Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

UFC Fight Night 111: Holly Holm vs. Bethe Correia

Była mistrzyni dywizji koguciej Holly Holm, zmierzy się z Bethe Correią na drugiej w historii singapurskiej gali UFC. Ogromna dysproporcja kursów, które faworyzują Holm. Czy słusznie? Kursy na byłą mistrzynię wahają się od 1.15 do 1.17 i można je bardzo łatwo wytłumaczyć. Weryfikacją jest tu naturalnie wspólna rywalka Holly i Bethe, czyli Ronda Rousey. Obie

Była mistrzyni dywizji koguciej Holly Holm, zmierzy się z Bethe Correią na drugiej w historii singapurskiej gali UFC. Ogromna dysproporcja kursów, które faworyzują Holm. Czy słusznie?

Kursy na byłą mistrzynię wahają się od 1.15 do 1.17 i można je bardzo łatwo wytłumaczyć. Weryfikacją jest tu naturalnie wspólna rywalka Holly i Bethe, czyli Ronda Rousey. Obie zawodniczki z nią walczyły, ale walki te miały zgoła inny przebieg. Correia została zdewastowana przez Rousey, a Holm zrobiła to samo, ale z Rondą – wręcz ją ośmieszyła w stójce. Nic zatem dziwnego, że Bethe skazywana jest na porażkę. Czy Brazylijka nie ma żadnych szans w tym boju? Jakie atuty ma na Holly?


(Ronda nokautuje Bethe)

Brazylijka przede wszystkim jest zawodniczką poukładaną. Konsekwentnie wdraża w czyn założenia taktyczne. Nie podpala się, aktywnie punktuje ciosami. Cały czas wywiera presję na przeciwniczkach. Ma dobrą pracę rąk. Bethe nie jest zawodniczką z nokautującym ciosem, woli wyprowadzać kombinacje po 2-3 ciosy, odskoczyć i po chwili wyprowadzić kolejną. Jest przy tym bardzo skuteczna – większość ciosów omija gardę rywalek i mimo że nie są to uderzenia po których przeciwniczki padają jak muchy, jednak jak najbardziej zaliczane są do ciosów znaczących, co przekłada się na punktację. Często używa solidnych ciosów prostych. Od czasu do czasu uderzy na korpus, a jak widzi okazję to rzuci zamachowym. Jeśli mowa o pracy nóg, to najczęstsze w jej wykonaniu są low kicki, której bije nawet po dwa z rzędu.

Bethe ma paliwa w baku na pełne piętnaście minut. Jeśli chodzi o największą bolączkę Holly Holm czyli zapasy, to Brazylijka jest przeciętną zapaśniczką. Co prawda w samym UFC nieco mniej stara się wywracać przeciwniczki, ale już w ostatnim boju przypomniała sobie o tym, że potrafi to robić i dwukrotnie obaliła Marion Reneau.

Holly Holm do organizacji UFC sprowadzono z nadzieją, że będzie przyszłą rywalką Rondy Rousey. Oczekiwania te spełniła i Rondę ośmieszyła gdy już się starły:


(Holly nokautuje Rondę)

Ale w początkowych walkach Holly nie zachwycała. Potrafiła mieć mniejszą skuteczność w ciosach od 38-letniej grapplerki z którą walczyła w 2015 roku (Holm 20% – Reneau 38%). Prawdę powiedziawszy to wszystkie walki miała dość słabe zanim zmierzyła się z Rousey. Nawet po tej walce średnio radziła sobie zarówno z grapplerkami (Miesha Tate) jak i typowymi stójkowiczkami (Valentina Shevchenko, Germaine de Randamie).

Była mistrzyni ma jeszcze lepszą kondycję od Bethe, a jej stójka jest mniej „barowa” i bardziej techniczna. Holly lubi trzymać rywalki na dystans. Choć przegrała z Shevchenko oraz Randamie, to te rywalki prezentują zupełnie inny styl od Correi. Zarówno Valentina jak i Germaine to bardzo utytułowane zawodniczki wywodzące się z tajskiego boksu. Nic dziwnego, że Holm miała z nimi problem. Correia prezentuje inną stójke, nie ma takich umiejętności jak ta wyżej wymieniona dwójka i dużo w niej chaosu, który Holm może wykorzystać. Wręcz będzie to pierwsza od dawna rywalka, która stylistycznie bardzo podejdzie Holly. Jeśli dodać do tego zasięg rąk: 178 cm Holm do 163 cm Correi, to ciężko tutaj nie widzieć 1.15 u Amerykanki.

Bethe może być taką drugą Rondą (gdy ta konfrontowała się z Holm), która choć ma stójkę, to na innym, gorszym poziomie niż przeciwniczka z którą będzie walczyć. Pytanie zasadnicze to czy Correi uda się trudna sztuka obalenia Holly? Mogę przyjąć, że raz, może dwa uda jej się ta sztuka, ale raczej sztab byłej mistrzyni będzie gotowy na wszystko, co zaoferować mogą zapasy Bethe – a w stójce różnica klas powinna być widoczna. Zatem mimo dużego zarobku na Correi, bukmacherzy mają rację i zawodniczka ta jest słusznie skazywana na porażkę. Należy jednak pamiętać, że jest to żeńskie MMA, a tu bardzo często zdarzają się niespodzianki. Jeśli więc już stawiać to bardzo symbolicznie na Correię z nadzieją, że Holly da jeden ze swoich słabszych występów, ale wszystko wskazuje na to, że nawet z przeciętną dyspozycją, powinna sobie poradzić z Bethe.