U-21: Polska-Finlandia. Co trzeba wiedzieć przed dzisiejszym meczem?

Czesław Michniewicz wraca na Widzew. To temat nr 1 w piłkarskiej Łodzi, w tym tygodniu. Po rozstaniu z łódzkim klubem w czerwcu 2011 r., obecny opiekun kadry U-21 miał jeszcze okazję być na obiekcie przy al. Piłsudskiego w roli szkoleniowca Jagiellonii Białystok i Podbeskidzia Bielsko-Biała. Ostatnim razem zawitał gościnnie na trzecioligowe Derby Miasta Włókniarzy w tym roku, jednak już na nowy stadion, zwany Sercem Łodzi.

Za każdym razem sympatycznie witany przez widzewską publiczność, nigdy samemu nie szczędził ciepłych słów w kierunku Widzewa. Michniewicz zaskarbił sobie sympatię w Łodzi, prowadząc zespół w 17 meczach sezonu 2010/2011 i ocierając się nawet o miejsce premiowane grą w eliminacjach do Ligi Europy. W tym chyba należy upatrywać takiego sentymentu względem urodzonego w Brzozówce na Białorusi trenera. Był to ostatni sezon, w którym Widzew mierzył wysoko i kibice chyba właśnie z Michniewiczem utożsamiają dobre chwile przed upadkiem klubu.

Dziś wraca do Łodzi w roli trenera Kadry U-21, a wraz z nim po 7 latach na Widzew wraca Reprezentacja Polski, a że „tylko” młodzieżowa? Nikogo to w Łodzi nie zniechęca. Pomimo niezbyt wygodnego terminu rozegrania tego meczu (piątek, godz. 18) i braku promocji wydarzenia przez Miasto, sprzedało się już 10 tys. biletów, a kibice Widzewa zapowiadają, że młodzi zawodnicy na trybunach usłyszą doping w ligowym, a nie reprezentacyjnym stylu, jaki ma miejsce na meczach rozgrywanych na Stadionie Narodowym.

Zespół trenował w Łodzi przy ulewnym deszczu

Samo spotkanie z Finlandią, rozegrane będzie w ramach eliminacji do Młodzieżowych Mistrzostw Europy, które odbędą się we Włoszech i San Marino w 2019 r. Awans do nich zapewnią sobie zwycięzcy dziewięciu grup eliminacyjnych, a spośród drugich miejsc cztery zespoły z największą liczbą punktów rozegrają pomiędzy sobą baraże. Nasi zawodnicy dobrze rozpoczęli rozgrywki, wygrywając na wyjeździe z Gruzją 3-0. Był to również debiut Michniewicza w roli szkoleniowca tej drużyny.

Wczoraj Kadra przy ulewnym deszczu zapoznała się z murawą i obiektem na Widzewie. Co ciekawe, z powodu przepisów UEFA mówiących o tym, że goście muszą zajmować szatnię po lewej stronie od zejścia z boiska, polscy kadrowicze zajmą nominalną szatnię gości na łódzkim stadionie. Wczorajszy trening rozpoczął się o 17:45 i trwał tylko 45 minut, więc gdy zawodnicy opuścili murawę, dowiedzieli się że w Erywaniu ich starsi koledzy wygrywają już 3-1. Trzeba przyznać, że mieli w zajęciach ogromny spokój, gdyż z racji na rozgrywany w tym samym czasie mecz w Armenii, na treningu nie pojawiły się właściwie żadne media.

Do gry gotowe są wszystkie pierwszoplanowe postaci drużyny z Dawidem Kownackim i Bartoszem Kapustką na czele. No właśnie, czy gotowi? Kadra oczywiście boryka się z odwiecznym problemem czyli brakiem regularnej gry zawodników w pierwszych zespołach, w swoich klubach. Dotyczy to niestety właśnie tych najgłośniejszych nazwisk jak Bednarek, Kownacki czy Kapustka. O ile ten pierwszy gra chociaż w drugim zespole Southampton F.C., to pozostali nie mają nawet tego komfortu.

Dawid Kownacki kontynuuje grę w Kadrze U-21 po nieudanych ME w Polsce

Trener Michniewicz ma za to „problem” bogactwa wśród zawodników z Ekstraklasy. Tutaj prym wiedzie czwórka z Górnika Zabrze, czyli Loska, Wieteska, Ambrosiewicz i Żurkowski. Każdy z nich zagrał w tym sezonie już ponad 1000 minut, tak jak i Robert Gumny z Lecha Poznań. Dodając do tego regularnie grającego w Lechii Gdańsk, Pawła Stolarskiego (chwalonego tutaj przez Sebastiana Milę) czy Patryka Dziczka w Piaście Gliwice, mamy obraz gotowych do gry, zaprawionych w boju (ekstraklasowym, ale zawsze boju) zawodników. A przecież na deser możemy tu wymienić zbierającego doskonałe recenzje Sebastiana Szymańskiego z Legii czy też ciekawego Davida Kopacza z młodzieżowej Borussii Dortmund, mającego już zresztą za sobą debiut w pierwszej drużynie.

Gdy spojrzymy na kadrę właśnie pod kątem gry zawodników w klubach, to jej największe nazwiska nie powinny w ogóle wyjść na boisko. Jednak trener Michniewicz, w zeszłotygodniowej wypowiedzi dla Widzew TV, odnosząc się do sytuacji Dawida Kownackiego zapowiedział, że i tak zagra on od pierwszej minuty niezależnie od kłopotów w Sampdorii. W końcu to on jest kapitanem zespołu, a do tego w Gruzji zdobył dwie bramki. Sam zawodnik ostatni schodził wczoraj do szatni, trenując do końca rzuty wolne. Trudno spodziewać się aby w pierwszej jedenastce nie wyszedł też Kapustka, który w meczu z Gruzją dołożył trzecią bramkę, choć od tego czasu zagrał w S.C. Freiburg tylko 21 minut.

Trening zespołu w Łodzi

W zespole Finlandii zdecydowana większość zawodników występuje w swoich krajowym rozgrywkach. Warto zwrócić jednak uwagę na grającego w środku pola Fredrika Jensena, który regularnie występuje w Twente Enschede i zanotował w tym sezonie już 2 trafienia w Eredivisie.

W Łodzi szykuje nam się naprawdę ciekawe spotkanie, które można potraktować również jako przegląd kadr Ekstraklasy. Zwycięstwo z Finlandią „przyklei” nas do zespołu Danii na pierwszym miejscu w tabeli i pozwoli z większym spokojem podejść do kolejnego meczu, który „młodzieżówka” zagra już we wtorek na Litwie.

Początek spotkania o godz. 18:00, transmisja w Polsat Sport, a specjalna oferta LVBet na ten mecz TUTAJ

Komentarze