Tym panom już dziękujemy, czyli kogo zabraknie na mundialu?

Co łączy Garetha Bale’a, Arjena Robbena, Pierre-Emericka Aubameyanga i Alexisa Sancheza? Tak, wszyscy bez wyjątku są fantastycznymi piłkarzami, gwiazdami światowego futbolu. Co jeszcze? Ano to, że na imprezie najważniejszej w kalendarzu każdego piłkarza na świecie nie wystąpią. Ich reprezentacje nie zakwalifikowały się na Mundial, a oni zmagania najlepszych obejrzą w telewizji. Zresztą lista nieobecnych jest dłuższa.

 

Przeterminowana Oranżada

Podczas gdy reprezentacja Polski zakwalifikowała się na drugą z rzędu wielką imprezę, w dokładnie odwrotnej sytuacji znajduje się Holandia. Kraj przez długie lata stawiany za wzór, jeśli chodzi o system szkolenia młodzieży, ostatnimi czasy ma problemy z produkcją talentów na masową skalę. Coś zacięło się w świetnie funkcjonującej maszynie, a cierpią na tym starzy wyjadacze, jak chociażby wspomniany Arjen Robben, który dość ma już rozczarowań i po przegranych eliminacjach zrezygnował z dalszych występów w kadrze Oranje. Kogo jeszcze zabraknie? Jeśli przeanalizujemy dokładnie skład Holendrów z ostatnich spotkań eliminacyjnych, rzeczywiście brakuje tak najjaśniejszych gwiazd światowego futbolu. Albo solidni co najwyżej piłkarze drugiego szeregu, albo “wiecznie młodzi, obiecujący”, jak chociażby Ryan Babel czy Memphis Depay. Czy powoli powinniśmy przyzwyczajać się do wielkich imprez bez udziału wynalazców „futbolu totalnego”? Osobiście podczas losowania Euro 2018 reprezentację Kraju Tulipanów mimo wszystko wolałbym omijać z daleka…

W Rosji nie usłyszymy Chi-chi-chi-le-le-le, viva Chile!

Pamiętacie fantastycznych kibiców reprezentacji Chile i ich wspaniały doping?

W Rosji na pewno tego nie usłyszymy… Kibice La Roja w ciągu ostatnich lat mieli wiele powodów do radości. Piłkarze tego kraju dwa razy z rzędu, w wielkim stylu, wygrali rozgrywki Copa America, na poprzednim Mundialu ograli Hiszpanię, wyszli z silnej grupy i odpadli w fazie pucharowej po heroicznej walce z gospodarzem turnieju, Brazylią. W Rosji miało być jeszcze lepiej, ambicje sięgały ćwierćfinałów lub strefy medalowej, jednak zespół w spektakularny sposób wykoleił się na ostatniej prostej  na najważniejszą imprezę czterolecia. Claudio Bravo, Arturo Vidal i Alexis Sanchez to tylko największe z gwiazd reprezentacji Chile, których zabraknie na turnieju. I tylko tych kibiców najbardziej żal…

Bale jak Giggs

Ryan Giggs przez lata nie potrafił wprowadzić swojej reprezentacji narodowej ani do finałów Euro, ani na Mistrzostwa Świata. Co ciekawe, fantastyczny skrzydłowy Manchesteru United mógł za młodu wybrać narodową drużynę Anglii i nie ulega wątpliwości, że w koszulce z trzema lwami o reprezentacyjne sukcesy byłoby mu znacznie łatwiej (podobnie jak Anglikom z Giggsem w składzie…). Po rozstaniu się rodziców przyjął jednak nazwisko panieńskie matki, pod którym znamy go dziś oraz zdecydował się reprezentować Walię. A co za tym idzie – wybrał pasmo reprezentacyjnych porażek i rozczarowań. Z początku wydawało się, że podobną drogą kroczy jego młodszy rodak, Gareth Bale. Jednak atakujący Realu Madryt najpierw wprowadził kadrę narodową swojego kraju na Euro 2016, a tam zatrzymali ich dopiero w półfinale późniejsi triumfatorzy turnieju, Portugalczycy. Wydawało się, że przed kadrą Walii świetlana przyszłość i passa sukcesów. W eliminacjach była szansa awansować na Mundial nawet z pierwszego miejsca, w ostatniej kolejce, w pojedynku federacji brytyjskich wystarczyło zremisować z Irlandią…W Cardiff zamiast podziału punktów była jednak porażka, a wraz z nią koniec marzeń o wyjeździe do Rosji. Gareth Bale, Joe Allen, Aaron Ramsey…Szkoda, szkoda.

