Polak na liście wzmocnień… FC Barcelony. Sensacyjne zestawienie transferowych planów

- To nie kaprys, to konieczność – pisze dziennik „Don Balon”, publikując listę pięciu kandydatów, którzy zdaniem gazety już niebawem mogliby zastąpić lub odciążyć w linii ataku FC Barcelony Luisa Suareza. Niespodziewanie pojawia się w tym gronie polskie nazwisko.

Jeśli nie chodzi o Roberta Lewandowskiego i nie Arkadiusza Milika, to wiadomo, że na liście musiał znaleźć się Krzysztof Piątek. Polski snajper męczy się w tym sezonie w AC Milan. Bardzo szybko zbudował w nim swoją pozycję. Transfer z Genoi był dużym krokiem naprzód – pod względem sportowym, jak również finansowym, jednak pod wodzą Marco Giampaolo mediolańczykom gra idzie jak po grudzie i Piątek nie jest tu żadnym wyjątkiem. Dziennikowi „Don Balon” nie przeszkodziło to w umieszczeniu go w gronie potencjalnych zastępców Urugwajczyka. Suarez ma 32 lata, jego kontrakt wygasa w przyszłym roku. Niewykluczone, że podpisze kolejny, choć głośno mówi się też o tym, że sportowa emerytura ma go czekać w Interze Miami.

No dobrze, z odpowiednią dozą sceptycyzmu, przedstawmy jednak tę listę, na której znalazł się Piątek.

Pierwszy kandydat, zdaniem „Don Balon”, to rodak Suareza – Christian Stuani, który dwa sezony z kolei strzela po 20 goli w sezonie La Liga w barwach Girony. Drugi – jeszcze bardziej doświadczony: Mario Mandzukić, będący na wylocie z Juventusu, mocno przymierzany latem do Bayernu Monachium. Trójka: Jaime Mata – 30-latek z Getafe. I wreszcie dwie – dalej cytując – młodsze i galaktyczne gwiazdy: Timo Werner z Lipska i Krzysztof Piątek, który jest obserwowany, od kiedy opuścił Genuę.

Przyznajcie, że dziwna to lista. Z jednej strony mamy uznanego, ale i będącego w słusznym wieku Mandzukicia. Z drugiej, Stuaniego i Matę, którzy też mają już swoje lata i nigdy za bardzo nie aspirowali, by wskoczyć na poziom Barcelony. Z jeszcze innej strony Piątka i 23-letniego pistolero: Wernera. Każdy z trochę innej parafii, jakby na inne potrzeby. O ile w ogóle.

Bardzo miło zobaczyć Polaka w tym gronie, w kontekście wielkiego klubu. Zapytać, jak kiedyś Roman Kołtoń: „a czemu nie Barcelona?” Niestety coś nam świta, że to się – brzydko mówiąc – kupy nie trzyma. Podobnie jak inny news „Don Balon”, który przed kilkoma dniami przekonywał, że Chelsea za rok może wykupić za 100 milionów z Barcelony… Antoine’a Griezmanna.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.