Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

„W dietę Adama trzeba wprowadzić ład, porządek i konsekwencję”

Jakub Chycki to trener od przygotowania fizycznego Tomasza Adamka, który wiosną 2017 roku pomagał również Adamowi Kownackiemu przed pojedynkiem z Arturem Szpilką. Postanowiliśmy zadzwonić do pana doktora i zapytać, co sądzi na temat sylwetki popularnego "Baby Face'a"  w walce z Iago Kiladze. Kownacki, który ostatecznie zwyciężył w tym starciu, został przez wiele osób skrytykowany za swoją posturę. Łomżanin wniósł na wagę 118 kilogramów, czyli o 8 więcej niż w pamiętnej walce ze Szpilką. W oczy rzucało się szczególnie to, że był... gruby.

Kuba, zdziwiłeś się tym, ile na wagę wniósł Adam Kownacki czy byliście w kontakcie i wiedziałeś, że waga jest za duża?

Wiedziałem o tym, Adam zasygnalizował mi, że waży trochę za dużo. U niego nie jest problemem to, że waży o pięć kilogramów za dużo bądź za mało. Komponentu ma sporo i największym jego wrogiem jest tkanka tłuszczowa, której jest w nadmiarze. Tej powinno być mniej, bo ona w niczym nie pomaga. Nie było jednak tak, że bardzo zmartwiłem się tym, co zobaczyłem, bo zakładałem taki scenariusz. Rozczarował mnie Iago, który był duży wolniejszy i słabiej przygotowany wydolnościowo, niż zakładałem. Zdawałem sobie sprawę z tego, że on nie będzie w stanie zagrozić Adamowi, ale mimo wszystko spodziewałem się więcej. Zaczął się gubić szybciej, niż przypuszczałem. Adam z każdą rundą był coraz lepszy, coraz wyraźniej dominował.

Pomagałeś Adamowi przygotować się do tej walki? Trenował na twoich rozpiskach?

To był bardzo trudny okres, gdyż pierwotnie miał wyglądać zupełnie inaczej. Adam pojechał w grudniu do Powietkina, tam przygotowywał się do walki i był bardzo mocno absorbowany, przez co nie mógł realizować wszystkich jednostek treningowych. Nie było szans, aby równolegle pracować również motorycznie. Pomagałem mu przed wyjazdem do Rosji aż do powrotu do USA. Mówię – to był trudny okres i bardziej łataliśmy dziury, żeby w jakimś stopniu mógł do walki się przygotować. Nie było stałej współpracy.

Adam w Stanach pracuje z trenerem od przygotowania fizycznego?

Tak, ma trenera. Z tego co wiem, to robili bardzo sensowne rzeczy przygotowując się do pojedynku. Adam jest bardzo wnikliwy, on lubi i interesuje się swoim treningiem. Próbuje wszystko udoskonalać. Zdaje sobie sprawę, że profesjonalny trening polega na indywidualizacji poszczególnych jednostek. Bardzo często spędzałem z nim kilka godzin po zajęciach rozmawiając o tym, co będzie dla niego najlepsze i szukając wspólnej drogi.

Adam jest pracowitym zawodnikiem?

Na tyle, na ile go znam, mogę powiedzieć, że to pracowity zawodnik. Największym problemem są nawyki żywieniowe, a to jest bardzo trudno skontrolować, bo nie spędzamy ze sobą czasu. Adam musi to sobie poukładać. Trzeba tam wprowadzić ład, porządek i konsekwencję.

Adam lubi podjadać?

Tak, gdyż… odczuwa głód. Natura mu nie sprzyja. Ma takie, a nie inne nawyki i musi to przełamać. Rozmawialiśmy na temat pewnych praktyk, które musi zacząć stosować, aby swój organizm zacząć oszukiwać.

Adam musi ważyć mniej, żeby być lepszym pięściarzem?

Ta waga tak naprawdę nic nie znaczy. Co odróżnia Joshuę czy braci Kliczko od Adama to z pewnością ich postura – oni byli więksi i znakomicie wyrzeźbieni. Mieli niską wartość tkanki tłuszczowej. To na pewno upośledza wydolność tlenową Adama. Ma przez to również problemy z kordynacją. Przez to, że on zadaje naprawdę dużo ciosów, to wygląda to tak, jakby wpadał w przeciwnika. Nie do końca kontroluje swój środek ciężkości i nie dociąża nogi zakrocznej. Jest za ciężki i nie może tego wyhamować. Jest u niego naprawdę sporo aspektów, które należy poprawić lub można udoskonalać. To z kolei może przekładać się na większą efektowność bokserską. Jego waga, jej redukacja i pozbawienie tkanki tłuszczowej pomogą mu być lepszym pięściarzem. Nie ma modelu, według którego to byłby jego atut.

Może gdyby Adam trenował na co dzień z Tomaszem Adamkiem, a nie Jarrellem Millerem, to ważyłby mniej. Miller lubi zjeść sobie indyka na kolację, może Adam idzie po prostu jego drogą.

Całkiem możliwe, że są w tym aspekcie aż za bardzo solidarni. Są przyjaciółmi, więc mogą się wspierać. A tak poważnie, to oni są zupełnie innej budowy. Adam zbyt dużej tkanki mięśniowej ma. Jest dobrej jakości, ale nie ma jej dużo. To korzystnie wpływa na właściwości ekonomizacji mięśni, może bić z luzu, nie napina ich bez potrzeby. W trzech rundach wyprowadził ponad 70 ciosów – to bardzo dobry wynik na wagę średnią. Więc on to ma, tylko musi nad sobą pracować.

 

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.