Mogło się wydawać, że Walia z Garethem Bale’m (w środku) osiągnie o wiele więcej, niż z jego wielkim poprzednikiem, Ryanem Giggsem (po prawej). Póki co – udziału w Mundialu nie wywalczył żaden z nich…

Afrykańska zmiana warty

Podczas ostatnich turniejów Mistrzostw Świata, w Brazylii i RPA, na ekipy Ghany i Kamerunu patrzyło się jak na potencjalnego czarnego konia imprezy, a na wszystkie reprezentacje Czarnego Lądu jako drużyny, które wcześniej niż później podczas Mundialu wejdą do strefy medalowej. Jeśli dodamy do tego fakt, że Kamerun to aktualny mistrz kontynentu, nieobecność obu tych zespołów na turniej w Rosji należy uznać jako sporą niespodziankę, jeśli nie sensację. Tym bardziej, że kwalifikacje wciąż trwają, a do rozegrania zostało po jeszcze jednym spotkaniu. Co więcej, w meczu o wszystko z Marokiem zagra w listopadzie Wybrzeże Kości Słoniowej, więc w Rosji może zabraknąć także tej ekipy. Żadna z wymienionych nie ma jednak aktualnie w składzie gwiazdy tak jasno błyszczącej, jak Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang. Co prawda z napastnikiem Borussi Dortmund w składzie jego reprezentacja w ostatnich latach zrobiła znaczący skok jakościowy, ale wciąż jest po prostu zbyt słaba, żeby rywalizować z najlepszymi afrykańskimi zespołami. Trudno, „Auba” musi skupić się na karierze klubowej…

Pechowcy

Mówisz Słowacja, myślisz – Marek Hamsik i dziesięciu chłopa „od noszenia fortepianu”. Nasi południowi sąsiedzi mieli ostatnimi czasy naprawdę przyzwoitą passę, brali udział w Mistrzostwach Świata w 2010 roku oraz w Euro 2016. Na Mundial w Rosji też chcieli jechać i nawet zajęli w swojej grupie eliminacyjnej drugie miejsce, czyli gwarantujące udział w barażach. Sęk w tym, że gwarantowało to ośmiu z dziewięciu zespołów, a Słowacja okazała się tym dziewiątym, pechowcem, ekipą z najsłabszym bilansem punktów. W sporcie przydaje się odrobina szczęścia, a tego Hamsikowi i spółce tym razem ewidentnie zabrakło…

Amerykański szok

Jozy Altidore, Christian Pulisić czy Tim Howard to być może nie największe gwiazdy światowego futbolu, ale brak awansu na Mundial reprezentacji Stanów Zjednoczonych, która w dodatku w strefie CONCACAF oprócz Meksyku nie ma rywali z najwyższej światowej półki, należy uznać co najmniej za wielkiego formatu niespodziankę. Tym bardziej, że stało się to kosztem Panamy, którą USA ograło kilka dni wcześniej u siebie…4:0! Posadę stracił naturalnie selekcjoner kadry Jankesów, Jurgen Klinsmann. O ile dobrze znamy amerykańskie podejście do sprawy, reprezentacja tego kraju wyciągnie wnioski i wróci silniejsza. Zresztą z Rosją Stanom zawsze było jakoś tak nie po drodze…

Brak awansu Stanów Zjednoczonych na Mundial Juergen Klinsmann przypłacił posadą…

Będzie więcej ofiar?

Tego wykluczyć się nie da. W barażach europejskich zagrają między innymi Włosi i Chorwaci, a tam świetnych piłkarzy jest bez liku. Przed nami rywalizacja o 9 pozostałych miejsc na turnieju i dalszych sensacyjnych rozstrzygnięć wykluczyć się nie da. A z czego my się cieszymy? Że wśród niekwestionowanych gwiazd światowego futbolu, których zabraknie na Mundialu nie ma…Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski jest, ma się doskonale, był najlepszym strzelcem eliminacji i mamy tylko nadzieję, że swoimi występami na rosyjskich murawach da do myślenia szanownemu gremium, decydującemu o przyznawaniu Złotej Piłki za rok 2018…

Michał Faran

 

Kto zostanie Mistrzem Świata? Oferta LV BET dotycząca zwycięzcy Mundialu, który w przyszłym roku odbędzie się w Rosji do sprawdzenia TUTAJ!

Komentarze