W Ekstraklasie piłkarzowi odcięło prąd. Brutalne wejście i (oby) długie zawieszenie

Piłka nożna to nie szachy. Wślizgi, wejścia bark w bark, walka o pozycje, pojedynki główkowe - futbol zdecydowanie można uznać za sport kontaktowy. Tak jednak jak istnieje granica dobrego smaku, tak też istnieje granica dobrej walki, oddzielająca mocne zaangażowanie od głupoty. Tę granicę właśnie przekroczył Alexandre Cristovao. 

Do tej pory pochodzącego z Angoli napastnika Zagłębia kojarzyliśmy głównie z dwoma bramkami, które zaaplikował Wiśle Kraków przy Reymonta i dzięki temu miał ogromny udział w przywiezieniu jednego punktu do Sosnowca. Po meczu z Pogonią Szczecin skojarzenie trochę się zmieni, a już na pewno zapamięta to obrońca „Portowców”, Sebastian Walukiewicz.

Dobrze zadziałał VAR, sędzia obejrzał powtórkę tej sytuacji i podjął jedyną możliwą decyzję: czerwona kartka i zaproszenie pod prysznic. Dyskusji odnośnie słuszności tej kary raczej być nie powinno, bo wejście korkami w klatkę piersiową leżącego na ziemi Walukiewicza trudno uznać za przypadek. Ruch Cristovao był nieskoordynowany, ale krzywdy piłkarzowi Pogoni wcale robić nie musiał. Pytanie więc nie czy, a na jak długo zostanie zdyskwalifikowany przez Komisję Ligi.

Eric Cantona za wejście kung-fu wykonane na kibicu Crystal Palace przed 20 laty dostał osiem miesięcy zawieszenia, czyli ponad dwa razy więcej niż Sławomir Peszko za atak na nogi Arvydasa Novikovasa, który mógł się zakończyć długotrwałą kontuzją. Były reprezentant Polski zaatakował od tyłu, skrzydłowy Jagiellonii nie miał szans na jakąkolwiek obronę. Na wysokości kolan, czyli najbardziej wrażliwego miejsca dla piłkarzy.

Peszko został odsunięty od gry na trzy miesiące. Ile dostanie Cristovao?

Przykład skrzydłowego Lechii Gdańsk pokazał, że nieważne czy jesteś reprezentantem Polski w piłce nożnej mężczyzn, czy może jeszcze miesiąc temu kopałeś w okręgówce z Zawiszą Rzgów – litości dla boiskowego chamstwa nie będzie. To nie był ostry wślizg w ferworze walki o piłkę. Wygląda na umyślny (choć równocześnie bezmyślny) atak nastawiony na zrobienie krzywdy rywalowi.

Komisji Ligi życzymy konsekwencji. Napastnikowi Zagłębia natomiast odpoczynek chyba dobrze zrobi…