stójka
40%
60%
Gadelha może nie ma najlepszej stójki jeśli chodzi o technikę, ale bije bardzo mocno i w pierwszej walce z Jędrzejczyk, wchodziła z nią w wymiany z których nie raz wychodziła zwycięsko. Karolina ma dobrą stójkę, ale nie jest aż tak wprawiona w walce zza dystansu, jak Jędrzejczyk.
parter
30%
70%
Osiągnięcia Gadelhy mówią same za siebie. Wielokrotna mistrzyni świata i kraju. Grapplerka, która dwie rundy tłamsiła Jędrzejczyk w parterze. Kolejny raz: Karolina nie ma słabego parteru, ale ten jest tak dobry u rywalki, że zakrzywia statystyki.
zapasy
40%
60%
Tutaj również prym wiedzie brazylijka. Mocne, siłowe zapasy, wyniesienia z klamry, wejścia za obie obi - Claudia Gadelha nie ma sobie równych
doświadczenie
50%
50%
Żadna się tu jakoś szczególnie nie wyróżnia. Obie walczyły z mistrzynią i obie przed UFC sporo osiągnęły.
wytrzymałość
50%
50%
Obie są bardzo wytrzymałe. Nie dały się nigdy znokautować i potrafią przyjąć cios. Jędrzejczyk rozbijała je w stójce, ale nie mogła skończyć ani jednej, ani drugiej.
forma
45%
55%
Karola wraca po porażce i nie zdołała się jeszcze odbudować, a Gadelha odprawiła bez problemów Courtney Casey, wygrywając z nią wszystkie rundy.
czynnik x
35%
65%
Czynnikiem X w tym pojedynku będą z pewnością zapasy i to czy Claudia zdoła obalać Karolinę, która zapewne trenuje cały czas obrony przed sprowadzeniami. Jeśli jednak Brazylijka okaże się zbyt silna, to dwie pierwsze rundy mogą pójść na jej konto - zwłaszcza, że wiemy co zrobiła Joannie Jędrzejczyk gdy skupiła się tylko na obaleniach i grindowaniu w parterze.

Karolina Kowalkiewicz nie próżnuje! Po porażce z Joanną Jędrzejczyk powraca do klatki by bić się z obecnym numerem jeden dywizji, Claudią Gadelhą!

Karolina w listopadzie zeszłego roku doznała pierwszej porażki w karierze. Wszystko za sprawą boju z mistrzynią Joanną Jedrzejczyk. Na początek przypomnijmy sobie jednak jej drogę jaką musiała przejść, by stać się jedną z najlepszych zawodniczek wagi słomkowej na świecie. Dopiero w 2014 roku, po jej pierwszej obronie pasa KSW z Jasminką Cive, jej kariera nabrała rumieńców. W jeszcze tym samym roku wypłynęła za ocean, by zmierzyć się w Invictcie z dobrą Mizuki Inoue. Później wróciła na KSW by stoczyć bój z jeszcze bardziej wymagającą rywalką w osobie Kalindry Farii. Potem było już UFC i na start kolejna przeciwniczka, która nie daje sobie w kaszę dmuchać: Randa Markos. Następnie chwila oddechu z Heather Jo Clark i pamiętny bój z Rose Namajunas, który zapewnił jej miano pierwszego pretendenta – to była droga Karoli do pasa mistrzowskiego. A jak prezentowała się w tych bojach?

Przede wszystkim Karolina zadaje wiele ciosów w kombinacji, ale dominuje u niej chaos. Jej skuteczność w zadawaniu celnych “znaczących uderzeń”, nie jest za wysoka. Jest jednak aktywna w stójce i w pierwszym oraz drugim pojedynku w UFC, zadała ponad 200 ciosów. Choć czynnikiem dominującym jest u niej chaos, to jej arsenał powiększa się z walki na walkę. Licznie wyprowadzane ciosy łączone w kombinacje, często kończone są kopnięciami frontalnymi oraz bocznymi. Uderza w różnych płaszczyznach (góra i korpus) oraz ładnie skraca dystans gdy wymaga tego sytuacja stosując pojedyncze proste. Kowalkiewicz niekonwencjonalnie stosuje też kolana na odejście oraz łokcie z klinczu, które w zasadzie stały się już jej znakiem firmowym.

Największą wadą jest jednak defensywa w stójce. Karolina często daje trafiać się ciosami prostymi a jej garda pozostawia sporo do życzenia. Sprawę ułatwia jej jednak stosunkowo dobra praca na nogach oraz czucie dystansu. W statystykach UFC liczby są jednak nieubłagane. Karolina uniknęła tylko 56% uderzeń w ostatnich 3 walkach (pomijając tę z Jędrzejczyk), co jest liczbą dosyć słabą biorąc pod uwagę klasę rywalek. Joanna Jędrzejczyk jest tu poza skalą, ale warto przypomnieć sobie, że wsadziła Kowalkiewicz aż 181 ciosów (z czego 171 było znaczących). Choć Claudia Gadleha nie jest tak techniczna jak “JJ”, to jednak bije bardzo mocno i jej ciosy potrafią mocno zranić. Karola czasami też szarżuje, co było kilkukrotnie kontrowane, jak choćby w walce z Rose:

Przed walką z Jędrzejczyk, szans Karoliny upatrywano w grapplingu. Jednak zawodniczka z Łodzi nie pokusiła się o parter, a teraz ten będzie domeną przeciwniczki. To właśnie Claudia Gadelha pokazała jak mocna jest w tej płaszczyźnie i wygrała dwie pierwsze rundy z Jędrzejczyk. A wygrała je prostą taktyką: “dociskać do klatki i obalać”. Gdyby się nie wypompowała taka szybko, być może dziś mielibyśmy mistrzynię wagi słomkowej z Brazylii. Gadelha ma naprawdę mocne zapasy i jeśli dzięki nim wygrała dwie rundy z mistrzynią w pięciorundowej walce, to powinna również ugrać podobną ich ilość w walce trzyrundowej! A taka właśnie będzie pojedynku z Kowalkiewicz – to niestety tylko trzy rundy, a w dwóch pierwszych Gadelha jest naprawdę mocna.

[​IMG]

Brazylijka jest też:
– Nieziemsko silna
– Wielokrotną mistrzynią kraju/świata w brazylijskim jiu jitsu i te dwa atrybuty są tym, czego nie ma Kowalkiewicz, która tężyzną fizyczną nie grzeszy oraz nie jest utytułowana w sportach liczących się w oktagonie (jak Joanna z tajskim boksie, a Claudia w brazylijskim jiu jitsu.

Karolina ma jednak ogromne serducho, sporo umiejętności, ale wydaje mi się, że nie jest jeszcze gotowa na potwora jakim jest Claudia Gadelha. Atutem Kowalkiewicz jest walk w bliskim dystansie, w którym zadaje łokcie oraz kolana, ale teraz takim stylem narażać się będzie na próby obaleń.

[​IMG]

Tylko Gadelha była blisko pokonania Jędrzejczyk. Nic więc dziwnego, że w konfrontacji dwóch pretendentek, kurs na Brazylijkę wynosi zaledwie 1.25, a na Polkę aż 3.55. Czy Karola jednak podoła bestii z Brazylii? Przekonamy się już w nocy z soboty na niedzielę! Będzie jednak naprawdę ciężko, ale jeśli się uda, czeka nas rewanż i pojedynek polsko-polski o pas… być może na UFC w Gdańsku?

Komentarze