiecznych Jerzego Brzęczka. Jednak ogólnie mówiąc sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo, dlatego wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym wynikiem. W jednej z ostatnich akcji przed przerwą wprowadzoną z autu i wybitą przez gospodarzy piłkę „zebrał” Damian Szymański i precyzyjnie, od słupka, posłał do siatki miejscowej drużyny. Ten gol zmienił cały obraz gry, dzięki czemu po zmianie stron zobaczyliśmy zupełnie inne, ciekawsze widowisko.

(Nie) zabójcze kontry

Po przerwie niby nic się nie zmieniło w obrazie gry, niby wciąż miejscowi prowadzili grę, a przyjezdni się bronili, ale ponieważ płocczanie mieli korzystny wynik, grali dużo spokojniej, podczas gry piłkarze Kiko Ramireza pod presją rezultatu i upływającego czasu coraz częściej popełniali błędy. A z tego rodziły się kolejne okazje dla Nafciarzy. Kilkakrotnie przed szansą podwyższenia wyniku stanął Jose Kante, który między innymi trafił w poprzeczkę, a także przegrał pojedynek oko w oko z rodakiem Kuestą, którą wykreował mu Varela. Szybkością błysnął też Michalak, ale w decydującym momencie jego podanie okazało się niedokładne Płocczanie nie tylko mogli, ale wręcz powinni podwyższyć rezultat. Krakowianie z kolei mieli straszne problemy ze sforsowaniem dobrze funkcjonującej defensywy drużyny Jerzego Brzęczka. Bardzo uważnie grała młoda para stoperów Adam Dźwigała i Alan Uryga, który jeszcze przed przerwą zmienił kontuzjowanego Igora Łasickiego.

Kiko Ramirez po meczu stracił posadę / fot. PressFocus

Szczególnie Uryga, wychowanek miejscowego klubu grał bardzo ofiarnie i kilkoma interwencjami ratował kolegów z drużyny, chociażby wówczas, kiedy zablokował ewidentnie lecący w światło bramki strzał. I mimo, że to Biała Gwiazda przez większość meczu dominowała, to goście oddali ponad trzy razy więcej strzałów na bramkę, a w uderzeniach w światło bramki było aż 7 do 2. Płocczanie za swoja konsekwencję w grze oraz taktyczną dojrzałość zostali wynagrodzeni kompletem punktów w tym meczu.

Zmiana trenera na finiszu

Już w środę oba zespoły po raz kolejny wyjdą na murawę walczyć o ligowe punkty. Płocczanie u siebie zmierzą się ze słabnącą z meczu na mecz Sandecją Nowy Sącz i z pewnością postarają się wywalczyć trzeci z rzędu komplet punktów. Wiślacy z kolei będą musieli się szybko pozbierać po dwóch domowych porażkach, ponieważ czeka ich spotkanie z miejscowym rywalem Cracovią, w dodatku wyjazdowe. W derbach poprowadzi ich już jednak nowy szkoleniowiec, ponieważ Kiko Ramirez krótko po spotkaniu pożegnał się z posadą… Następce hiszpańskiego szkoleniowca poznamy najprawdopodobniej w ciągu najbliższych kilkunastu-kilkudziesięciu godzin. Pracę w klubie rozpocznie jednak dopiero od nowego roku. W dwóch pozostałych do rozegrania meczach zespół poprowadzą Kazimierz Kmiecik oraz Radosław Sobolewski.

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem