Veni, vidi, vici – Szeremeta mistrzem Europy!

Mamy to! Kamil Szeremeta został mistrzem Europy w kategorii średniej. Białostoczanin pokonał przez nokaut w drugiej rundzie Alessandro Goddiego. Po dwóch nokdaunach narożnik Włocha zdecydował się rzucić ręcznik - gospodarz nie był w stanie kontynuować tego pojedynku.

Baliśmy się. Nie Goddiego, bo to żaden bokserski wirtuoz, ale baliśmy się tego, że włoscy sędziowie będą chcieli przekręcić Polaka. Wiadomo – gdy walczy się na terenie wroga, to mogą dziać się różne cuda, a na Półwyspie Apenińskim łatwiej zostać oszukanym niż nocą okradzionym na fawelach San Paulo. Gdy przed odsłuchaniem hymnów komentujący ten pojedynek Piotr Momot mówił, że jeden z artbitrów punktowych nie przyjechał na walkę i trzecim rozjemcą miał być sędzia ringowy, to… ręce opadają. Ale to nic – nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Już po pierwszym starciu odnieśliśmy wrażenie, że Goddi jest „do zrobienia”. Szeremeta przyjął kilka ciosów, zwłaszcza na korpus, ale widać było, że jest bardziej ruchliwy i potrafi więcej. Po trzech rozpoznawczych minutach wiadomo było, że na punkty Polak jest to w stanie wygrać, a tok takiego rozumowania wskazywał jego rekord – 16 zwycięstw, ale tylko 2 przed czasem. Nie chcemy mówić, że Szeremeta ma w rękawicach watę, ale też przesadą byłoby stwierdzenie, że nosi w nich podkowę. Goddi przed tym pojedynkiem dwukrotnie przegrywał, ale za każdym razem na punkty.

W drugiej rundzie prawym sierpowym Szeremeta trafił Goddiego nad lewą ręką i ten padł na deski po raz pierwszy. To był początek tej odsłony. Zamiast chóralnie rzucić się do ataków, Polak wyczekał i takim samym uderzeniem, czyli prawym sierpem na ucho, powalił Włocha po raz drugi na deski. Tym razem już wyraźniej, widać było gołym okiem, że ten cios ważył więcej. Goddi wolniej wstawał, zdawało się, że nie ma pojęcia czy znajduje się w Białymstoku, czy w Rzymie. Chwilę później, gdy sędzia zdecydował się dać mu jeszcze jedną szansę, z narożnika Goddiego poleciał ręcznik. Koniec, mamy to! Szeremeta został mistrzem Europy!

To największy sukces w dotychczasowej karierze 28-letniego Polaka, który na tę walkę czekał od września ubiegłego roku. Szeremeta jest siósmym mistrzem Europy urodzonym nad Wisłą. Wcześniej ta sztuka udała się Przemysławowi Salecie, Albertowi Sosnowskiemu, Piotrowi Wilczewskiemu, Rafałowi Jackiewiczowi, Grzegorzowi Proksie i Mateuszowi Masternakowi. Trofeum zdobył jednak najszybciej z wszystkich biało-czewonych pięściarzy. Potrzebował do tego zaledwie 17 pojedynków.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem